Przeglądałem stare papiery i znalazłem umowę zawartą w ówczesną Wizją TV. Okazuje się, że ją kupiłem {Ją? Wizję czy umowę? ;)} pod koniec maja 2000. A to oznacza, że jestem już ponad trzy lata abonentem. Jednak okazuje się, że staż dla Nowej Cyfry+ nie gra roli, a ona sama stosuje praktyki monopolistyczne. Ale po kolei...

Cyfra+ - Przygotuj się na więcej (...płacenia)

Przedstawię Wam teraz informację, którą zamieściły kiedyś "Wirtualne Media":
"Telewizja Canal+ Cyfrowy (właściciel Cyfry+) lekceważy swoich klientów i narzuca im uciążliwe warunki umowy. Uznał tak Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który domaga się teraz od płatnej telewizji wpłaty miliona złotych na cele społeczne - poinformowało Radio Zet. Według Urzędu Canal+ dopuszcza się licznych naruszeń przepisów prawa i stosuje w umowach podpisywanych z klientami niedozwolone klauzule. Telewizja notorycznie nie odpowiada na pisma i skargi klientów, często wprowadza ich w błąd , a ogólnopolski telefon biura obsługi klientów nie działa. Urząd skierował przeciw Canal+ dwa pozwy do sądu i wszczął postępowanie antymonopolowe. "Kwota 1 mln zł jest jedną z najwyższych, jakich do tej pory domagał się Urząd. Nie jest to jeszcze kara, a wniosek do sądu o wyznaczenie takiej kary" - powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Alina Urban. Oprócz postępowania sądowego Urząd wszczął także postępowanie antymonopolowe. "Myślę, że powinno się ono zakończyć do września. Urząd ma prawo do nałożenia maksymalnej kary do 5 mln euro" - powiedziała Urban.

Canal+ Cyfrowy jest zdziwiony, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów złożył do sądu wnioski o zasądzenie 1 mln zł kary od firmy. Oprócz tego Urząd prowadzi niezależne postępowanie antymonopolowe w sprawie Canal + Cyfrowy. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów złożył do sądu wnioski o zasądzenie kary m.in. za wprowadzanie w błąd klientów co do oferty programowej, nakładanie na klientów obowiązku zapłaty długów przed zakończeniem rozpatrywania reklamacji oraz nie udzielanie odpowiedzi na skargi i pytania klientów.

Zarząd CANAL+ Cyfrowy Sp. z o.o. dwa tygodnie temu otrzymał z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta zawiadomienie o wszczęciu postępowania antymonopolowego. W wyznaczonym przez Urząd terminie złożyliśmy obszerną odpowiedź na przedstawione nam zarzuty i w tej chwili czekamy na stanowisko UOKiK. Mamy nadzieję, że przedstawione przez nas wyjaśnienia i argumenty znajdą zrozumienie i sprawa zakończy się pomyślną dla nas decyzją. Natomiast jesteśmy zdziwieni informacją, że niezależnie od prowadzonego postępowania antymonopolowego, Prezes UOKiK wniósł do sądu przeciwko spółce dwa pozwy. Niestety, ponieważ nie znamy treści zawartych w pozwach zarzutów, bardzo trudno jest nam się do nich ustosunkować - czytamy w oświadczeniu Canal+ Cyfrowy."


Najgorsze jest to, że częściowo praktyki Cyfry+ odczułem na własnej skórze. Natchniony myślą na co mógłbym wydać pieniądze z abonamentu, zacząłem czytać regulamin Wizji TV. Czytam, że mogę w każdej chwili zrezygnować, odwieźć sprzęt i wszystko byłoby OK. Następnie zacząłem czytać regulamin Nowej Cyfry+. Nie mogłem uwierzyć, że to możliwe! Żeby się upewnić specjalnie zadzwoniłem do Centrum Abonentów. Przez ponad 12 minut czekałem na połączenie z konsultantem słuchając jakiejś kretyńskiej muzyczki. Panienka z którą rozmawiałem potwierdziła moje przypuszczenia. Nie można zrezygnować z Cyfry+ przed upływem daty umowy. A umowę zawiera się na minimum jeden rok. A co do umowy, ech... Cofnę się trochę do przeszłości, gdy Wizja z Cyfrą się łączyła. Otrzymałem wtedy nowy regulamin. Prawdę mówiąc nie czytałem go, zresztą jak prawie każdy. Głupotą jest coś podpisywać nie czytając tego. Tyle że ja na dodatek nic nie podpisywałem. Cyfra w regulaminie zastrzegła sobie, że jeśli nie przyślę rezygnacji z Cyfry to automatycznie zgadzam się na warunki regulaminu i umowa przedłużana jest na cały rok (i wtedy nie ma wyjścia - chcesz, nie chcesz, płacić musisz przez minimum rok). Miałem o tyle pecha, że to było całkiem niedawno (a mianowicie na przełomie kwietnia i maja). Czyli chcąc teraz zwrócić Cyfrę muszę jeszcze ponad pół roku opłacać abonament i korzystać z ich usług. I jak tu nie nazwać tego praktyką monopolistyczną? No bo jaką jeszcze mamy telewizją cyfrową oprócz Cyfry? Polsat? Ludzie, nie rozśmieszajcie mnie! Cyfra stała się monopolistą i zaczyna się zamieniać w takie same bagno jak Telekomunikacja Polska. Ja już się nie mogę doczekać końca kwietnia. Nie będzie na mnie dłużej żerować. Polecam to również zrobić innym, zanim nie jest za późno i nie będzie można w ogóle od niej się uwolnić.

Jednak żeby być choć trochę obiektywnym warto napisać, iż w paru miejscach Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów się myli. Telefon Centrum Abonentów działa, tyle że jest zatłoczony, a Cyfra skąpi na wydawaniu kasy dla nowych pracowników. Poza tym jeśli jakiś nowy użytkownik Cyfry zadzwoni, będzie lekko zdezorientowany, gdyż odezwie się automat, który poinformuje, co trzeba nacisnąć, żeby się dowiedzieć czegoś na dany temat. Tym bardziej go zdezorientuje gdy NIE USŁYSZY co trzeba nacisnąć, żeby połączyć się konsultantem (chyba że przejdzie całą plątaninę naciskania guziczków na aparacie zużywając czas na korzyść TP S.A.). Ja doszedłem metodą prób i błędów. :) A reszta zarzutów jest jak najbardziej na miejscu. Dodatkowo słyszałem, że osoby, którym udało się rozwiązać umowę, były nękane przez firmy windykacyjne, gdyż Cyfra+ chciała, by po rozwiązaniu umowy osoba ta zapłaciła jeszcze abonament za trzy miesiące!!! Tak więc: na dajcie się wpuścić w maliny i za Chiny nie bierzcie Cyfry! To Was po prostu zeżre! Wybierając najtańszy abonament to przez rok płacisz Cyfrze prawie 700 zł!!! Policzcie sami, czy faktycznie tyle oglądacie, żeby płacić rocznie tak wysoki abonament. Bo ja oglądam tylko TVN i MTV przez 2-3 godziny dziennie, i 700 zł to trochę za dużo jak na mnie. :( Olejcie Cyfrę, lepiej pograć na kompie albo poznać miłą dziewczynę w realu. Albo jedno i drugie. ;)

sZakOOu
szakoou@interia.pl

[CZYTAJ ANEKS]