„Góry Barsawii”

Poniższy tekst powstał na podstawie dodatku do EARTHDAWNA p.t. „Przewodnik po Barsawii”.

Tym razem postanowiłem opisać parę łańcuchów górskich. Po co? Po to, aby MG mógł z nich korzystać, oczywiście.

Góry Kaukawskie – leżą na północnym krańcu Barsawii. Znajdują się o pięć dni drogi od Przyczółka i Parlainth. Nazwa ich wywodzi się od słowa w języku trolli, które oznacza „drapieżne” lub „pechowe”. Są to najbardziej zdradzieckie góry w całej prowincji. Schronienie wśród głębokich dolin, stromych urwisk i ukrytych parowów znalazło wiele stworzeń i Horrorów, którym udało się przeżyć w tym środowisku. Linia drzew kończy się na wysokości 450 metrów od podnóża gór. Ponieważ wyżej nie ma żadnej roślinności bardzo często można się tam natknąć na lawiny i trzęsienia ziemi. Według plotek jaskinie u podnóży gór zamieszkane są przez nieprzyjazne intruzom dzikie plemiona. W skład tych plemion wchodzą wszystkie rasy, lecz najczęściej można spotkać krasnoludy, ludzi i orki.


Góry Delaryjskie – znajdują się w pobliżu zachodniej granicy Barsawii, 10 dni marszu na południe od Jerris i 12 dni marszu na północ od Vivane i Powietrznej Przystani. Nazwa ich pochodzi od słowa w języku elfów, które oznacza spokój i harmonię. Pierwszym wrażeniem, jakie odczuwają podróżnicy jest odosobnienie. Góry są niezwykle piękne i spokojne. Pomimo, iż w Górach Delaryjskich żyje wiele różnych stworzeń nie istnieją tam żadne odgłosy życia. Niesie to ze sobą pewne niebezpieczeństwa, gdyż podróżni nie są w stanie przewidzieć bezszelestnego ataku wrogich stworzeń. Również osoby, które zgubiły ścieżkę nie mogą wołać o pomoc, gdyż wszystkie dźwięki są pochłaniane.
Według legendy w górach tych znajduje się klasztor, w którym Elianar Messias, Uczony Męczennik, odnalazł schronienie po tym jak królowa elfów wygnała go ze swojego kraju. Messias popadł w niełaskę po tym jak sprzeciwił się ogłoszonej przez królową „Deklaracji odłączenia się od narodu Shosary”. W jaskini u podnóży gór uczony odnalazł „Księgi Cierpienia”. Aby Elianar mógł w spokoju przestudiować przepowiednię i przyczynić się do uratowania świata góry postanowiły zamilknąć. Nikt nie wie czy ta opowieść jest prawdziwa, faktem jednak jest, iż góry milczą. Znalazło się bardzo wielu śmiałków, którzy próbowali odnaleźć klasztor, miejsce schronienia sławnego uczonego, jednak jak dotąd nikomu się to nie udało. Wiele osób twierdzi, że klasztor został zniszczony w czasie Pogromu. Równie liczni są zwolennicy teorii, według której klasztor nigdy nie istniał a historia o Uczonym Męczenniku to tylko fikcja.


Góry Smocze – znajdują się na południowo – wschodniej granicy Barsawii, między Morzem Aras a Morzem Martwym, 10 dni jazdy od Travaru. U podnóży tych gór kończą się Złoziemia.
Jak nietrudno się domyślić góry zawdzięczają swoją nazwę smokom a konkretnie smokowi, co się zowie Górski Cień (szczegóły o tym smoku można znaleźć w ED Corner nr 6), który obrał je na swoją siedzibę. Gniazdo tego stwora znajduje się w głębokiej jaskini przylegającej do płaskowyżu, leżącego na najwyższym szczycie tych gór. Istnieją opowieści, według których w pieczarze smoka mieszka także społeczność Dawców Imion, których przodkowie schronili się u boku Górskiego Cienia w trakcie Pogromu. Nie powrócili oni na niziny, lecz wciąż mieszkają pod opieką smoka. Inne opowieści mówią o stworzeniach zwanych smokowcami, które potrafią zmieniać swą postać. Istoty te zamieszkujące Smocze Góry są drobne i troszkę podobne do smoków, które jeśli wierzyć legendom potrafią się zmieniać w Dawców Imion różnych ras. Prawdopodobnie zostały one stworzone przez Wielkie Smoki aby im służyły. Niestety nie można o tym znaleźć informacji nawet w Wielkiej Bibliotece. Bardzo łatwo jednak można znaleźć informację o smokopodobnych stworach, mierzących około 2 metry i zamieszkujących parowy i jaskinie u podnóży gór.


