*** Trzy grosze o metalu ***
'God hates us all, God hates us all
You know it's true God hates this place
You know it's true He hates this race'
Im dłużej zastanawiam się nad słowami (no właśnie, kogo?) dochodzę do wniosku, że ich autor (oczywiście, że Kerry King) ma rację (jeśli Bóg istnieje). Żyjemy w tak okropnym świecie, że powinniśmy cieszyć się nawet z najmniejszej przyjemności. Mnie jednak krew zalewa, gdy czytam niektóre teksty w AM. Czytam ten kącik dopiero od trzech numerów, ale już nie mogę wytrzymać, aby nie dorzucić swoich trzech groszy.
1. Przyszłość metalu
Kiedy pochłaniałem kolejne linijki tekstu niejakiego Uruk-Hai(AM31) krew wrzała w moich żyłach. Na szczęście pod ręką miałem pilota od wieży. Poziom hałasu wzrósł do stopnia, który zdenerwował moich rodziców, ale też ukoił moją duszę. Tekst Uruk-Haia był trudny do przetrawienia przez mój umysł. Korn, Soulfly, Slip-knot? Jeżeli tak ma wygladać przyszłość metalu, to ja wysiadam. Ja na to się nie zgadzam! Proszę, niech ktoś napisze, że myśli tak jak ja. Jeżeli w ogóle przyjmie się, że Korn to metal, a dla mnie jest to nie do przyjęcia. Co zaś Uruk-Hai pisze o Deathmetalu? Wspomina coś o Nephasth i Rebealliun. To nie dużo jak na tak prężnie się rozwijający gatunek. Death, mimo iż niezbyt dużo go na łamach AM, żyje i ma się dobrze. Takie zespoły jak Cannibal Corpse czy Immolation wciąż nagrywają świetne albumy. Zaś, jeśli chodzi o odkrycia ostatnich lat to moimi niewątpliwymi faworytami są NILE (rządzi!!) i polski! Decapitated. Podkreślam słowo 'polski', gdyż Uruk-Hai nawet o nim nie wspomniał pisząc o polskiej scenie (swoją drogą o Behemoth też nie, aargh!).
2. Nju-metal
Co to za gatunek? Zespoły takie jak Linkin Park, Korn czy System Of The Down NIE GRAJĄ METALU!!!! Pojęcie to zostało wymyślone przez jakiś sprytnych speców od marketingu, którzy dzięki temu mogą trzepać dużą kasę na frajerach, którzy myślą, że ich ulubiona kapela to metal. Mogą oni przez to szpanować przed rówieśnikami, jakiego to oni złego metalu słuchają. A teraz, gwoli rozrywki, kawałek tekstu Creepy_Jo (też AM31):
'W gruncie rzeczy niektóre zespoły nu-metalowe wymiatają o wiele ostrzej niż większość old-metalowego świata.'
Normalnie myślałem, że z krzesła spadnę:) Stary polecam ci zimny kompres, jakieś kropelki na uspokojenie (swoją drogą mnie też się przydadzą) i kurację wg mojego przepisu: Cannibal Corpse, Napalm Death, Immortal i na wielki finał Mortician:). Jeżeli po takim zabiegu nadal będziesz obstawał przy swoich słowach to powiadom mnie o tym na łamach tego kącika. Wtedy zacznę słuchać twego Linkin Park.
3. Fani metalu
Każda grupa musi mieć swój znak rozpoznawczy, coś, co będzie ich odróżniało od szarego tłumu na ulicy. I dlatego właśnie metalowcy ubierają się na czarno. Jest to swego rodzaju sprzeciwianie się uniformizacji społeczeństwa, do którego dążą duże korporacje i Kościół. [HEX2000: Co ma do tego Kościół?! W tej chwili bredzisz tak samo, jak owi miłośnicy "metalowego" Linkin Park czy Korna, których raczyłeś objechać. Trochę samokrytyki i odpowiedzialności za własne słowa nie zaszkodzi.]
Oczywiście pojawiła się przez to grupa pozerów, którzy dumnie się nazywają metalami, choć muzyka ta jest im obca. Ale teraz pytanie: Jak odróżnić po wyglądzie prawdziwego fana metalu i pozera? No właśnie trudna sprawa, dlatego nigdy nie osądzajcie póki z takim kolesiem nie porozmawiacie. A jeżeli ktoś na prawo i lewo wyzywa innych od szpanerów to albo ma kompleksy albo sam na siłę robi z siebie "wielkiego metala". Sorry, ale takie są moje odczucia. Ja sam latem, gdy jest gorąco nie noszę glanów ani długich spodni, ale naśmiewam się z tych, co tak robią. To ich życie i wybór.
No i to tyle jak na pierwszy tekst. Oczekuję ostrych ripost i wielkiego bluzgania na moją osobę.
PS1. Pozdrawiam wszystkich fanów WKS ŚLĄSK WROCŁAW i uczniów XII LO we Wrocławiu.