OBITUARY - HISTORIA


Wszystko zaczęło się w roku 1985 gdy w mieście Brandon (na Florydzie) wokalista John Tardy razem z gitarzystami Trevor'em Peres'em i Allen'em West'em, perkusistą Donaldem Tardy'm i basistą Danielem Tuckerem założyli kapelę o nazwie XECUTIONER (znamy już skąd wzięła się nazwa naszego polskiego zespołu "Kat"). W 1986 roku wypuścili swoje pierwsze demo o nazwie "Executioner" a troszeczkę później zmienili nazwę na Obituary (i całe szczęście) bo jak wiadomo była inna grupa o tej nazwie.
W 1989 roku wypuścili kultowe "Slowly We Rot" dla wytwórni Roadrunner. Krąży też legenda, że liryk nie było a John wrzeszczał żeby pasowało ale jest to niemożliwe (dla mnie) bo sam wyłowiłem tekst do kilku piosenek. "Slowly We Rot" jest jedną z najlepszych płyt w historii Death Metalu więc jeśli jeszcze jej nie masz... nie możesz się nazwać fanem tej muzyki!
Ileś tam miechów później weszli do studia i nagrali trzy kawałki po czym zespół opuścił Daniel (i nigdy nie wrócił) i Allen West (na jakiś czas). Jako basista wszedł Frank Watkins a pozycję wioślarza sam James Murphy! Jakby ktoś nie wiedział to grał on wcześniej w Death! 
W 1990 roku powstało "Cause of Death" i nie da się określić wrażeń po przesłuchaniu tego albumu!!! Jest to KULT I KLASYKA!!! Powiedziałbym, że mimo 12 (pisze to w roku 2002) lat od wydania nadal stoi w czołówce Death Metalu!
Dzięki "Cause..." zespół mógł zagrać trasę z Sepulturą a do zespołu powrócił Allen (już ja wiem dlaczego...). 
Trzecia płyta wydana w 1992 zatytułowana "The End Complete" sprzedała się w 250 000 egzemplarzach! Wtedy powstał też teledysk do tytułowej piosenki. 
W 1994 roku zespół puszcza "World Demise" i jest to pierwszy album "w nowym stylu". Teksty nie są już takie mroczne i traktują o "zgonie ziemi". Muzyka też uległa złagodzeniu...
W końcu w roku 1997 powstało "Back From the Dead"... wspaniała okładka jednak nie mówiła prawdy. Tytułowy powrót ze śmierci też nie... teksty się poprawiły ale muzyka była bardzo podobna do poprzedniczki. Jednak album jest godny polecenia! Zawiera też jedną rapową piosenkę, której chyba nie muszę komentować.
Zdawało się, że to koniec... chłopakom znudziło się już granie. Powstała koncertówka o nazwie "Dead" i można ją interpretować na kilka sposobów... zawierała samą klasykę. W tym samym roku Roadrunner wypuściło na rynek reedycje trzech pierwszych albumów.
Nowa płyta, która miała wyjść w roku 2000 niestety nie ujrzała światła dziennego... spowodowały to kłótnie w zespole i problemy z wytwórnią. Wydano jeszcze "Anthology" (2001) a była to płytka kompilacyjna - wytwórnia się domagała. 
Na tym skończę mój referat o Nekrologu i zapraszam wszystkich do słuchania tej wspaniałej grupy!

Ragnar