=-=-= Ludzie się boją...! =-=-=
Strachem można się najeść. Tyle, że komplikacje nie są zbyt przyjemne. Powszechny lęk występuje praktycznie u każdego osobnika żyjącego na Ziemi. Po ostatnich wydarzeniach znacznie wzrosła liczba tych osób, a w niedługim czasie zapewne znów się poszerzy. Kiedyś czasy, owszem, były trudne, jednak w porównaniu do dzisiejszych to raczej się nie imają. Ściśle z lękiem powiązany jest stres, zdenerwowanie, niepewność... Ale czy nie uważacie, że dzieje się tak przez ludzi, przeważnie przez ludzi? Czy to nie oni są główną naszą bolączką, naszym problemem do rozwiązania? W moim odczuciu tak. "Nie czyń bliźniemu swemu, co tobie niemiłe" - każdy zna, każdy inaczej na swój sposób interpretuje. Taki świr, który ginie w "imię Allaha" jak to określa, dla mnie jest idiotą i zdania powyżej nie zna, nie szanuje, nie chce znać. Ale w imię czegoś poświęcić się jest jak najbardziej dobrze... tak, gdyby jeszcze to była rzecz godna podziwu in plus, pozytywna...
Powody mamy...
Aż 75 procent Amerykanów w ostatnim czasie kilka razy w tygodniu boi się przed następnymi atakami terrorystycznymi lub seryjnymi mordercami. Już nie chciałbym się wywpowiadać na temat 11 września, gdyż wszystko zostało powiedziane i niemiłosiernie oklepane. Wiadomo, że data ta daje nową epokę, erę... erę strachów, lęków, ale i pojednania, próbę zjednoczenia. W Niemczech dwukrotnie wzrosła liczba nękanych napadami paniki, Polacy natomiast... to chyba materiał na co innego. Chociaż... nie. Wedle sondaży i prognostyk boimy się utraty pracy, poważnej choroby czy konfliktu zbrojnego na świecie niebagatelnego w skutkach. Fobie opanowały każdego i długo z nich nie zejdą, a coraz częściej dawać o sobie znać...
Liczby, Statystyki, Dowody...
Przytoczę kilka statystyk: cierpi już z powodu strachu 10 milionów Niemców, 20 procent Brytyjczyków dziesięc razy dzienni myśli o śmierci, 6 procent Francuzów boi się pająków. W Polsce liczba pacjentów leczących się z powodu zaburze nastorju wynoi już 21 procent, nerwica - 15 procent. CZy rzeczywiście czasy są tak straszne i dziwne, że musimy się bać. Może przełamać trzeba ten niewątpliwy moralny kryzys i resztką sił pozbyć się z naszego organizmu, życia... Chcieć to móc, ale jak ktoś nie próbuje, ten przegrywa. To odwieczna już zasada, znana od kilkuset lat. Niepokój i stresy przeradzają się w miarę czasu w napady paniki oraz nieuzasadnione żadnym niebezpieczeństwie lęki. Pierwszymi objawami są nagłe zawwroty głowy, utrata kontroli nad własnym ciałem, nudności, chęć spania, trudności w oddychaniu. Spowodowane jest to jakąś sytuacją, niepowodzeniem w pracy, w życiu osobistym. Osoba przegrana ucieka od życia, traci kontakt ze światem zewnętrzym, widzi siebie tylko w swoich czterech ścianach domu, który powoli przeistacza się w dom rozpaczy, żalu, szarzyzny...
Przyczyny i Skutki
Kiedy się boimy i odczuwamy lęk: zawoty głowy, brak równowagi, poczucie oszołomienia lub omdlenia ; czerwienienie ; poczucie dziwności, nierealności otoczenia ; dreszcze lub uderzenia gorąca ; obawa utraty kontroli nad sobą ; obawa przed nagłą śmiercią ; pocenie się ; nudności ; ból brzucha ; trudności w połykaniu ; przyspieszone bicie serca... itd. To tylko kilka wymienionych przypadków i najczęstszych objaw naszego złego samopoczucia. Wszystko to źle później odziałowywuje na serce, przez co staje się słabsz, mniej odporne i powolo "cały mechanizm" psuje się, po czym następuje... Powstawanie komplikacji jest naturalnym procesem nie wykształconym przez człowieka. Coś powstaje z czegoś i z czegoś może też ubyć. Ale potrzeba przełamania jest najważniejsza, a to zależy tylko od Ciebie.
