=-=-= O Hobbitach słów parę =-=-=


Miło witam wszystkich czytelników kącika Książki jak i naczelnego. Jeszcze mnie tutaj nie było, więc postanowiłem co nieco napisać od siebie. Poniżej macie pisane moją ręką krótkie charakterystyki najważniejszych hobbitów rodem z "Władcy Pierścieni". Chciałbym się wkomponować w zgraną i w miarę określoną ekipę książek i wymienić się kilkoma poglądami. Nie przedłużając zaczynajmy.

Bilbo Baggins

Urodził się w 2890 roku wedle kalendarza Shire. Jak na hobbita przystało był bardzo interesującą postacią o własnym niepowtarzalnym charakterze i tylko mu nadanym odpowiednim cechom. Kochał palić ziele fajkowe z Południowej Ćwiartki, przebywać w swojej norze i pisać przeróżne przyśpiewki o życiu, o radosnych chwilach, o pragnieniach i marzeniach. Cechowała go duma - czasem nie pozwalająca odejść od ustępstw, nawet wręcz go gubiła. Nienawidził sytuacji, kiedy ktoś zwracał mu uwagę, szczególnie zaś Mithrandir. Jego życie diametralnie zmieniło się, gdy razem z czternastką krasnoludów musiał udać się w podróż. Był leniwy i nieskory do długich wypraw, tym bardziej z potomkami Nieśmiertelnego Durina, których za bardzo nie darzył sympatią. I ten Gandalf... Ale podczas eskapady w ówcześnie ustalonym celu wydarzyła się rzecz dla niego pozytywna w skutkach. Znalazł Jedyny Pierścien - wykuty przez Sarona w Barad - Dur. Od tego czasu jego życie uległo drastycznej przemianie, zaczęło mu się powodzić, opływał w dostatek. Żądza utrzymania pierścienia w swoim rynsztunku była ogromna, ten zaś coraz bardziej go pochłaniał, niszczył jego umysł... Żył w nieświadomości, że Gollum czyha jak najbardziej na jego życie i będzie próbował odzyskać jakże cenną rzecz. Po pewnych kłótniach i wyjaśnieniach musiał jednak zwrócić "cudo" Gandalfowi, a sam wybrał się i osiadł w Rivendell pośród elfowych łuczników i samego Elronda - jednego z najważniejszych ludzi Śródziemia. Pozostał tam aż do końca misji Powiernika Pierścienia, a po upływie krótkiego czasu wyruszywszy razem z przyjaciółmi z Szarej Przystani już nigdy nie wrócił na swoje ziemie, do Hobbitonu...

"Straszny cwaniak z tego Bilba" - Frodo Baggins
"Ooo - hobbit, ale jakże mężny i waleczny!" - Gandalf Szary(jeszcze wtedy)

Frodo Baggins

Urodził się w 2968 roku wedle kalendarza Shire. Cenił sobie spokój i ciszę w oczekiwaniu jednak na przeżycie najmniejszej choćby przygody. Nigdy nie wędrował poza określony teren Bag End. Jednak sława jego czczona jest po dziś dzień, z racji wykonania swojej okrutnej i niemożliwej wręcz misji. Stał się Powiernikiem Pierścienia na mocy decyzji najwyższej rady zwołanej u Elronda. Mimo przeżycia wielu niebezpiecznych przygód, jak choćby wizyta w Morii czy cała tułaczka - mozolna i długa, na górę Przeznaczenia, pozostał ciągle tym samym małym hobbitem. W miarę czasu zdobywał doświadczenie, stawał się mądrzejszy, cechowały go złe posunięcia i niesprawdzone rady. Bez pomocy najlepszego przyjaciela nigdy nie dotarłby na szczyt Piekielnej Góry. Często tracił wszelaką nadzieję i chęć do dalszej wędrówki spowodowaną obciążającym go Pierścieniem. Mężniał po każdej bitwie, po każdym udanym ruchu mimo wcześniejszych pomyłek. Miał śliczne kręcone włosy i miłą twarz, czym zwrócił na siebie uwagę Galadrieli. Jego mieczem było Żądło podarowane od Bilba i nim przez cały prawie czas posługiwał się. Po wykonaniu misji krążyły o nim wielkie pieśni chwały, wręcz go czczono i oddawano honor. Gdzie się nie pojawił, zdobywał sobie sympatię, czy to królów, czy wysokich ludzkich dostojników. Miał wspaniałych przyjaciół - Aragorna, króla Gondoru i nie tylko, Gandalfa, króla Theodena... Po powrocie do Rivendell i Shire spisał swoje wrażenia z wędrówki do Mordoru a następnie odpłynął również z Szarej Przystani zostawiając najwierniejszego Przyjaciela - Sama Gamgee.