Góry Skolskie – znajdują się na północnym zachodzie Barsawii, między Krwawą Puszczą a Wężową Rzeką, 10 dni marszu od Iopos a 15 dni marszu od Jerris. Nazwa gór pochodzi od słowa, które w języku trolli oznacza „starożytne”. Według legend trolli z gór tych pochodzą trolle, które założyły starożytne królestwo Ustrektu. Opowieść ta jednak jak do tej pory nie została niestety przez nikogo potwierdzona. Jedyny fakt, który przemawia za prawdziwością tej legendy jest to, że w górach tych zamieszkuje wiele plemion trolli. Skolskie trolle mają bardzo mało wspólnego z kryształowymi łupieżcami, mimo iż także żyją z łupów. Mówią dziwnym, nie znanym w Barsawii dialektem, który bardzo różni się od zwykłego języka trolli. Podróżują na wierzchowcach podobnych do grzmotorożców, jednak o wiele dzikszych. Jak do tej pory próba skontaktowania się z tymi plemionami przez Przymierze Kamiennych Pazurów nie przyniosła żadnych rezultatów. Wywiadowcze grupy, wysyłane w ten obszar zawsze powracają pomniejszone o kilku członków i z wieloma rannymi.


Góry Scytyjskie – znajdują się na północy Barsawii, na północ od królestwa Throalu i na południowy wschód od pałacu królowej elfów w Krwawej Puszczy. Nazwa ich wywodzi się z języka krasnoludów i oznacza, podobnie jak „skol” po trollowemu „stare, starożytne” W górach tych powstało pierwsze królestwo krasnoludów w krainie, która wiele setek lat później stała się Barsawią. Królestwo Scytii powstało na wiele lat przed Throalem i tym jak Elianar Messias został wygnany w Góry Delaryjskie.
Scytia przetrwała Wojnę Orichalkową, jednak jej potęga zmalała i państwo zaczęło upadać. Gdy Theranie przybyli do Barsawii z łatwością podbili królestwo i zmusili do przysięgi wierności. Jednak nawet to nie doprowadziło do upadku królestwa.
Sto lat przed początkiem Pogromu pieczary i podziemne tunele Scytii zaczęły być nawiedzane przez dziwne stworzenia, które dziś uważane są za pierwsze Horrory. To właśnie one zmusiły w końcu krasnoludów do opuszczenia królestwa. Scytyjskie krasnoludy udały się do Throalu prosząc swoich krewnych o schronienie. Zostały one łaskawie przywitane przez króla Valurusa I. Nikt z nich nie powrócił już do starego królestwa. Według legend opuszczone królestwo nawiedzane jest przez zgorzkniałe i żądne zemsty widma założycieli Scytii. Poszukiwaczy przygód przyciągają opowieści mówiące o tym, że w jaskiniach pozostały skarby, których nie zabrały śpieszące się krasnoludy. Ostatnie wyprawy w Góry Scytyjskie dostarczyły nowych informacji o stworzeniach zamieszkujących górskie jaskinie, jednak każdy powracający podróżny inaczej opisuje te istoty. Ostatnio modne są pogłoski, iż nie są to Horrory, lecz zupełnie inne, nie znane dotąd potwory.


Góry Throalskie – znajdują się w samym sercu Barsawii. Pasmo sięga chmur i wydaje się niesamowicie szerokie. Ponieważ krasnoludy nie zajmują się zewnętrznym wyglądem gór ich wygląd pozostał taki, jaki był tuż po zakończeniu Pogromu. Kontrast pomiędzy ogołoconym krajobrazem górskim a uporządkowanym i czystym królestwem Throalu, znajdującym się wewnątrz tego łańcucha, jest niesamowity.
Najbardziej zadziwiającą rzeczą w wyglądzie gór jest niebieskawy kolor ziemi. Skały pokryte są przez niezliczone małe kamyczki, które utrudniają wędrówkę. Zimne lodowate powietrze znajduję się już po przebyciu jednej trzeciej odległości od podnóża gór do szczytu. Dlatego też w te góry można wybrać się jedynie mając grube futra. Góry Throalskie przemierzają również różne dziwne stworzenia, z których wiele wiedzie samotniczy żywot. Dla przykładu pierzaste węże poszukują samotnie pożywienia dla swoich młodych. Lodowe wilki natomiast żyją w stadach. Z powodu małej ilości pożywienia drapieżniki i żyjący tam Dawcy imion nieustannie toczą walkę o przetrwanie. W górach tych można się natknąć także na dzikich. Na powierzchnie gór Pogrom przetrwało kilka prymitywnych plemion orków, ludzi, trolli oraz krasnoludów. Niewyjaśnioną sprawą jest sposób, w jaki przetrwali Pogrom. Powszechne wyjaśnienie mówi, iż zawarli oni z Horrorami pakt i oddawali im cześć. Jeśli pogłoska ta jest prawdziwa to można przypuszczać, iż ataki na podróżnych są dziełem głosicieli Horrorów. Jednak nie ma na to dowodów.


