Mądrość > wiedza

 

 

            Otóż wszystko zaczęło się po tym, jak czytając sobie teksty widzę: „encyklopedia – źródło wiedzy i mądrości” mało z sufitu nie spadłem (dobrze, że nie „wiedzy czyli mądrości”). Jeszcze później jak to porównywano inteligencję i mądrość ludzi względem ich ocen oraz otoczenia. Otóż jest jedna, zasadnicza różnica pomiędzy wiedzą a mądrością. Każdy mądry człowiek ją zna, a posiadający wiedzę powinien znać. Otóż w wiedza zawiera się w mądrości, jak i dobro, sprawiedliwość, umiejętność wyrażania swoich myśli itp. Brak mądrości nie wyklucza braku wiedzy czy inteligencji, lecz te dwie ostatnie to raczej atrybuty ciemnej strony (inteligentny szatan, mądry Bóg). Choć mądry człowiek dąży do poznania wszechwiedzy (największą wszechwiedzą dostępną dla niego jest wiedza o tym, że nie pozna ani nie pojmie całej wszechwiedzy, dostępnej na poziomie boskim), preferuje prawdę nad fakty. Istnieją przecież rzeczy niewidzialne, niesłyszalne, nieodczuwalne (dla człowieka). Inne zwierzę może je wychwycić, ale ono znów nie dostrzeże czegoś innego. Będę się streszczał, gdyż nie posiadam dużej wiedzy ani mądrości.

            Mądrość a szkoła. Wiele osób musiało tego doświadczyć, że zostało niesprawiedliwie ocenionych przez nauczyciela. Wiele osób wie, co to lizusostwo, ściąganie. Tak, ściągać można, ale dla oceny, nie dla wiedzy. Może i ja jestem frajerem, że nie mam zwyczaju ściągać (chyba, że nauczyciel na to pozwala, np. wychodząc z sali na 20 minut), ale dostając takie 3 ze sprawdzianu wiem, czego jeszcze nie umiem, gdzie popełniam błędy i w taki sposób uczę się. Niestety istnieje, funkcjonuje nieprawidłowa zależność i ma wielu zwolenników. Należałoby ją rozpatrzyć i poprawić. Choć często trudno uznać osobę o średniej poniżej 3,0 za osobę mądrą, to typowego kujona łatwo uznać za głupka, np. poprzez jego chamstwo, egoizm. Ludzie uznają też inteligentniejszych od siebie za głupków przez dziwne przyzwyczajenia, zachowania. Robią to ze strachu, że ktoś jest lepszy. Przecież gorszego nie musi się wyzywać, bo wie się, że jest się lepszym, natomiast ktoś posiadający większą wiedzę jest zagrożeniem. Licznik wiedzy jest też dziwny, gdyż każdy interesuje się czymś innym. Każdy otrzymał dary, zdolności, tylko np. jeszcze ichnie odkrył. Każdy jest w czymś mistrzem, w innym dobry, a z czymś innym nie radzi sobie. Każdy dostaje tyle samo punktów do rozdysponowania dla swojej postaci. Ktoś może jeszcze ich nie rozdzielił, lub zainwestował w coś niewidocznego lub baaardzo oryginalnego. Nie ma człowieka, który miałby zero punktów, i nie mógł żadnego zdobyć. A ichnia zależność prezentuje się następująco: dobre oceny = dobra wiedza = mądrość. Rozpatrując powyższą tezę dochodzimy do wniosków. Otóż mądrość da się ściągnąć od kolegi, "ściągnąć" z internetu i wydrukować, nauczyć się mądrości na pamięć. I jeszcze jacy to są mądrzy ludzie z WF-u! Toż to szare komórki są produkowane w mięśniach... Właśnie cierpię katusze od profesora alias herr Porucznika z powodu niewielkiej sprawności fizycznej. Zawsze wolałem położyć się i rozmyślać, medytować, niż na siłowni pakować. Ze sportów lubię szachy i piłkę nożną, w którą mógłbym grać do odpadnięcia nóg i wypluciu płuc. Może ktoś urządzi turniej dla Action magowców w szachy i piłkę nożną/ping - pong/jakąś dyscyplinę zespołową? A wracając do tematu. Szkoła nie uczy myśleć (choć niektórzy nauczyciele się starają), w encyklopedii nie pisze, jak należy cokolwiek rozumieć, procesy myśleniotwórcze mają niewielki związek z nauką definicji. Ogólnie człowiekowi z natury mądremu bądź inteligentnemu łatwiej przychodzi nauka, zazwyczaj nie osiąga ocen niższych od 2+, chyba że są to przyczyny losowe, podejście do przedmiotu, nauczyciel, problemy psychiczne.

