Czy próbowałeś kiedyś wykrzesać z siebie choć
trochę odwagi? Przypomnij sobie.
Gdzieś daleko, strzępki wspomnień, strumień
myśli, skojarzenia ... Nic?
Nie, niemożliwe. Każdy ma, odrobinę, iskierkę.
Spróbuj raz jeszcze. Poczuj obrazy, zobacz
fragmenty słów, niedopowiedziane, przeżyj ...
Właściwie co?
Właściwie czego szukam?
Noo... odwagi, jakiegoś mojego heroizmu,
bohaterstwa .... bo ja wiem, czegoś niezwykłego,
szalonego, wykroczenia poza...
Zaraz, w zasadzie to co ci przyszło na myśl,
gdy usłyszałeś "odwaga"? Pierwsze, podświadome,
jakby nie twoje skojarzenie, które jednak
wytyczyło kierunek tym już jak najbardziej
twoim.
Czy przez ułamek sekundy nie mignęły ci
przypadkiem czerwone maki, klasztor, żołnierze
pod ogniem nieprzyjaciela i własnej artylerii?
Albo David C. skuty kajdankami, związany, w
zabitej dechami ciasnej skrzyni. Skrzyni, która
przy towarzyszącym jęku kilku tysięcy właśnie
spadła z progu Niagary. I ten sam David C. w
chwilę później cały, zdrowy, w
nieprzemoczonej nawet koszuli, z uśmiechem na
ustach.
Albo jakikolwiek inny wyczyn łączący skok
adrenaliny z narażeniem życia.
I tym torem pobiegły twoje myśli. Przez strzępki,
obrazy ... i nic. Pustka. Nie skoczyłeś nigdy
za nikim do lodowatej wody ... nic
Nigdy
Więc ty nie...
Przestań błądzić
Myśląc, że nie ma jej w tobie.
Błąd klapek na oczach, punktów widzenia. Błąd
zawężonych horyzontów.
Takie wmawiane ci od zawsze postrzeganie sprawy
ma spore braki, jest niepełne, przez co mija się
z prawdą. Powiem więcej jest zaprzeczeniem
tego, co za prawdziwą odwagę uważać powinniśmy.
Bo zastanówcie się i spróbujcie sobie
odpowiedzieć sobie na pytanie. Czym w istocie
jest, co naprawdę oznacza ten frazes, który
nieustannie przewija się przez nasze życie.
Prawdopodobnie dla każdego z nas będzie czymś
nieco albo nawet diametralnie innym. Każdy
przedstawiłby swoje zdanie w odmienny sposób. [Do
czego, tak na marginesie, zachęcam - na łamach AM]
Dla mnie to "coś" zapuszcza korzenie w
wierze (w szczęście, w siebie, nas, miłość,
w ludzi, w cokolwiek), wzrasta karmiąc się
nadzieją, by w końcu wypuścić listki,
rozkwitnąć, zaowocować. Odwaga to takie
materialne odbicie nadziei. Nadziei na spełnienie
pragnień, które nosimy w sobie. I chociaż ile
istnień na świecie tyle też i pragnień (co
dawałoby z 6 mld.) I choć każdy z nas jest
inny, to każdy z tych 6 mld. nas pragnie zwykle
tego samego co wszyscy. Życia. Spełnienia się.
Wolności. Odnalezienia swojego "ja". Własnej
indywidualności. By być sobą. By być kimś.
By czuć się bezpiecznie. By kochać i być
kochanym.
Bo to takie . . . ludzkie
i proste
Zbyt proste dla nas. My musieliśmy sobie ten świat
pokomplikować. By wcale nie było tak łatwo być
wolnym, odnaleźć siebie. Postawić przed sobą
tyle trudności, by móc powiedzieć "kocham"
By nie wystarczyło tylko chcieć.
By istniało ryzyko niepowodzenia. Strach przed
tym, że się nie uda, przed sromotną porażką.
Lęk.
Co ryzykujemy? Ile możemy stracić?
Bardzo dużo, a boimy się, że może i wszystko.
Próba zdradzenia odmiennych niż reszta
towarzystwa gustów muzycznych czy braku zamiłowania
do promili we krwi grozi utratą akceptacji,
wypadnięciem z paczki.
