W pudełeczku: Towar na zbyciu. |
| Chcesz kupić Boga? Tanio, bo trochę zużywany. Zużywany przez wszystkie cuda, świętych, prośby i pytania. Ale jeszcze całkiem, całkiem działa. Chcesz kupić Boga? Wrzuć na tacę, zaśpiewaj kolędę, zmów paciorek i idź do spowiedzi. Mówiłam Ci, że tanio. Chcesz kupić Boga? Mówisz, że nie, bo nudny? Przyślemy Ci akwizytora. To dobry akwizytor, młody jeszcze. Ma koloratkę, ale ta koloratka to czasem tylko przebranie. Pamiętaj, akwizytor też człowiek. On Ci powie, że wie jak trudno jest dziś młodym. Ale przecież mogą mieć wątpliwości, nie muszą modlić się zbyt regularnie, bo przecież oni to nie te wstrętne babcie dewotki. Zaoferujemy Ci mnóstwo dodatków: zespół z gitarą, jakiś zjazd młodzieżowy. Poznasz fajnych ludzi. Uatrakcyjnimy Ci Boga. Bo fakt, On już jest trochę staromodny i zużyty. I co kupujesz? Przecież taki atrakcyjny Bóg to jest coś, no nie? A jak na Ciebie sąsiedzi będą patrzeć jak nie kupisz? Oni już mają Boga. Zestaw promocyjny. Po co komuś coś więcej. Parę sakramentów, trochę wizyt w kościele i masz tanio Boga. A jaka to inwestycja! Raj zagwarantowany. Głupi czy co jesteś, że tak tanio Boga nie chcesz? On jest tylko u nas. Tylko u nas i tylko tu tak tanio. No dalej, dalej, kup. Umowę już podpisałeś. Przy chrzcie. Szukanie nie jest dla Ciebie. Szukając mógłbyś od nas odejść, zbłądzić gdzieś. Idź za resztą. Wszyscy tak robią. Bogu też to musi wystarczyć. Bo dziś stać na Boga? Bezrobotnych? Bezdomnych? Samotnych? Bogatych? Zapracowanych? Zmęczonych? Głupich? Leniwych? Płaczących? Ciebie? Nie, nikogo dziś nie stać na całego Boga. My to rozumiemy. Kup sobie chodziarz tego z promocji. Zawsze będziesz miał Coś. |
| Novinha theprisoner@wp.pl Zaznaczam, że w tym tekscie nie miałam na celu obrażenie niczyich uczuć religijnych, a tym bardziej, jako osoba wierząca Boga. Nie podoba mi się po prostu to, jak czasami się go traktuje. Przykro mi, jeśli ktoś zrozumie go opatrznie. Autorka. |