Wrażliwość oraz złość wyrażana w słowach
czyli wokalistki na ringu


Kobieta w metalu? To wydawać by się mogło coś niemożliwego, a jednak. Najczęściej kobiety obsadzają stanowisko wokalistki, choć równie dobrze, jak ze śpiewem, radzą sobie obsługując bas czy klawisze. Chciałem napisać pare zdań o moich faworytkach w sferze wokalnej. Kolejność przypadkowa (no, może nie całkiem), a co podkreślam najważniejsze nie liczy się uroda, lecz umiejętności wokalne.

Tarja Turunen to pierwsza kobieta-wokalistka w metalu, którą miały przyjemność słyszeć moje uszy.W fińskim zespole Nightwish śpiewa od samego początku, czyli jakieś 4-5 lat. Od razu podbiła moje serce (czyt.uszy) swoim urzekającym, łagodnym, a czasem mocnym sopranem. Wystarczy wysłuchać taki utwór jak "Two For Tragedy", a następnie skonfrontować go z odmiennym "Wishmaster" - oto cała ona. Nic lepszego pod tym względem nie było mi dane usłyszeć. Owszem, wiele wokalistek próbuje ją naśladować, jednak jestem przekonany, że berło długo pozostanie w jej rękach. Poddani, proszę o powstanie, bowiem nadchodzi Wasza królowa...

Wydawać by się mogło, że rola kobiety wokalistki sprawdza się tylko w kapelach gotyckich. Owszem takich przykładów jest mnóstwo, jednak i to im nie wystarczyło i niektóre drogie panie przerzuciły się na bardziej ekstremalne gatunki metalu. Jedną z najpopularniejszych wokalistek death metalowych jest obecnie Niemka Angela Gossow. Świat zna ją od niedawna - mogliśmy podziwiać jej wyczyny na ostatniej płycie szwedzkiego Arch Enemy - "Wages Of Sin". Zastąpiła dotychczasowego wokalistę Johana Livę i szczerze mówiąc w życiu nie poznałbym, że to śpiewa kobieta! Jej growl, skrzek, czy jak tego jeszcz nie nazwiemy jest po prostu bardzo ostry. Pełne zaskoczenie!

Vibeke Stenne Wokalistka norweskiej Tristanii - Vibeke Stenne to już klasyka na gotycko/doom'owej scenie. Śpiewa sopranem, jednak jej głos jest dekadencki i pełen dramatyzmu. Świetnie sprawdza się jako wokal przewodni, świetnie wypadają również chórki w jej wykonaniu. W skrócie bardzo klimatyczne wokalizy, którym często towarzyszy potężny, męski growl.

Te, tylko trzy przykłady są dowodem na to, że płeć piękna nie jest tak słaba, jak by się to mogło wydawać. Na wyróżnienie zasługują z pewnością następujące damy: Liv Kristine Espenaes (Theatre Of Tragedy), Sarrah Jezebel Deva (Cradle Of Filth), Rachel (Sinister) oraz Martina Hornbacher (Therion).


© kaReL jotun@terramail.pl † † www.INFLAMES.of.pl