Nowy rok 2003 p.n.e.
I rozpoczyna się nowy rok (kiedy piszę jeszcze nie, ale jest blisko). Zapewne nie będzie różnił się on od pozostałych. W mediach będą nam mówić na zmianę, że jest lepiej i gorzej. Niewiele się zmieni. Nic poza tym, że znów będziemy się cofać. Nie będzie to skok taki jak renesans, żadne odrodzenie, a raczej wtórne zacofanie. Tak jak i wtórny analfabetyzm, zjawisko powszechne zauważane wśród "nowoczesnej" młodzieży. Wtórne zacofanie jest to typowy nawrót do średniowiecza oraz bezsensownych tradycji starożytności. Państwa prowadzą ze sobą walki gospodarcze, liczy się przede wszystkim handel i zysk z niego czerpany, ludzie nawracają się lub ich nawracają siłą na wiarę egoizmu katolickiego, takiego nowoczesnego odłamu chrześcijaństwa (ten odłam umożliwia wzbogacanie się kosztem innych, kłamstwa, malwersacje, oszustwa, łapówkarstwo oraz podobne środki ułatwiające przetrwanie normalnego człowieka w szalonym świecie). Lata liczone są do przodu, ale w rzeczywistości jest to ruch na osi liczbowej od zera do minus nieskończoności. Już bardziej cywilizowani byli starożytni Grecy, których miasta-państwa w miarę funkcjonowały (ustrój taki sobie, mimo że zalatujący demokracją). Jeszcze interesowali się sztuką (nie byli takimi niekulturalnymi chamami jak chociażby pewien Slavik), literaturą, FILOZOFIĄ, za którą to ich cenię. Ich spostrzeżenia były nieco odmienne od rzeczywistości, ale jak na stan wiedzy w tamtych czasach były odkrywcze. Poza odmieńcami takimi jak Epikur czy Horacy, grupą szalonych władców, starożytność jest "spoko." Gdyby połączyć najlepsze cechy charakteryzujące szkoły filozoficzne (np. Akademia, Liceum, "Beczka"), dodać współczesną wiedzę oraz całą zgromadzoną mądrość przekazać dobremu człowiekowi, najlepiej wszystkim ludziom... Ale jak? Wysłać tą mądrość pocztą elektroniczną prosto do głowy?
PS. Dobra, to był taki sobie tekst pisany do tytułu. Wartość bezwzględna z -2003 (czyli |-2003|) wynosi -(-2003), czyli 2003, czyli rok 2003. A to, że jest on przed naszą erą nikogo nie powinno obchodzić, rząd sobie z tym poradzi. W stosunkach Polska - UE, Polacy muszą jeszcze ustosunkować sprawy związane ze stosunkami pomiędzy osobnikami dwóch płci, a dokładniej: dostosować te stosunki do standardów stosowanych w UE. System został usystematyzowany pomyślnie.
Slavik