Albo bardziej materialnie - Żegnaj miła, ciepła
posadko, jeśli tylko postawię się szefowi. Czy
- Takie mi się marzą świetne studia, ale ten
egzamin... ilość chętnych na miejsce. A co jeśli
się nie uda?
Jednak silniejsze są uczuciowe - Doskonale
wiesz, że to on wziął te pieniądze, powinieneś...
ale to przecież twój przyjaciel. Tak mówi.
I ten strach przed odrzuceniem, [Dlaczego to, o
czym cały czas myślę przytaczam na końcu? Sam
nie wiem.] Przed odrzuceniem, przed byciem
zlekceważonym. Lęk by uczucia drżącym lecz
szczerym głosem wypowiedziane, nie zostały zmięte
i demonstracyjnie wrzucone do śmietnika.
I miotamy się. Między nadzieją, a strachem. Próbując
znaleźć "złoty środek" Pragnienia nigdy
nie wygasną. Strach też. Będzie w nas zawsze.
Cały czas będzie nam coś mówił. Czy musimy słuchać
...
Miotamy się. Szukasz. Są. Niedosięgnięte,
niewyraźne, nieokr... hmm... Gdzieś. Zdaje się,
że widzisz. Tak. Mgła wszędzie... chociaż coś
przez nią... Przyglądasz się, oceniasz siły
możliwości. I wybierasz... to trudniejsze.
dlaczego...
Między wiarą a ryzykiem. Drogą do celu staje
się zmniejszenie ryzyka. Chwytamy się tysiąca
pokręconych sposobów by odsunąć to zagrożenie
na dalszy plan. Do granic absurdu czasami. Wydaje
się, że tak będzie łatwiej. Na tysiące
chorych, nieskutecznych sposobów.
Podczas kiedy można inaczej.
Nadzieja - w nią "zainwestuj" Uwierz i
patrz jak procentuje. Wypuszcza listki, kwitnie
owocuje odwagą. Stajesz się silny. Strach
pozostał? Pewnie. Zawsze tu będzie. Cóż z
tego? Jest niczym w porównaniu z tą siłą, którą
mu przeciwstawiasz. Którą go depczesz. Nawet
nie próbuje się już do ciebie odzywać.
Zrozumiał, że go nie słuchasz. Bo jest w tobie
nowy głos. Słyszysz?
- Goń z tym. Teraz!
Słyszałeś? To ono wołała. Tak, do ciebie! Na
co jeszcze czekasz?
Podnieś wzrok. Spójrz im wszystkim w oczy.
I spróbuj wykrzesać z siebie choćby odrobinę
odwagi. Bo odwaga to nie tylko wynieść dziecko
z płonącego domu. Zaiskrzyć nią możesz dziś,
w tej chwili - tutaj, za rogiem.
Powiedz im wreszcie, że nie cierpisz ich muzy
ani opowieści o nocnych imprezach, których nie
pamiętają . . .
Niech twój szef wie, że nie będziesz dla niego
harował jak niewolnik . . .
Idź na te studia. Daj sobie szansę . . .
Nie bój się postawić waszą przyjaźń na włosku.
Albo ją to wzmocni albo udowodni, że przyjaźnią
nie jest . . .
To co myślisz jest tym, czym jesteś. Dla ciebie.
A dla nich, wszystkich wokół. I dla niej. Jesteś
tym co mówisz, co sobą wyrażasz, wszystkim co
jej powiesz. Widzisz? Uśmiecha się do ciebie...
Jezu, jaki znów idealny moment! Czy teraz tego
nie czujesz? Czy teraz tego nie pragniesz? Bądź
szczęśliwy. Teraz.
Usłysz swój głos mówiący tych kilka prostych
słów.
Jeśli tylko będzie w nim nadzieja...
Spróbuj.
Rainman
1 : 05 AM (grudzień '02)
shappy_rainman@gazeta.pl
storytellers@poczta.fm
- Kącik Opowiadań
PS. Po dwudziestej trzeciej Radio Zet gra całkiem
ładnie, ale i tak za bardzo go nie słuchałem.
Leciał chyba Coldplay.
PS2. Najodważniejsze, co w moim krótkim życiu ... ?
Hmm... Jeszcze tego nie zrobiłem.
Ale już niedługo.
|