James Patterson - "Całuj dziewczęta"


Ktoś kiedyś w dziale "Książki" radził, aby pisać recenzje większości książek, które się czytało. Pomyślałem sobie wtedy "Kurcze, to ja mam tyle pisać? :)" No, ale po jakimś czasie stwierdziłem, że to znakomity sposób na kształtowanie własnego stylu. Wiec w ramach krzewienia tego pomysłu otrzymacie tutaj recenzje książki Jamesa Pattersona "Całuj dziewczęta".

Książka wydana przez wydawnictwo Amber w Srebrnej Serii zwróciła moją uwagę w bibliotece swoją okładką, a konkretnie twarzą Morgana Freemana. Z informacji na tyle książki dowiedziałem się, że książka została zekranizowana pod tytułem "Kolekcjoner". Filmu nie widziałem, ale pomyślałem, że może warto by ją przeczytać.

Książka rozpoczyna się opisami kilku morderstw popełnionych na zachodzie USA. Później następuje przeskok do Waszyngtonu. W spektakularny sposób poznajemy Alexa Crossa - policjanta i psychologa. Okazuje się, że jego bratanica, studiująca na uczelni w Karolinie Północnej, zaginęła. Udaję się tam i rozpoczyna śledztwo w sprawie jej zaginięcia, praktycznie nie mając nadziei na jej uratowanie.

Autor w swojej książce zawarł dobrze opisany konflikt pomiędzy dwiema osobami. Z jednej strony mamy inteligentnego policjanta, który dąży do celu nie zawsze konwencjonalnymi środkami. Z drugiej para morderców, która w specyficzny sposób ze sobą powiązani porywają i mordują piękne i inteligentne kobiety. Do samego końca nie wpadłem na to kto jest głównym złym charakterem. (Mój główny podejrzany zostaje skopany przez Alexa Crossa 10 stron przed końcem. Niestety to nie był morderca)

Książka utrzymuje nas w niepewności, aż do ostatnich stron, przez co moim zdaniem jest interesująca. Polecałbym ją każdemu kto chce przeczytać dobrą powieść sensacyjną.

PMG
pmgpmg@wp.pl

A na koniec dwa cytaty, które szczególnie przypadły mi do gustu w tej książce.
"Żeby wychować dziecko, potrzebna jest cała wioska"
"Waszyngton - Schyl się, to cię rozdepczą; wstań, to cię zastrzelą"