Czego się obawiają nasi rodacy?
Zamach terrorystyczny | 30 % | : jak już wspomniałem wszystko to po tej magicznej dacie. Ja osobiście nie lękam się jakichkolwiek ataków, przynajmniej z tej strony patrząc. Na nasz kraj obiektywnie spoglądając to nie ma w co uderzyć i z taką myślą powinniśmy żyć. Rozumiem jednak osoby starszej daty, już schorowane, którym na widok ginących ludzi robi się niedobrze i obniża się ciśnienie, występują zasłabnięcia, utrata przytomności nawet na kilka godzin. Ale my powinniśmy pokazać całemu światu, że tworzymy całą jedną spójną grupę ludzi umiejącą przełamać strach i działać razem. Przecież terroryści wiedzą o obecnie panująych prawach na świecie, zachowaniach, uczuciach. A jakie uczucie ogarnia dziś kilkaset milionów ludzi, to oni już dobrze wiedzą i zaatakują zapewne jeszcze raz w miejsca najbardziej dla ludzi bolące...
Problemów finansowych | 31%| : ciężko, ciężko, ciężko. Tyle można powiedzieć patrząc na dzisiejsze polskie ulice, polskie domy, polskie wszystko. Coraz mniejsza radość z życia, coraz większe narzekania, szczególnie na brak pieniędzy. Manifestacje i protesty są dla mnie ostatecznym aktem rozpaczy, aczkolwiek nie uważam, aby zaprzestano takiemu działaniu, broń Boże! Z góry wiadomo i widać to, że nie dostajemy tyle, ile naprawdę się nam należy, prawidłowych pensji, stanowczo za małych. Ale jeśli mamy upadającą gospodarkę w zastraszającym tempie i wysokie bezrobocie to wszelkie słowa są zbyteczne. Ludziom nie chce się żyć, ale muszą... ale żyć godnie i z podniesioną głową trzeba umieć, jednak ktoś powinien nam to umożliwić, a dodatkowy brak pieniędzy jest tylko do tego pretekstem. Ja widząc obecne życie boję się, że za kilka lat nie będę miał co włożyć do garnka i dać obiad dziecku lub kupić mu jakąś zabawkę, ubranie... Myslenie rządu w przód jest jak najbardziej niewidoczne i bodajże zaniechane.
Utrata Pracy | 34% | : dla polskiego społeczeństwa to praktycznie dzień powszedni. Ale co mają zrobić pracodawcy, jeśli koszty ich przeciążają i przerastają. Tą fobię zapewne i zaiste będzie miał każdy Polak, każdy przysżły obywatel kraju. Patrząc na Szwajcarię, to aż łezka w oku się kręci i tylko marzenia pozostają, aby u nas, na naszej ziemi było tak dobrze i tak urodzajnie pieniężnie. Na razie likwidacja miejsc pracy oznacza zgubę milionów rodaków, któzy naprawdę tracą nadzieję, chęci i nie widzą siebie w dalszym życiu, w przyszłości. To musi być straszne, jak idziesz do swojego gabinetu, a tam kartka z tekstem "wypowiedzenie"... Serce żal ściska i dreszcze po ciele przechodzą, gdy widzi się tych zapłakanych ludzi, zmartwionych i zaniapokojonych, zdegustowanych swoją nieporadnością, ale także rządu, ich niemocą o zapewnienie nam bytu i godnego życia. Ja chcę godnie żyć!
