Od dawna interesuję się mediami. Kiedyś, gdy nie posiadałem komputera, większość czasu spędzałem na oglądaniu telewizji. Potrafiłem przy telewizorze spędzić nawet 16 godzin dziennie (!!!), głównie na wakacjach. W trakcie roku szkolnego, też zamiast się uczyć, wolałem "skakać" po kanałach. Jednak wtedy brakowało mi jakichś dodatkowych informacji o mediach, a gazety z prasą (kupowałem To&owo oraz TV-SAT MAGAZYN) były dla mnie niewystarczające. Od czterech lat (czyli odkąd kupiłem kompa) oglądanie tv ograniczam do minimum, jednak ciągle zainteresowania pozostały. Jakiś czas temu przez przypadek trafiłem w Internecie na "Wirtualne media". Dziś, kiedy to piszę, również przez przypadek natknąłem się na program publicystyczny w Jedynce w całości poświęcony mediom.

Oblicza mediów

Fajnie, że telewizja publiczna o charakterze "misyjnym" wreszcie się przełamała i stworzyła program, w którym można się dowiedzieć więcej nie tylko o niej samej, ale też o stacjach komercyjnych. Program prowadzi Piotr Kraśko. Dyskutuje on z gośćmi zaproszonymi do studia (dziś gdy to piszę był Tomasz Raczek i jakiś drugi psor). Rozmowa była zdominowana głównie przez temat zaciekłej rywalizacji TVNu z Polsatem i ich nowej ramówki. Ciekawe były wynurzenia Raczka na temat TVN (teraz wielki krytyk i obserwator mediów, a sam całkiem niedawno pracował w Canal+ - jak to się wszystko zmienia). Otóż przytoczył zarzut telewizji TVN, że rozwarstwia swoich telewidzów, a zmiana ramówki nastapiła, by pozyskać tych "lepszych", czyli ludzi młodych, przedstawicieli klasy średniej. Podobnie ma się sprawa, jeśli chodzi o Polsat, który usunął ze swojej ramówki programy z muzyką Disco Polo. No cóż, ciężko się z tym nie zgdodzić. W okresie jesienno-zimowym analitycy przewidzieli, że udział pieniędzy z reklam będzie o 10% niższy w porównaniu z ubiegłym rokiem, tak więc fakt ten dodaje rywalizacji pikanterii. Któryś z nich nawet stwierdził (Raczek albo ten drugi - nie pamiętam), że wśród telewidzów milion bezrobotnych jest znacznie mniej atrakcyjny niż np. 200 000 osób z klasy średniej z zarobkami ok. 2000-3000 zł. W wyniku czego tamci już nie znajdą nic atrakcyjnego, skierowanego do nich (np. Disco Relax ;), i odejdą do telewizji publicznej.

Jednak w tym programie wkurza mnie pewna rzecz. Zbyt często w tym programie jest mowa o TVP, o tym, jakie odnosi sukcesy, jaki wielki ma udział w rynku, itp. Traci niestety na tym obiektywność programu. Zacznę od tego, że obliczając udział w reklamach sumuje się Jedynkę i Dwójkę, aby oszołomić dobrym wynikiem. Poza tym nie wiem, skąd oni biorą dane - wg nich Polsat miał o prawie 10% wyższy udział w rynku niż TVN, co nie jest prawdą. Z tego co mi wiadomo, udział jest prawie taki sam jak TVNu, a czasem go przewyższa. I to nie jedyne niedociągnięcia. Sam program został chyba stworzony po to, by TVP pokazać, w jaki to cudowny sposób rulezuje i przewyższa inne stacje. Ani słowem nie wspomniano o konfliktach, które wystąpiły między TVP a TVN. Mam na myśli spięcie wywołane przez wojnę programów informacyjnych. Przykład: w "Faktach" został przedstawiony raport przygotowany przez któreś z zachodnich organizacji krytykujących TVP jako zbyt partyjne, łatwe do manipulowania, niespełniające swojej misji, itp. Tego samego wieczora w "Wiadomościach" prowadzący skomentował, że "to nie fakty, a pomieszanie faktów". O tym głośnym incydencie nie zostało ani słowem wspomniane, a byłby to najwłaściwszy program, by poruszyć tę kwestię.

Jednakże program jest ciekawy i jeśli potrafi się odróżnić fakty (bez skojarzeń! ;), od przejaskrawionych informacji o TVP, to jest to program, na który czekałem od dawna. :) Żeby TVP było mniej upolitycznione, to może stworzony zostałby ideał...

sZakOOu
szakoou@interia.pl

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Plusy:
- plus za odwagę dla TVP
- ciekawe rozmowy

Minusy:
- obiektywnością to oni nie grzeszą :)

Ocena: 7/10

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Oblicza mediów
TVP1
środa, godz. 22:30 (emisja co dwa tygodnie)