Siedzę sobie przy komputerze, słucham muzyki, i tak sobie myślę za jaki program by się wziąść do recenzji. Donośne: "chodź na obiad", wyrwało mnie z rozważań i bez zbędnego ponaglania przeszedłem do głównego pokoju by zaspokoić mój głód niedzielnym obiadkiem. I gdy zobaczyłem, co było oglądane, wprawiło mnie to w osłupienie....
Śmiechu warte
Nieprawdopodobne, ten program NADAL istnieje! Jak to możliwe, że program na tak niskim poziomie, wciąż cieszy się popularnością? Przecież to woła o pomstę do nieba. Zdziwiłem się niemało, zwłaszcza że nic się w nim nie zmieniło oprócz scenografii. Wciąż prowadzi go Tadeusz Drozda, który jest równie zabawny co ponury grabarz. Nadal do pomocy ma tę drugą panienkę (wybaczcie, ale ostatnio ten program oglądałem parę ładnych lat temu). Nadal są te same stawki pieniężne za dopuszczenie do emisji i nagrody. Program istnieje prawie 10 lat, a gotówka wciąż taka sama. Najwyraźniej telewizja nie zauważyła, że od emisji pierwszego programu złoty się nieco zdewaluował. :) Przynajmiej nagród rzeczowych jest w miarę (chociaż tyle samo co kiedyś).
Ja tu się pastwię, a nie wyjaśniłem do końca co to za program i o co w nim chodzi (wiem że wszyscy wiedzą, ale może ktoś przyjechał gdzieś z zagranicy albo kogoś wypuścili z więzienia po wielu latach, czy może ktoś był zamrożony i nie zna programu). Jest to w sumie mini reality-show, gdyż puszczane są tam fragmenty amatorskich filmów video, które podobno mają być zabawne (żeby widz miał pewność, że akurat coś zabawnego się wydarzyło, puszczany jest śmiech z taśmy aby wiedział kiedy się zaśmiać). Najpierw są puszczane fragmenty zagranicznych filmów, a później nasze, które jednocześnie biorą udział w konkursie. Za wyemitowanie tivi płaci 100 zł. Za zdobycie przez film pierwszego miejsca, autor otrzymuje 1000zł i nagrody. Dalej nie pamiętam. :)
O dziwo, zmieniły się zasady głosowania. Kiedyś Drozda rzucał piłeczkami w ludzi i kto dostał, ten zasiadał do jury, które składało się z pięciu trafionych. Później 'lizakami' głosowali, który z pięciu zaprezentowanych filmów podobał się najbardziej. A teraz powiem Wam o najbardziej niesprawiedliwej rzeczy: dzieci nie mogly brać w tym udziału. :( A dorośli, jak wszystkim wiadomo mają wypaczone poczucie humoru i zawsze wygrywał film który był najmniej śmieszny. I to mnie najbardziej wkurwiało (sory za wulgaryzm Taw, ale muszę). I poprzysięgłem sobie że kiedyś się na nich zemszczę za to, a jak będę w Szczecinie to Drozdzie wepchnę całe opakowanie piłeczek tenisowych w gardło. Właśnie teraz, częściowo mogę dokonać ataku terr.... yyyy, tzn. zemsty. >:D
Dziś natomiast wszystko dzieje się elektronicznie i każdy dostaje taki mały 'pad', na którym naciskają ludzie na widowni guziczki i głosują na któryś film (coś podobnego można zaobserwować w "Milionerach", gdy gracz bierze jokera 'pytanie do publiczności'). Szkoda tylko, że niemieckiej edycji (emitowany kiedyś w RTL2) takie rozwiązanie było zastosowane od dawna, zanim u nas pojawiło się to "Pożałowania warte".
Czas na podsumowanie: kiepski program z kiepskim prowadzącym i na kiepskim poziomie, który przypomina "Świat według Kiepskich". Większy ubaw będziesz miał/miała czytając książkę telefoniczną niż oglądając to COŚ. I pomyśleć, że nasze pieniądze z abonamentu idą na produkcję czegoś takiego! Faktycznie, śmiechu warte.... (tyle że jest to śmiech przez łzy)
sZakOOu
szakoou@interia.pl
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Plusy:
- jakie plusy?!???!!!
Minusy:
- nie zabawny prowadzący
- brzydka prowadząca
- scenografia jak z koszmaru pijanego malarza
- niesprawiedliwość głosowania
- poziom filmów
- obrzydziło mi obiad :(
Ocena: 1/10
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
Śmiechu warte
TVP1
niedziela, godz. 14:00