Komandos Bożydar - żołnierz profesjonalny, cyniczny i obojętny;
gen. Ziemowit Puszka - podejrzanie uśmiechnięty, z początku miły dla Bożydara;
Marian Kuncyk - niezbyt inteligentny, acz silny, wrogo nastawiony do Bożydara;
Jarosław Trombka - chudy, nawiedzony, od kwietnia do września potrafi lewitować, nie zdejmuje nigdy swojej maski przeciwgazowej i kombinezonu narciarskiego;
Wincenty Kluska - świrnięty miłośnik folkloru góralskiego, mieszka w Trzetrzewinie, nieobliczalny;
Boss: Bogusław - brat Bożydara, inteligentny i złośliwy, nienawidzi brata za niejasne zdarzenie z przeszłości
oraz pewien przedmiot
Nadajnik - wielki czopek, który można przemycić w ograniczonej liczbie miejsc.
Bożydar - Po coście mnie tu sprowadzili? Chyba nie w celach grzecznościowych?
gen. Puszka - Zgadłeś! Musisz powstrzymać byłych kumpli z jednostki specjalnej "Borsuk". Wykradli oni wirus superpłodności: "Condon-die". Wiesz, co to jest. Musisz go odebrać. Nie wiemy, ilu ich jest dokładnie, ich liczba waha się pomiędzy 3 a 5. Jedno wiemy na pewno: jest tam Bogusław.
Bożydar - Bogusław! Znowu coś wymyślił! Chce się zemścić na mnie!
gen. Puszka - Dlatego właśnie ciebie wysyłamy. Wyruszasz natychmiast. Jeszcze tylko jedna sprawa... nadajnik...
(tu gen. Puszka nieśmiało pokazuje nadajnik)
Bożydar - Hej! Co to ma być!? Zostawcie mnie...!
(pomieszczenie widziane z oddali, słychać przeraźliwy krzyk Bożydara)
Kuncyk - Co, kolego! Dalej nie pójdziesz! Umrzesz!
Bożydar - Ile jest 7*9?
Kuncyk - yyy...
Bożydar - To był twój błąd!
(atakuje Mariana, walczą. Kuncyk pada)
Kuncyk - To ile jest 7*9? Chcę wiedzieć przed śmiercią...
Bożydar - Nie dowiesz się tego, skurwielu!
(zabija Mariana, idzie dalej)
Bożydar - Sam nie wiem...
(wtem wyskakuje Jarosław Trombka)
Jarosław - Jestem Psycho Jarek! Tu twoja droga się kończy! Zabiję się moimi telekinetycznymi mocami!
Bożydar - Taak!? To mi je pokaż!
(Jarosław rzuca krzesłem w Bożydara, ten z trudem robi unik)
Bożydar - Srać na takie moce!
(walczą... Jarosław w końcu pada wyczerpany)
Jarosław - Mam ostatnie życzenie... możesz ściągnąć mi moją maskę?
Bożydar - Oczywiście! Zrobię to za pomocą moich telekinetycznych mocy!
(zdeptuje głowę Trombki butem, idzie dalej. Słychać piosenkę "Golec uOrkiestry" - "Ściernisko". Wyskakuje Wincenty Kluska)
Kluska - Nie pseskodzis nom! Zobijek cie!
Bożydar - Czemu mówisz gwarą góralską? Przecież jesteś z Poznania!
Kluska - Milc, ceprze! Pocujes smak mojej ciupaski!
(Bożydar walczy, wyrywa Klusce ciupagę i uderza go nią w głowę)
Bożydar - I to by było na tyle. Hej!
Boss - Zawsze zachowywałeś się głupio.
Bożydar - Bogusław! Ty znowu swoje! O co ci właściwie chodzi?
Boss - No dobra. Powiem ci. Twoje imię powinno być moje! Byliśmy chrzczeni razem, ale kiedy ksiądz już miał zaczynać, w kościele rozległ się głos Boga: "tylko nie Bożydar! Nie pozwalam!" Więc Bożydarem mianowano ciebie. Ale teraz zginiesz za to!
Bożydar - I niby to ja jestem nienormalny...
(walczą, Boss wygrywa, ale Bożydar w ostatniej chwili sięga po pistolet i zabija Bogusława)
Bożydar - Tam, gdzie teraz jesteś, Bóg nie ma władzy.
(podnosi fiolkę z wirusem, wchodzi generał)
gen. Puszka - Hej, Bożydar, dobra robota! Oddaj wirus!
Bożydar - Tak, oczywiście!
(Bożydar wyjmuje z kieszeni usunięty uprzednio z ciała nadajnik i rzuca nim w generała, nokautując go)
Bożydar - Oddaję go... naturze!
(rzuca fiolką o ziemię)
Bożydar - ludzie wszystkich krajów, mnóżcie się!
Koniec
Małe info: osobom dokładniej zapoznanym z fabułą gry "Metal Gear Solid" tekst ten wyda się, mam nadzieję, zdecydowanie bardziej zrozumiały i, mam jeszcze większą nadzieję, jakośkolwiek śmieszny. Aha - przez tę sztukę teatralną wcale nie chcę wyrazić, że nie podoba mi się przerysowanie postaci w tej grze, którą nawet dosyć lubię. Gdybyście widzieli, jak potraktowałem jedną z moich najukochańszych gier, Final Fantasy 7! :) Poza tym: dlaczego by nie można było zrobić z gry akcji sztuki teatralnej? W teatrze TV ma ponoć być przedstawienie o bojownikach czeczeńskich... Czasem, wbrew pozorom, trafi się w telewizji publicznej coś ciekawego i inspirującego... I jeszcze jedno - imię i nazwisko Mariana Kuncyka zaczerpnąłem z reklamy Magazynu Komiksowego "Produkt". Więc jeśli masz jakieś spostrzeżenia, uwagi, komentarze, bluzgi, obrazki, grę Neverwinter Nights do przesłania, to z łaski swojej poślij je na adres mejlowy mariuszsaint@interia.pl.
Napisał:
Mariusz Saint