|
"Rapsodia" - Elizabeth Haydon |
|
Pewnego razu wyjechałem na wakacje (ale przeżycie :)) i miałem sobie kupić na podróż jakąś książkę. Więc poszedłem do księgarni. Tam oglądałem, oglądałem różne książki i... postanowiłem zaryzykować (za pieniądze rodziców :)) i kupiłem coś czego zupełnie do tej pory nie znałem. Była to "Rapsodia" - wybierając tę książkę trochę także sugerowałem się tym, że na okładce widniał dumny napis: "Andrzej Sapkowski poleca". No cóż, warto spróbować! Więc kupiłem i, co łatwo się domyśleć, zacząłem czytać. Z początku książka zainteresowała mnie średnio. Bo jest główna bohaterka - Rapsodia. Nie chcę wam zdradzać szczegółów, ale powiem tylko tyle, że jest ona... że tak powiem kobietą publiczną. Jednak zamierza rzucić swój dawny fach i zacząć nowe życie. Zaczyna uczyć się bajarstwa. Jest to muzyka, która w skrócie można powiedzieć, że pozwala ingerować w nasze życie, całkowicie je zmieniając jeżeli zna się prawdziwe imię danego przedmiotu/człowieka. Tak więc Rapsodia jest już niezłą Pieśniarką kiedy pojawia się pewien problem. Chodzi o to, że pewien z jej dawnych "klientów" zapragnął by ona wróciła do dawnego zawodu. Rapsodia oczywiście się nie zgadza, więc musi uciekać przed pościgiem. Ucieczka nie udałaby się gdyby nie pomoc Achmeda i Grunthora. Oni to ją wybawiają i dalej podróżują już razem. A tu okazuje się, że pojawiło się jeszcze większe niebezpieczeństwo... Dalej zdradzać fabuły nie będę. A napisze coś o książce. Czyta się ją łatwo. Nie brak w niej zabawnych scen, szczególnie zabawny jest Grunthor - potwór, Firbolg, który czasami okazuje się bardziej ludzki od niejednego człowieka. Jednak najbardziej rzuca się w oczy jego humor. Niektóre dialogi z jego udziałem są naprawdę świetne! A jeżeli już opisuję postacie to wspomnę coś o drugim towarzyszu Rapsodii - Achmedzie. Z początku jest on tajemniczy, nie wiemy o nim prawie niczego. Poza tym, że jest Bratem. Braci to ktoś taki, kto wyczuwa puls wszystkich żyjących stworzeń na ziemi. Achmed dobrze wykorzystuje swój dar, jest mordercą, który potrafi zabijać bardzo szybko i bardzo skutecznie. Ale w końcu poznajemy w nim również i bardziej ludzkie cechy. Ale nie będę tutaj zdradzać więcej. Powiem jeszcze tyle, że później pojawią się inni, również ciekawi bohaterowie. Co jeszcze mogę o Rapsodii wspomnieć? Chyba tylko to, że tę książkę wszystkim polecam, fantasy znajdzie się tutaj dużo! A i ciekawi bohaterowie są warci poznania. Więc do empiku albo pobliskiej księgarni i kupować to! Już, już, już! Wspomnę jeszcze, że są trzy tomy Rapsodii. Wszystkie trzymają podobny poziom Moja ocena: Faramir
|
|