|
Andrzej Sapkowski - "Rękopis znaleziony w smoczej jaskini" |
|
Nie będę oryginalny i zacznę od króciutkiego (ze względu na brak pomysłu, tradycyjnie) wstępu. Więc tekst traktować będzie o wspaniałej książce pana Sapkowskiego o jakże niefunkcjonalnym tytule Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Dobra, wiem, że się spóźniłem, a pan Andrzej napisał już nową kopię Wiedźmina (Natrętum), ale leksykon ten jest na tyle dobry, że czuję wewnętrzną potrzebę podzielenia się swoimi odczuciami z innymi. O Boże - miał być krótki wstęp! Dobra kończę go. Naprawdę... Zacznijmy od tego, że książka, którą usiłuję opisać jest po prostu swoistym kompendium wiedzy dla fana fantasy. Już widzę wasze rozczarowanie. Brak fabuły, co to za książka. A tu niespodzianka. Książka w ogóle nie przypomina encyklopedii. Informacje w niej opisane są w bardzo fajny sposób. Chyba Sapkowski nie potrafi inaczej pisać. Wychodzi na to, że aż chce się czytać. Napiszę teraz pokrótce z jakich rozdziałów składa się książka. Pierwsza część traktuje o tym, co to w ogóle jest fantasy. Ja osobiście nie lubię bawić się w szufladkowanie, ale innym być może się spodoba. Następnie mamy istną "galerię sław", czyli opisanych tzw. Założycieli gatunku. Następny rozdział "Interludium" jest o odwiecznym konflikcie między fanami fantasy i s-f.. Nie polecam jej fanom fantastyki naukowej :-). Potem jest objaśnienie terminów i rozdział zatytułowany "Subgatunki Gatunku". Nie muszę go chyba opisywać. Autor wymienia też najpopularniejsze cykle fantasy. Potem zaczyna się część najbardziej encyklopedyczna, czyli hasła poukładane w porządku alfabetycznym. Zaznaczam jednak, że są tam zawarte bardzo ciekawe informacje. Wreszcie książkę zamykają rozdziały poświęcone nagrodom przyznawanym książkom i ogólnie pojętemu kanonowi gatunku. To już koniec suchych faktów. Na koniec napiszę jeszcze, że chyba największym atutem tej pozycji jest to, że może Ci ona polecić wiele naprawdę fajnych utworów, których bez niej pewnie nigdy byś nie przeczytał. Jeszcze raz gorąco polecam Rękopis... wszystkim miłośnikom fantasy, a także tym, którzy jeszcze jej nie lubią. Podkreślam "jeszcze", gdyż po lekturze tej książki na pewno się złamią. Tajwan
|
|