|
Andrzej Sapkowski "Narrenturm" |
|
"Narrenturm"... Ten tytuł z pewnością przynajmniej obił się o uszy każdemu, kto chociaż trochę interesuje się literaturą fantastyczną. Nowa książka Sapka zapowiadana była już od dłuższego czasu. Wieża Błaznów... Tytuł bardzo tajemniczy i enigmatyczny, nie pozwalający rozszyfrować do końca, czym będzie nosząca go powieść. Powoli ujawniane były bardzo malutkie kawałeczki tajemnicy, aż wreszcie obraz "Narrenturmu" w miarę się wyklarował. Książka miała należeć do niezbyt znanego w Polsce gatunku fantasy historycznej, akcja toczyć się na Śląsku z połowy XV wieku. Pan Andrzej Sapkowski kilka dni przed premierą ostrzegał czytelników, by nie spodziewali się drugiego "Wiedźmina". Wszystkich trapiło kilka pytań, na które nijak nie można było znaleźć odpowiedzi. Czy "Narrenturm" dorówna "Wiedźminowi"? Czy Andrzej Sapkowski ponownie da niesamowity popis swoich pisarskich umiejętności? Czy też może, przygnieciony sukcesem swojego poprzedniego dzieła, da plamę? Aż wreszcie, przed kilkoma dniami, "Narrenturm" się ukazało. Prawie codziennie odwiedzałem pobliskie księgarnie, omiatając wzrokiem półki w poszukiwaniu upragnionej książki. Aż wreszcie, patrzę i oczom nie wierzę... jest! Mój cel, mój od dawna poszukiwany Święty Graal! Dałem sprzedawczyni prawie 40 zeta, po czym pobiegłem do domu, by zagłębić się w świat nabytej właśnie książki. Głównym bohaterem "Narrenturmu" jest Reinmar z Bielawy, szlachcic. Poznajemy go w chwili miłosnego uniesienia z żoną pewnego śląskiego rycerza. Niestety, błogie chwile przerywają krewni zdradzanego, wpadając z hukiem do komnaty. Reinmarowi udaje się uciec, lecz rusza za nim pogoń. Żądni krwi Sterczowie (bo tak nazywał się tenże rycerz) zaczynają deptać chłopakowi po piętach. W końcu wszystko układa się w miarę pięknie, Reinmar ma okazję uciec na Węgry. Niestety, jego umysłem, zamiast zdrowego rozsądku, zaczyna kierować miłość. Rusza więc do swojej ukochanej... Spełniły się w stu procentach zapowiedzi pana Sapkowskiego dotyczące zupełnego braku podobieństwa między "Narrenturmem" a "Wiedźminem". Jedyne, co łączy te dwie powieści, to aż nadto rzucające się w oczy podobieństwo między Reinmarem i Jaskrem. Sami się o tym przekonacie, sięgając po tę książkę. Zanim zacznę wymieniać wady i zalety "Narrenturmu", muszę wspomnieć o jednym. Książka została przepięknie wydana! Wielkie dzięki należą się panom z superNowy, którzy najwyraźniej zreflektowali się po wcześniejszych, obrzydliwie prostych i brzydkich wydaniach. Okładka jest stylizowana na jakiś stary, średniowieczny, pięknie zdobiony manuskrypt. Nie muszę chyba mówić, jak bardzo takie wydanie pasuje do klimatu? Oby tak dalej! Po trzech dniach skończyłem książkę. Pierwszy przymiotnik, jaki przychodzi mi na myśl, by ją określić, to... świetna!!! Z nieustającą ciekawością śledziłem przygody Reinmara i jego paczki, cały czas myśląc: co z nimi będzie dalej? Czy chłopakowi uda się uciec spod gniewu Sterczów oraz... Nie spoileruję, bowiem nie chcę Wam psuć przyjemności z odkrywania dalszych losów Reinmarowej kompanii. Sami zobaczcie! "Narrenturm" napisane jest doskonale. Sapek dał - jak zwykle - znakomity popis erudycji, szerokiej wiedzy i znakomitego opanowania języka polskiego. Jak mało komu udało mu się dopasować styl pisania do świata, w którym toczy się akcja książki. Powieść aż roi się bowiem od anachronizmów, cytatów z łaciny (naszej, rodzimej także :)) itd., itp.. Jak dla mnie - czysty miód! I jeszcze jedna kwestia. Co jest lepsze - "Narrenturm" czy "Wiedźmin"? W chwili obecnej szala zwycięstwa przechyla się na stronę "Narrenturmu", lecz nie mogę z lekkim sercem odpowiedzieć teraz na to pytanie. Zostaną bowiem wydane jeszcze tomy drugi i trzeci recenzowanej właśnie powieści. Ufam, że będą przynajmniej tak dobre, jak tom pierwszy. "Narrenturm" jest doskonałe. To nie ulega wątpliwości. Fanatycy "Wiedźmina" mogą się nieco zawieść, lecz jestem pewien, iż po kilkudziesięciu stronach grymas na ich twarzy zmieni się z niezadowolenia w szeroki uśmiech. Polecam tę książkę absolutnie wszystkim fanatykom dobrej lektury. Ocena: 10/10 | fido bezczelny | |
|