Góry Gromu – znajdują się na południowym wschodzie Barsawii, na północ od Smoczych Gór i dzień marszu od Travaru. Zachodni kraniec tych gór dotyka wschodniej granicy Złoziemia. Nazwa tych gór wywodzi się od krasnoludzkiego słowa, które określa odgłos gromu dochodzącego z ich szczytów podczas miesięcy strassa, veltom i charassa. Nikt nie wie dlaczego tak się dzieje, jednak legendy głoszą, iż przed Pogromem pod górami został uwięziony smok, oraz że to jego ryk przypomina odgłos gromu. Jeszcze inne mówią, że uwięziony stwór to Horror Verjigrom (Łowca Wielkich Smoków). Inne pogląd, popularny zwłaszcza przez Głosicieli mówi o tym, że to Śmierć uwięziona pod Morzem Śmierci przypomina światu o swoim istnieniu. Najbardziej prawdopodobne wytłumaczenie głosi, że góry leżą na pęknięciu między dwoma płytami lądowymi, z których składa się Barsawia a grzmoty to odgłos ocierania się o siebie tych płyt. Góry te są zamieszkanie przez różne zwierzęta i najprawdopodobniej przez kilka Horrorów.


Tylony – znajdują się w samym sercu Barsawii, jeden dzień marszu od Kratas oraz dziesięć dni jazdy konnej od Throalu. Nazwę swoją zawdzięczają niezwykle wysokimi szczytom (które po orkowemu zwą się tylonami), wieńczących każde z dwunastu pasm tych gór. Szczyty dorównują wysokością Górom Throalskim. Zdarzają się tu góry pozbawione życia, przypominające pustkowia, lecz również takie, które są gęsto porośnięte lasem i zaroślami. Granica lasu w Tylonach znajduje się na dość dużej wysokości (o wiele wyżej niż w Górach Kaukawskich) a ponad tą granicą podłoże staje się kamieniste.

Iglice Pasji
Jeśli wierzyć orkowym legendom dwanaście szczytów Tylonów to dwanaście zastygłych w czasie Pasji, które wznoszą się ku wszechświatowi – źródłu wszystkiego, co istnieje. Według legend gdy Pasje dowiedziały się o Pogromie zaczęły szukać ochrony dla swojego świata. Błagały wszechświat o to, by powstrzymał Horrory. Nie wiedziały, że potwory te są częścią wszechświata. Wszechświat niestety nie potrafił powstrzymać tego, co zostało rozpoczęte. Każde zdarzenie ma swoje miejsce niezależnie od tego, czy jest dobre, czy też złe. Ponieważ Pasje nie chciały się z tym pogodzić w momencie gdy próbowały dosięgnąć nieba zostały zamrożone, przez co zmuszono je do przyglądania się na pustoszenie tego świata i bezsilnego wysłuchiwania skierowanych do nich próśb. Według tej legendy Pasje nie wywierają już wpływu na los świata. Legenda ta jest jednak różnie interpretowana.


Lśniące Szczyty – leża wzdłuż brzegu Morza Śmierci na południu Barsawii. Swoją nazwę zawdzięczają zapierającym dech w piersi widoku, jakiego dostarczają każdego wieczoru. Złoża kryształów, które znajdują się na szczytach gór odbijają i potęgują ogniste błyski Morza Śmierci, dzięki czemu powstaje także aura o ciepłej barwie. Można zobaczyć ją nawet z bardzo daleka co wieczór o zachodzie słońca. Nazwa została nadana tuż po Wojnie Orichalkowej przez krasnoludzkich kupców podróżujących z Throalu do Powietrznej Przystani. Krasnoludy widziały poświatę z daleka, lecz gdy przybliżali się do gór poświata znikała. Przyczyną tego jest Morze Śmierci.
Na północnych stokach Lśniących Szczytów żyją przymierza Kryształowych Łupieżców. Już dawno temu trolle odkryły, że góry te są najbogatszym źródłem żywego kryształu w Barsawii. Używają oni tego surowca do tworzenia swoich zbroi, tarcz oraz broni. Żywy kryształ, który pochodzi z tych gór ma lepszą jakość od tego wydobywanego w innych górskich łańcuchach. Większość kryształu wydobywa się z podziemnych jaskiń, lecz istnieją złoża także na powierzchni po stronie Morza Śmierci. Poszukiwacze przygód próbują czasami zdobyć kryształy, co jest jednak bardzo trudnym zadaniem. Żar Morza Śmierci może poparzyć lub odurzyć a w pieczarach skrywają się dziwne potwory.


Ghost