Blaze - "Tenth Dimension"

Blaze Bayley to postać znany z takich grup jak Iron Maiden i Wolfsbane. Z Ironami nagrał on dwie bardzo dobre płyty, jednak przygoda z Harrisem spółką nie wyszła mu najlepiej. Utwory były pisane na możliwości wokalne Bruce'a i dlatego struny głosowe Blaze'a nie wytrzymywały. Dlatego też odszedł i już sam nagrał jak na razie dwie płyty (trzecia koncertowa jest w drodze). Tenth Dimension jest drugim dzieckiem Bayley'a.

Wiele razy już pisałem recenzje zaczynając od tego, że na początku "sparzyłem" się, a później mogłem tego albumu słuchać całe dnie i noce. W przypadku tej płyty było podobnie. Kawałki mnie nie zachwycały, wydawało mi się, że już je gdzieś słyszałem. I odstawiłem ten album na dłuższy czas. Po kilku tygodniach wróciłem do niego. I przyznam szczerze muzyka Blaze'a mi się spodobała. Co prawda nie była powalająca, ale porządna - na odpowiednim poziomie. To co gra Bayley ze swoją grupą różni się znacząco od tego co znamy z twórczości Ironów (właściwie tylko Speed Of Light można by troszkę skojarzyć z Maidenami). Ciągle pozostaje to heavy, ale zaczepiające o rock progresywny. Jest na niej dużo eksperymentów, które wychodzą płycie na dobre.
Wykonawca: Blaze 
Tytuł płyty: Tenth Dimension
Rok wydania:2002
Producent: Andy Sneap
Ilość utworów:12
Ocena: 8/10

The LasT Child