Wojen na dużą skalę | 19% | : szykuje się chyba frontalny atak amerykańskich samolotów na Irak i dalsze dążenia ku temu. Polacy według mnie nie mają się czego obawiać na razie. Ale obecne prognostyki źle rokują i można odczuwać w powietrzu szalejący konflikt i przgotowania do III wojny światowej. Tego właśnie obawiają się ludzie, a my jak wiadomo wielkiej machiny i twierdzy wojennej nie posiadamy, a stanowimy jedynie tło i tak będzie przez kilkanaście następnych lat... Ja chcę żyć i chcę ewentualnei przeżyć, jeśli taka będzie wola Boża i ogień pójdzie w ruch...
Wybuchu groźnej epidemii | 8% | : prześladuje mnie przez cały czas. Kiedyś w Afryce malaria, febra, dziś mogą to być te przedziwne połączenie komarów. Naprawdę nie wiem, z której strony może nastąpić atak. To kalkulowanie i domyslanie się, a każdy krok wykonujemy w obawia przed zarażeniem się, przed zakażeniem. Tyle jest problemów i trzeba się z nimi zmagać, a tutaj dochodzą następne przez niezfinalizowaniem ostatnich. Pozostaje tylko czekać i uważnie obserwować, jednak epidemia sama nas znajdzie, nie uciekniemy...
Podsumowanie
U większości ludzi lęki narastają fazami, stopniowo. Wyczerpany organizm przez stres reaguje atakami paniki mimowolnie. Dziś na zawodzie psychoterapeuty można zbić kokosy, liczba pacjentó wzrasta niemiłosiernie, a każdy z jakąś obawą, sekretem, problemem... Następstwem stresu i zdenerwowania są nałogi. Papierosy, alkohol, narkotyki... to tylko te najbardziej znane, ale pochłaniające w całości, niszczące i kończące. Człowiek popadający w takowy nie pomaga sobie w żaden sposób, a tylko dalej ciągnie się przez złą drogę i powoduje świadomie tragiczne w skutkach komplikacje. Co dziesiąty chory jest leczony prawidłowo. Ta liczba coś oznacza, bynajmniej nie dobrego. Ale najgorszym krokiem jest podejmowanie samobójstwa, odbieranie sobie największego prezentu, jakim bez wątpienia jest życie. Kończy się zazwyczaj tak, jak być musi i nic na to drugi człowiek nie poradzi. To z kolei może być wywołane aktem depresji...
Nie wiem teraz, jak mam żyć, aby pozbyć się pewnych lęków. Człowiek człowiekowi krzywdę wyrządza, sprawia ból i jeszcze parszywie się z tego cieszy i śmieje. Strach jest rzeczą ludzką, obecnie nabrał przeogromnych rozmiarów i potęga przekracza wszelkie pojęcie. Żadne reguły i zasady nie zwalczą tego uczucia, a my musimy sami sobie z tym radzić, ale człowiek nie praktykujący i nie próbujący spisany jest na stracenie. Wielu już zostało, wielu się ratuje, ale wielu jeszcze nie dojrzało tego uczucia i ewentualnie już trzeba ich ratować. Świat za szybko się rozwija, nikt nie nadąża, a konsekwencjami tego są właśnie fobie i różne schorzenia wywołane tym strachem, którego nie należy się bać, a swoją silną wolą przeciwstawić. Apelowanie do ludzi może pomóc i ja to w tej chwili robię: głowy do góry, walczcie o swoje przyszłe życie i z przeciwnościami losu, nawet czasem musicie robić to z samym sobą... Jak mawiał Fangorn - najstarszy ent rodem z "Władcy Pierścieni": "ja nie znam strachu, strach się mnie boi"... Boją się słabi... Jestem jeszcze słaby...
"Strach się bać?" Nie!
Pesymistycznie patrzący na ludzi z nikłą cząstką nadziei...
sly
slyther@go2.pl
(Niektóre informacje pochodzą z 45 numeru tygodnika
"Wprost".)
God Save Tatu * Me * Zlęknionych i Ustraszonych *
Za odwagę trzeba płacić. Strach jest za darmo.