"Zacny Hobbit ten Frodo" - Mithrandir
"Może i ciałem niewielki, ale duszą i owszem - przeciwnie" - Elrond

Sam Gamgee

Urodził się w 2983 roku wedle kalendarza Shire. Niestrudzony rolnik i miłośnik natury. Kochał swoją ziemię jak mało kto, również i Froda uwielbiał wielce. Towarzysz tego właśnie w misji zniszczenia Pierścienia. Zachwycał się elfami, otrzymał od Galdadrieli mocną linę i kilka ziaren (które później zrodziły wspaniałe drzewa). Nie lubił przygód, cenił sobie spokój, jednak w chwili zagrożenia ze strony orków podjął miecz i dzielnie walczył zwyciężając. Nienawidził Golluma, który ich prześladował i nadał mu przezwisko Śmierdziel. Tkwiła w nim siłą dodająca nadziei w chwilach kryzysowych i beznadziejnych. Był prawdziwym przyjacielem, łakomczuchem, gdy smucił się, śpiewał o radosnych rzeczach z Shire. Marzyciel. W długim czasie po ukończeniu misji został wybrany siedmiokrotnie burmistrzem, ożenił się z Różyczką i mieli wspólnie trzynaścioro dzieci. Został w Śródziemiu i nie odpłynął razem z przyjaciółmi na Morze. Śpiewano o nim w wielu pieśniach, o jego czynach i bohaterstwie.

"Niby gruby, niby zwiędły, a walczyć umie!" - Frodo Baggins
"Drogi Samie, odwaga i wierność znamić cię będą" - Szary Pielgrzym

Meriadok Brandybuck i Peregrin Tuk (Merry i Pippin)

Dwaj przyjaciel z boiska, mogłoby się rzec. Ciągle razem wariowali, byli przeciwieństwem Sama, nie bali się przygód, chętnie odnajdywali nowe zakamarki szwendając się cały dzień. Kochali ziele fajkowe i nagminnie ćmili fajką. Komedianci, marzyciele, optymiści. Byli członkami Drużyny Pierścienia. Wzięci do niewoli przez orków po rozłamie ekipy i dręczeni, bici i sponiewierani. Uciekli koło lasu Fangorn wykorzystując sprzeczkę Uruk-Hai z orkami Mordoru. Zaprzyjaźnieni z entami, szczególnie z Drzewcem. Uczestniczyli w oblężeniu i rozmowach w Isengardzie z Sarumanem. Peregrin odnajdując kryształ Orthanku toczył krótką bitwę z Sauronem. W imię swoich wielkich zasług na polu bitwy i nad wyraz wielkiej uczciwości i posłuszeństwa, mianowani odpowiednio na rycerzy Rohanu i Gondoru. Dumnie pokazywali zbroje i oręż jaki dostali, wszędzie gdzie ich widziano, składano pokłony. Wrócili do Shire, jednak niedługo im dane było cieszyć się wolnością, gdyż pełnić musieli rolę rycerzy na dworach królów. Podobno zostali pochowani po obydwu stronach wielkiego Króla Elessara - Aragorna, ich wielkiego przyjaciela, w Minas Thirith - siedzibie Gondoru a nawet całego Śródziemia. Dostąpili zaszczytu, a imiona ich na zawsze zostały wpisane w sprawy świata i wojny o pierścień...

"Niziołki? Nie słyszałem, ale mili i oddani jesteście" - król Theoden
"Nie wzrost czyni wielkim, a mężność i wierność." Gandalf

Dziękuję za uwagę. Mam nadzieję, że z pozycją Tolkiena nie jestem zbytnio na bakier. Jeśli mam okazję, chciałbym pozdrowić serdecznie military, Splatcha i Luke50. Nie umniejszając jednak klasie "Władcy Pierścieni" sądzę, iż na Pottera wiele więcej osób leci... (nie tak dosłownie:) I ja również bardziej lubię przygody o młodym czarodzieju. Ale wybaczcie mi proszę Was drodzy wierni czytelnicy Tolkienowskiej Sagi, że tak się wyrażę:) Przepraszam za jakiekolwiek błędy w tym tekście.

sly
slyther@o2.pl

God Save Tatu * Mnie * Miotłę Harrego Pottera * A niech Froda też:) *