Rzuć się w wir!
Na pierwszy rzut oka nie brzmi to zbyt
przyjemnie, kto chce się utopić? A tak serio,
wystarczy dodać do tego nakazu kilka
słów, rzuć się w wir pracy, treningów, pisania.
Czy nie jest to wspaniałe, gdy całym
sercem poświęcamy się czemuś, co kochamy
robić? Nieważne czy jest to pisanie
wierszy czy rowerowe podróże.
Podziwiam ludzi, którzy potrafią poświęcić
wszystko dla swej pasji. Ile razy słyszy się
o ludziach wydających swe ostatnie
oszczędności na jakiś drobiazg, który dla
przeciętnego człowieka nie ma absolutnie
żadnej wartości? A ile razy naśmiewamy
się z takich ludzi? Ktoś nie znalazł
jeszcze swej „miłości” nigdy nie zrozumie
zapalonego filatelisty ślęczącego nad
swym klaserem kilka godzin. A powinniśmy
spróbować ich zrozumieć lub chociaż
nie wyszydzać ich, ponieważ może i my kiedyś
znajdziemy swoją prawdziwą pasję. Ja
też staram się poświęcać temu, co robię i robić
to jak najlepiej. Teraz jest tak z
książkami, a całkiem niedawno było z wioślarstwem.
Lecz niestety ja mam niemiłą skłonność
do zmiany zamiłowań, ale z drugiej strony
cieszę się, że jednak umiem się czemuś
poświęcić.
W tym momencie możecie sobie pomyśleć:
„Co on za pierdoły wygaduje, co mi to
w ogóle da? ”. Oprócz ogromnej satysfakcji
z robienia tego, co lubisz może to
przynieść Ci, drogi czytelniku AM,
bardziej wymierne korzyści. Kiedyś przyjdzie taki
czas w Twoim ( moim zresztą też ) życiu,
kiedy będziesz musiał zacząć pracować,
a może nawet utrzymywać rodzinkę, a
wtedy taka pasja i zaangażowanie mogą się
przydać. Wiem, że w naszych (nie)pięknych
czasach bardzo trudno jest w ogóle
znaleźć pracę, a co tu dopiero mówić
o takiej, którą się pokocha. Aby zaprezentować
moje zdanie pozwolę sobie zacytować
pewną dosyć znaną kwestię z pewnego dosyć
znanego polskiego filmu: „Musisz zadać
sobie jedno zajebiście ważne pytanie,
co lubisz robić. I robić to”. Zgadzam
się z tym zdaniem w stu procentach.
UWAGA!!! ZARAZ PRZECZYTACIE KOLEJNY
IDEALISTYCZNY, NAIWNY APEL
QBUSIA!!! ZOSTALIŚCIE OSTRZEŻENI.
Nie stawajcie się konformistami! Starajcie
się w życiu robić to, co kochacie, gdyż nie
ma gorszej męczarni niż praca w zawodzie,
do którego zostaliśmy zmuszeni
przez świat. Jeśli już nie było innej
możliwości to i tak zajmujcie się swą pasją.
Na sam koniec, aby choć ciut poprzeć
swe racje, przytoczę przykład niezwykle nam
bliski, a mianowicie nauczycieli. Których
nauczycieli lubicie, tych którzy swoje lekcje
prowadzą interesująco, potrafią przykuć
Waszą uwagę, czy tych zgryźliwych, nudnych
i często niesprawiedliwych? Zastanówcie
się, więc jakim nauczycielem
chcielibyście być.
Qbuś
jnqbus@poczta.onet.pl