Terminator

Koncert, który bootleg ten dokumentuje odbył się w Montreal Forum w Kanadzie 17 listopada 1991. Utworów jest 10, oto one:
Enter Sandman - w tamtych czasach mało który koncert nie zaczynał się od tego szlagieru z Czarnego Albumu. Wykonanie to niczym się nie wyróżnia; ot porządne wykonanie jak zawsze i nic poza tym. Zaraz po Wejściu Piaskowego Dziadka nadchodzi czas na...
Creeping Death - jak zawsze bez żadnych przerw zaraz po Sandmanie po głośno wykrzyczanych przez Jaymza słowach 'CREEEEPING DEAAAAATH' zaczyna się mocne uderzenie. Zaraz po intrze bardzo udane tradycyjne Jaymzowe 'ha ha'. Jeden z najbardziej czadowych utworów Metalliki. Do dziś chętnie grają go na koncertach. Tradycyjnie przed sekcją "Die, by my hand" następuje lekcja śpiewu dla fanów i solówka Jasona na basie. Śliczne wykończenie.
Harvester of Sorrow - chyba nikt się nie zdziwił że ten utwór jest trzeci. Trochę gadki: "We make noise, you make noise - that's fuckin' like that" - poucza widownię Jaymz. Zaraz potem monumentalny początek wspaniałego utworu z Justice. Co mnie zdziwiło to to że James nie krzyczy 'ej ej' na początku. Ale fani po jakimś czasie przypomnieli sobie po co tam są i sami zaczęli krzyczeć. Jak zwykle po drugiej zwrotce kilkunastosekundowa przerwa i potem do końca.
Sad But True - "I want see some movement out there, heads, arms, tits, whatever you got" - nie dają chłopaki odpocząć, kolejny ciężki kawałek, tym razem z Czarnej. Utwór nieco szybciej zagrany niż na albumie czy na koncertach z późniejszych lat no i nie ma wykończenia, ale i tak brzmi wspaniale. Sami dobrze wiecie jak Jaymz się wtedy wydzierał podczas refrenów.
Wherever I May Roam - kolejny heavy kawałek z Czarnej płytki. Intro puszczone jest z głośników. Dopiero kiedy wchodzą bębny Larsa chłopaki zaczynają grać live.
Through the Never - szczerze mówiąc nie przepadam za tym kawałkiem. Jest on dosyć prosty i szybki i w zasadzie niczym szczególnym się nie wyróżnia.
The Unforgiven - jeszcze jeden cudowny kawałek z Czarnej. Pierwsza na bootlegu ballada. Zamiast monumentalnego początku, mamy ciekawe solo na gitarze (akustycznej notabene). Na początku Lars nie robi wstawek, potem bębny też idą odrobinę inaczej niż w oryginale (częściej słychać centralę). No i oczywiście nie ma fade out na końcu, zakończenie jest więc godne uwagi. 
For Whom the Bell Tolls - no, tego utworu to po prostu nie można spieprzyć. Absolutny klasyk! Przed początkiem krótka rozgrzewka z centralą Larsa i 'ej! ej!'. No a potem to już sam czadzik. Po Bellz mamy cudowną solówkę w wykonaniu Kirka - jak to jest że ten facet zawsze potrafi tak fajnie coś zagrać. Potem bez dłuższych przerw długo oczekiwany moment koncertu, czyli...
Fade to Black - jezu, już przy pierwszej nutce chwyta człowieka za serce. Przecież to jest śliczne. Na początku intro grane podwójnie. Gdy wchodzi perka widzowie dosłownie wariują! Tylko głos Jaymza sprawia wrażenie już lekko zmęczonego (niestety). Chłopaki przyjemnie przyspieszają po zwrotkach. Jeden z najlepszych i najlepiej zagranych utworów na całym bootlegu. Przed drugą zwrotką Kirk jak zwykle nieco zmienia solówkę (i znów mu nieźle wyszło!).
Master of Puppets - ten utwór zamyka końcówkę. Oczywiście zagrali skróconą wersję, trudno jest znaleźć pełnego Mastera z tamtych czasów. Przed utworem tradycyjne dialog z publiką: "Heeeej!" "Heeeeeeeeeeeeeej!!!" "Master!" "Maaaaaaaster!!!" itd., itp.
Mimo ciekawego setlistu i świetnego wykonania, bootleg ten nie jest idealny. Przede wszystkim, nie ma tu wszystkich utworów zagranych na koncercie! W związku z tym wkurzające jest to, że po wielu utworach są wyciszenia, przez co pourywane są solówki (np. po Harvesterze - jak to można było zrobić! To jest kaleczenie utworu!) czy wykończenia (tak jak podczas Fade'a - grzech śmiertelny!). To co jest w zasadzie esencją koncertu zostało wycięte z niezrozumiałych przyczyn. Zabawne jest to, że po ostatnim kawałku (Masterze), słychać jeszcze nabijanie rytmu, co świadczy o przynajmniej jeszcze jednym utworze zagranym przez Misiów na tym koncercie po tym właśnie utworze (wiadomo że chodzi o Seek and Destroy). Mimo wszystko każdy fan Metalliki będzie miał sporo zabawy przy słuchaniu tej płytki. Szczególnie, że jakość nie należy do najgorszych, jak na bootleg oczywiście.

 

Terminator

8/10

Jakość:

Data Nagrania:

17/11/1991

Miejsce Nagrania:

Montreal Forum, Kanada

Liczba utworów:

10

Całkowity czas:

59:42 min

 

 

 

 

 

 

 

KOT