![]() |
|||||||||||||
|
3 lata istnienia AM coraz bliżej... Setki ludzi, tysiące tekstów, dziesiątki tysięcy maili, kilka kłótni, kilka przyjaźni, miłości, rozstań, ogrom nerwów, wiele nieprzespanych nocy - czy to bilans po 3tysiecznym odcinku telenoweli? Nie, to po prostu kalejdoskop wspomnień związanych z AM. Być może kogoś dziwi, czemu już teraz uderzam w ten patetyczny ton. Racja - do rocznicy została jeszcze chwila czasu, szampan zdąży się porządnie zmrozić. Jednak do wspomnień nastroili mnie autorzy sporej części tekstów w tym numerze - wyjątkowo częstym tematem rozważań i wspomnień był sam Action Mag; nic dziwnego zresztą, wszak trzecia rocznica to dość dobry czas na robienie podsumowań. Siedząc na stołku redaktora naczelnego ciężko jest objąć wszystkie zmiany obiektywnym okiem - błyskawiczna roszada wśród tekściarzy odbywa się tak szybko i jest tak ciągła, że nie pozostawia chwili na jakąkolwiek refleksję. Czasem zdarza się, że to Wy w swoich listach przypominacie mi starych i świetnych autorów, o których już niemalże zapomniałem. Bardzo wszystkim piszącym za to dziękuję. Aha - oczywiście jest mi znacznie milej, gdy odezwie się do mnie jakiś stary tekściarz, który często pamięta jeszcze początki magazynu. Jeśli to czytasz - kliknij na ikonkę obok i napisz kilka słów, powspominamy stare, dobre czasy... :-) Mała zmiana klimatu, wybaczcie - przy okazji muszę to napisać. Teksty do Action Maga wysyłajcie poprzez kliknięcie na skrzynkę po lewej stronie, zaraz pod przyciskami. Dostaję kupę tekstów z pierwszym zdaniem: "nie wiem czy piszę na dobry adres..." i już mnie szlag trafia, gdy muszę stale odpowiadać: tak, ależ oczywiście, przecież to chyba logiczne, etc. W związku z tym, zapamiętać mi tu: teksty wysłane na konta qnik@poczta.fm i actionmag@cdaction.pl (Tak, tak... To konto działa) mają szansę znaleźć się w Action Magu. Pod tymi adresami znajdziecie również mnie - odpowiadam na praktycznie każdy sensowny mail. Co więcej, robię to z wielką przyjemnością, najszybciej jak się da (wyjątkiem tu są maile z tekstami do AM w załącznikach - te czasem muszą poczekać trochę na swój czas, siła wyższa). W tym miesiącu we wstępniaku zostałem sam, Eddie nie dał rady się tu dopisać. Apele protestacyjne wysyłajcie na jego adres. Na szczęście pomógł mi on jednak dokonywać selekcji (choć był w tym miesiącu wyjątkowo dobrotliwy i przepuścił prawie wszystkie teksty, jakie mu wysłałem). Jednak nieobecni głosu nie mają, więc to ja polecę w tym miesiącu rzeczy wg mnie do przeczytania konieczne. Zanim podam kilka pewnych tytułów tekstów, na które możecie w ciemno klikać, powiem kilka słów o kącikach tematycznych. Jest ich w tym miesiącu zauważalnie mniej, za to te, które są, w większości prezentują bardzo profesjonalny poziom. Szczególnej uwadze polecam rozwijający się (ku mej i Phnom Penha uciesze) dział książkowy; grzechem by było również nie zajrzeć do drugiego dopiero, ale naprawdę robiącego wrażenie kącika opowiadań - Rainman wziął się za swoją pracę niezwykle solidnie, co widać w każdym bajcie kącika. Wg mnie już drugi jego numer przebija najlepsze czasy wiedźmy - a pamiętajmy, że to dopiero początki! Dalej pisać już nie będę - klikajcie sobie sami. Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni. Z tekstów zaś szczególnie polecam radosną twórczość (w bardzo pozytywnym sensie) Donalda (m.in. "Proces") i UnionJacka ("Pi jak poezja" i nie tylko). Warto też zajrzeć do tekstu pt. "Jaki to kraj?" - pomimo banalnej formuły i początku, bardzo mile mnie on zaskoczył. Ciekaw jestem, czy odniesiecie podobne do mojego wrażenie. Na deser zaś polecam tekst nieco bardziej niszowy - tyczący się bardziej CD-Action, choć i AMagowi się również w nim dostało: "Dlaczego nie kupuję CDA" thmy'ego. Nie kryję, że tekst polecam głównie ze względu na wstawki Smugglera, który (stale przeze mnie namawiany) coraz częściej się udziela - jak za dawnych... lat. Hoho, proszę, proszę. Tak to jest - dopuścić szkapę do wstępniaka, to tak się rozpisze, że nie będzie się mogła zatrzymać. Ale za to chyba wyczerpałem większość spraw, które chciałem poruszyć. Jeśli zaś okaże się (a to jest pewne jak brak papieru w publicznej toalecie), że o czymś zapomniałem - spokojna głowa, czeka Was jeszcze niejeden mój wstępniak... A przynajmniej mam taką nadzieję. Tymczasem: szkapa ze wstępniaka, czytelnikom lżej. Miłego czytania! Qn`ik
|
||||||||||||