Witam
Na poczatku standardowo pochwaly za prace jaka wkladacie w rozwoj - moim zdaniem calkiem niezlego kacika. Widac ze Wasza praca nie idzie na marne i jest coraz wiecej ciekawych rzeczy (w coraz ciekawszej formie:)) do poczytania. Oby tak dalej.

Nie o tym mialem jednak pisac :)), a o jednej rzeczy - mianowicie postawie niejakiego The Last Childa napisal on:

"Zaczęło się od beznadziejnego Old New Song //nawiasem mowiac New Old Songs// , jeszcze bardziej beznadziejnego zespołu lb //chodzi o Limp Bizkit jak zgaduje//, potem kolej na Musikalische Staub Rammsteina - tylko pare utworów nadaje się do wysłuchania. Teraz kolej przyszła na mój ukochany Linkin Park"

No wiec sznowny panie o gustach sie nie dyskutuje, ale kiedy slysze tego typu opinie to mnie pusty smiech bierze rozumiem, ze mozna nie lubic LB

The LasT Child: Jak widzisz można nie lubić lb, ale o gustach się nie dyskutuje, więc tutaj już skończę.

(sam juz tego od dawna nie slucham ale sentyment mnie sklania zeby Cie troche zbesztac;)), ale pisanie ze jest to beznadziejny zespol wychwalajac Linkin Park jest moim zdaniem niezbyt madre. 

The LasT Child: "Ukochany" było użyte w tu akurat w tej formie, że jest to taki zespół, który ja lubię, a inni go olewają. Jednak jest zasugerowane, że go lubię, więc już się tłumaczę. Owszem oba zespoły są topowymi przedstawicielami nurtu nu-rocka (nie napiszę metalu, gdyż to nie jest metal), jednak lb gra (IMHO) o wiele gorszą muzykę (wyprzedzam Wasze pytanie tak słyszałem zarówno Sagnification i Hot Doga jednak jedynymi utworami, które wpadły mi w ucho to  My Way, Take Look Around i taki jeden, którego tytuł zapomniałem [zaczyna się od słów: I've just wrote a letter]). Dodatkowym czynnikiem jest to, że lb jest zespołem _bardziej_ komercyjnym. Dlatego mogę osobiście wyróżnić jeden, a zbesztać drugi.

Nie wiem czy wiesz ale gdyby nie ten beznadziejny Limp Bizkit (a wczesnej Korn) na 99% nie bylo by tego twojego ukochanego Linkin Parku (mozesz sie z tym nie zgadzac ale watpie czy gdyby nie bylo sukcesu kasowego LB, LP w ogole by powstal - malo co - nie gral by tego co gra obecnie bo cos mi sie nie wydaje ze przy ich poziomie muzycznym potrfili by sami wykreowac styl jakim sie obecnie posluguja). Wiec troche szacunku biszkopta sie nalezy.

The LasT Child: Szacunku? Wiesz jest tyle zespołów, że przeżył bym spokojnie gdybym nie usłyszał LP. Zobaczymy co chłopaki z Pheonix pokażą na drugiej płycie. 


PS. pozdrowienia dla Czytelnikow i Redakcji
PS2 juz wiemy ze kacika SOAD nie bedzie (na szczescie:)) ale powiedzcie ze Venom bedzie powiedzcie powiedzcie ... :)))

RattA

HEX2000: Kącik SOAD miał być, ale autorowi coś nie wyszło... A jak ktoś będzie chętny do prowadzenia kącika Venom, to on też będzie:). Oczywiście o ile zalejecie Qn'ika mailami o więcej miejsca dla KM:).

The LasT Child: O tak! Tekstów przybywa, kącików też, a miejsca tyle samo... .


Salve!!!
Niewiemjakzacząć to napisze że KM jest po prostu świetny, ale powoli coś sie dzieje z nim nie tak (ale mi chore zdanie wyszło). Powoli traci klimat. Nie wiem czym to jest spowodowane... może nowy layout... poprzedni był lepszy ;)

HEX2000: Wiem, zawsze tak mówicie;). Ale spokojnie. Jak dobrze pójdzie, to za miesiąc będzie znowu "mroczna" oprawa graficzna.

Tamten był mroczniejszy ;) no i ta maidenowska czcionka. To było coś. A teraz: cukierkowe kolory no i brak tekstów księcia (mało też jest the last childa i iommiego). Od dłuższego czasu ELD się nie odzywa... SMUTNO.

HEX2000: No cóż... Eld się ustatkował i do KMu raczej pisać już nie będzie. No a reszta też się wyjątkowo opiernicza. Ale spoko - przetrzepie się im tyłki i może będzie lepiej:).

Troche nabluzgałem (delikatnie) ale to może moje chore fantazje... (...) Pisze to 1 stycznia 2003.

eXer