Kupiłem monitor



Wszystko zaczeło się od mojego kumpla Huga (Pozdrówka !) który poszukiwał jakiegoś większego i lepszego monitora do kompa - osobiście miał stary czarno-biały monitor który wytrzymywał aż 800*600 i miał z boku obudowy taki fajny przycisk, który po naciśnięciu powodował iż monitor wyświetlał wszystko w negatywie ;) !!! Każdy kto do niego przyszedł miał zaszczyt przynajmniej raz naciśnięcia owego magicznego przycisku ;). Pewnego pięknego dzionka, a dokładnie to przedwczoraj gadałem sobie w szkole, na przerwie z właścicielem "Negatywka" właśnie o jego monitorze i podszedł do nas Trzepi, który przy okazji dowiedział się że Hugo szuka nowego monitora. Trzepi od razu przypomniał sobie że ma u kumpla w Piaskowie jakieś dwa monitory, ale jakie to nie wiedział. Komputera nie ma i się nie zna na takich sprawach (A dwa monitory to ma skubany !!!), i jak gadamy o kompach przy nim to się tylko nudzi i odchodzi - dobry sposób na pozbycie się jego towarzystwa, ale w sumie Trzepi jest OK i nie ma ptrzeby odganiania go ( jeszcze to przeczyta i się obrazi ;)). Żartowaliśmy sobie że te jego "monitory" to pewnie jakieś telewizorki czy coś, ale on uparcie twierdził że to na pewno są monitory bo mają białe obudowy (co zresztą było kłamstwem, bo jak się później okazało były koloru żółto-brudnego ;)). Hugo od razu się zapalił (żywym ogniem ;)) i chciał kupić jeden monitor jakby okazał się lepszy od aktualnie posiadanego przez niego. Trzepi jeszcze gadał że monitory to jego ciotka przywioza z niemczech, ale skąd te monitory wzięły się u jego kumpla to jeszcze do dziś nie wyjaśnił ;) Jako mieszkający bliżej Trzepiego i jego kumpla umuwiliśmy się tak - Trzepi jedzie do kumpla i bierze monitory, po czym przywozi je do mnie i ja je oglądam i testuje, i jak wszystko OK to Hugo przyjeżdza po nowy monitor. Następny dzień (to jest wczoraj ;))
Trzepi do mnie puka lecz mnie nie ma w domu bo jestem z kumplem na ruinkach starej szkoły i pijemy winko w kartonie <Kryptoreklama>Cavalier</Kryptoreklama> i palimy taniej jakości szlugi L&M i słuchamy Myslovitz, Blink'a, i jeszcze punk-rock'a - co zresztą nie zakończyło się szczęśliwie bo kumpel wylał wino na głośnik i później nie było muzy ;(((
Trzepi zostawia monitory u Rudego co mieszka koło mnie.
Next day to jest dziś.
Spotykamy się z Trzepim w szkole - on robi małą awanturkę że miałem być a on targał te monitory i tak dalej, w końcu się uspokaja i ustalamy że po lekcjach jedziemy do Rudego po te monitory.
W końcu lekcje się skończyły i (dostałem 5 z bioli za spr !!!) i autobusem dotłukliśmy się do mnie. Zostawiłem plecak i poszliśmy do Rudego. I tu mały szok. Jeden monitor od jakiegoś Comodore czy co, 12 cali czarno-biały i z urwanym kablem ;((( a drugi nawet i wporządku, gdyby nie to że na monitorze wypalone jakieś napisy po niemiecku (a ja mu nie wierzyłem że z niemczech ;)) tylko parę słów zrozumiałych - Unix, server, 1992 ;)) Ach, co za dupek nie używał wygaszaczy ? (A są pod tym Unixem jakieś w ogóle?) Zresztą i to tak nie ważne - też był czarno-biały ale niestety bez magicznego przycisku ;))) Żal mi się zrobiło tego monitorka (Wiem, jestem poj***** maniak computerowy ale lubię kolekcjonować takie złomy, a u mnie na ścianie wisi nawet płyta główna od 486 !!! i parę CD co się źle wypaliły ;)) i pomyślałem że taki antyk fajowo by wyglądał u mnie, i może też bym zrobił z niego klatkę na chomika jak z tego zdjęcia z Na luzie z Akszyn Maga 32 ? Cena nie była wygórowana - 5zł, zresztą on działał, oprócz tego że na ekranie nawet po wyłączeniu straszył napisami ;)) No i zrobiłem to ;)) Wydałem całe 5 zł i zatargałem go do chałupy. Umyłem go (napisów na ekranie jednak nie zmyłem, mimo iż mocno szorowałem ;)))) lecz nadal był żółty, ale już nie brudny. Jak wysechł do przeciągnąłem go pod biurko i podłączyłem go tylko do sieci (energetycznej, jakoś nie mogłem z tyłu znaleźć wejścia na skrętkę :((( ). Łaaa !!! Ale fajne !!! Świeci !!! I to na biało !!! A co to za pokrętło z przodu ? WOW tuż to jasność !!! I w ten sposób stałem się posiadaczem stylowej lampy z regulacją natężenia światła ;)))



   

   

Chce ktoś kupić monitor ? Tanio sprzedam tylko 15 zł- Gordon_Freeman@poczta.onet.pl !!!


   
PS. Opowieść została troszkę ubarwiona, ale około 95 % to prawda (oprócz tej 5 z bioli ;))))
   
  <<< Wstecz