            Jeszcze jak to całe IQ, że ja mam o 1 punkt więcej od drugiego, to jestem mądrzejszy. To tak jak i z miernikiem miłości. Niby też można byłoby ułożyć test, czy jest się gotów poświęcić życie za drugą osobę itp. Chodzi mi o próbę mierzenia wartości niemierzalnych, wyrażenia w jednostkach czegoś dokładnie nie określonego, zamknięcie niepojętości nieskończoności w sferze policzalnych liczb całkowitych. W jednym CDA był test na IQ, i powiem że są to testy na jakieś ajkju, a nie inteligencję. Może to ajkju mają tylko Amerykanie? Jest to w każdym razie taka umiejętność, że na chybił-trafił odpowiadasz, a oni twierdzą, że to podświadomość Tobą kierowała. A ja teraz przedstawiam własny test na mądrość. Skalę musicie dobrać sobie sami. A więc wsadzasz sobie rękę do pewnej części ciała, a potem umieszczasz ją (rękę, a nie inną część ciała) w H2SO4 (lub coś podobnego). Im dłużej trzymasz, tym mniejszą posiadasz mądrość (oczywiście w kwasie, a nie D3U2PIE4).

            A teraz znowu cytaty z ksiąg: „Czy człowiek bez rąk może posługiwać się skutecznie mieczem? Tak czy człowiek bez rozumu może skutecznie posługiwać się mądrością? Nawet nie będzie mógł jej posiąść, tak jak bezręki trzymać miecz w dłoniach...”

            Jeszcze przy okazji obecności na antenie i wizji wspomnę o takich dziwach jak psy. Nie, psychologowie. Psycho.log to taki człowiek.exe, który pociesza Niemców na froncie wschodnim. Tym, co tracą nadzieję mówi, żeby nie poddawali się, bo jak uwierzą i zaczną doążyć do celu, na pewno im się uda, itp. O tym, że psycho.log'owie kłamią, dowiadujemy się dopiero po śmierci. I walą nas przez łeb, kiedy ściągamy klapki z oczu (Białe konie są gorsze, oczywiście). Mamy gnać jak te konie, do przodu, a w terenie orientować się dzięki instrukcjom osób wyższych (tzw. autorytety; cześć Diogenes z Synopy! Co powiesz na to, że stałeś się autorytetem?; Chyba znacie Diogenesa? Ej, ty, co tam robisz?! Wyłączać już kompa i do beczki!), wiemy, które wartości są ważne, a które nie. Dla mydlenia oczu mówi się, że pieniądze, władza nie są najważniejsze, ale rzeczywistość jest inna. System edukacji jest zwalony, ale nie, to dzieciom nie chce się uczyć Encyklopedii PWN na pamięć... no widzicie, jakie teraz rozleniwione społeczeństwo, tylko by zabijało niewinnych terrorystów i nazistów na gierkach, czytało jakieś AM, co tam sami ateiści piszą, słuchało muzyki, która całkowicie wypacza im umysł (głównie Queen!).

 

 

PS. Nie mogę obejść się bez pisania peesów. Teraz będzie znów hasło:

 

Dlaczego masz otwarte oczy, kiedy kroczysz wśród ciemności?

Dlaczego je zamykasz, kiedy słońce wschodzi?

Czy już wiesz, dlaczego widzisz taki świat?

Nie patrz na cienie, patrz na przedmioty.

 

(więcej informacji u Platona „Niewolnicy w jaskini”)

 

 

 

Slavik

 

Slavik_1@wp.pl