*** Stoner rock ***


Na dźwiek tych słów pewnie większosć z potencjalnych czytelników wyda z siebie jakiś nieartykułowany odgłos w stylu: "hęęęę???". Właśnie ten krótki arcik będzie zawierał informacje co to za stwór ten "stoner rock".

Zacznijmy może od źródłosłowu. Termin ten pochodzi od słówka "stoner"- co oznacza mniej więcej tyle co nawalony; osobę która trochę popaliła gandzi i naszła ją wena twórcza:)*, a terminu rock chyba nie musze wyjaśniać.

Teraz krotka chrakterystyka tej muzyki. Z definicje to ciężki rock(czasem nawet podchodzący pod metal) z iście Sabbathowymi basowymi i gitarowymi riffami z domieszką psychodelii(zależnie od zespołu jest jej więcej lub mniej). Gatunek ten w Polsce i ogólnie na świecie nie bije rekordów popularności choć niektórzy jego przedstawiciele i owszem. Zabrzmiało enigmatycznie więc spieszę z wyjaśnieniami. Takim "popularniejszym" zespołami podchodzącymi pod stoner Rock jest np. Monster Magnet (supportowali Metallicę w '99 w Warszawce) i Queens of the Stone Age.

Gatunek ten jest dość młody, narodził sie na przełomie lat 80 i 90. Za prekursora tego nurtu uznaje się amerykański zespół Kyuss. Po nagraniu 5 płyt(ostatnia i najłatwiej dostepna to "...and the circus leaves town") zespół rozpadł sie ale gatunek przetrwał. Jeden z ex-muzyków Kyuss gra obecnie w Queens of the Stone Age(dlatego o nich wspomniałem na początku). Na dzień dzisiejszy aktywnych zespołów jest około 150 (mogę sie mylić), a dwie najprężniej działajace sceny stoner rockowe to USA i uwaga: Norwegia (tam króluje black, death i stoner)**. Poniżej krótka lista kapelek*** którymi warto sie zainteresować (według mnie):

- Kyuss(prekursor - no comment)
- Monster Magnet (fajnie pocinaja, podchodzą często pod metal w swoich utworach)
- Queens of the stone age (trochę lżejsze brzmienie)
- Iron Monkey ([serio!], kapela wymiata, klimat ciężki i powolny jak diabli no i wokal prawie blackowy w niektorych utworach)

Dalej juz bez opisów:

- Stonosaurus
- Unida
- Nebula
- Karma to burn
- Orange Goblin

To na tyle, jeśli gdzies sie kopnąłem to przepraszam. Mam nadzieje że kogoś zainteresowałem tym gatunkiem.

Podczas pisania słuchalem: Orange Goblin "Time traweling blues" i Mercyful Fate" Don't break the Oath"

* autor pisząć tekst niczego nie zażywał ( no może oprócz leków na grypę:)

** wiem z autopsji - brat był i przywiózł trochę płytek itp. głownie właśnie black(dla mnie:) i stoner rock(dla siebie), aha ceny zabijają: piwko w pubie ok 50-60 zeta....no comment...

*** nie zdziwcie sie jeśli w sklepie wytrzeszczą oczy jak zapytacie o niektore z nich


© King_Diamond