I nie zmienia się nic.

Temat na ten artykuł wymyśliłem podczas instalowania „Blair Witch: 1 Rustin Parr”. Tak sobie instalowałem ową grę, patrzyłem na podwórko. Wszędzie padał deszcz, pochmurna pogoda niestety coraz bardziej mnie usypiała. Aż nagle rzekłem – eureka. Niczym Newton wymyśliłem temat na nowy artykuł. Już pewnie go zauważyliście, jak widzicie nie jest on zbyt oryginalny. Jednak nic innego mi do głowy nie przychodziło, a pogoda za oknem coraz bardziej się pogarszało. Robiło się coraz bardziej pochmurno oraz powoli acz zauważalnie coraz ciemniej. I właśnie ta pogoda oraz muzyka, która przygrywa nam podczas instalacji w/w gry coraz bardziej wprowadzała mnie w coraz to większą depresję.

Nie zmienia się nic. Życie w naszym kraju miało się coraz bardziej zmieniać. Miało być bezpieczniej, ładniej i w ogóle lepiej. A ja zauważam coraz większe pogorszenie życia każdego szarego człowieka. Nie mam zamiaru teraz mówić o politykach tylko o życiu. A jak ogólnie wiadomo życie w Polsce jest coraz gorsze. Bieda coraz to bardziej odbija się na zachowaniu ludzi. Coraz bardziej zauważalne jest chamstwo, głupota, arogancja oraz nietolerancja wśród ludzi. Wracając w nocy do domu trzeba uważać, ponieważ za każdym rogiem czai się dresiarz lub grupka punków, którzy próbują zastraszyć ludzi nożami. Wczoraj wracając do domu po ośmiu lekcjach szedłem zmęczony do domu, szedłem a zmęczenie coraz to bardziej dawało się odczuć. I w pewnym momencie zobaczyłem parę, która szła w przeciwnym kierunku niż ja. Jako że się trochę zwiesiłem popatrzyłem się kolesiowi w oczy, (co niestety około godziny 19:00 jest niedopuszczalne). A od kolesia usłyszałem hasło – co się ku$#a gapisz, w mordę byś nie chciał. Jako że żadnej ochoty by się bić nie miałem poszedłem dalej, a za sobą usłyszałem tylko jeszcze parę słów. Już w pewnym momencie miałem się odwrócić, jednak zobaczyłem przede mną patrol straży miejskiej. A może i dobrze, że przechodzili w tym momencie, bo kto wie, co by się wtedy wydarzyło. Niestety koleś był troszeczkę większy ode mnie jednak, aby jakiś koleś mnie obrażał niestety nie mogłem sobie pozwolić. Idąc dalej na stacji zauważyłem paru punków i jeden popatrzył się na mnie i pomachał w moją stronę nożem. Jednak jak już wspomniałem do bicia w ogóle nie miałem ochoty i poszedłem dalej. Donald pewnie wie, jaka jest u nas w Rzeszowie sytuacja, gdy przechodzi się nocą po ulicach. Na każdym rogu można spotkać pijanych chłopców, którzy chcą się zabawić. Człowiek, chociaż że nie lubił się bić nie raz musiał pokazać, że uderzyć potrafi. Niestety taki kraj gdzie ubóstwo coraz bardziej odbija się na psychice ludzi. Gdzie nie spojrzysz tam bieda, nędza i zło. Chociaż że nie raz kasy brakowało człowiek sobie jakoś radził – musiał sobie radzić. Nigdy nie chciałem skończyć jak chłopaki, którzy co piątek się upijają a później się nawzajem ścigają. Nie chciałem brać się za narkotyki czy za ich sprzedawanie. Chociaż że ofertę sprzedaży narkotyków dostałem. Wiecie namawianie, że kasy jest dużo, nikt mnie nie dotknie i takie tam. Jednak czy za pieniądze można sprzedać własne sumienie. Czy dla dresu warto jest zostać mordercom i sprzedawać innym gówno? Ja tam wolę chodzić w moich starych jeansach, bluzie w kapturze i starych adidasach. Ile razy ludzie dają się sprzedać, zastraszyć? Jak tak można? Czy dla paru patyków jest się warto sprzedać? Niestety często tak ludzie robią, taki już jest kraj. Gdzie jeden człowiek po drugim traci pracę. Gdy ludzie klepią biedę i zastanawiają się jak tu do garnka włożyć coś do jedzenia. Politycy dają się sprzedać, a biedni ludzie umierają w śmietnikach. Ludzie, którzy walczyli za nasz kraj teraz umierają z głodu, ponieważ państwo nie ma dla nich pieniędzy. Taki polityk rozbija się Alfa Romeo a chłopak idzie do szkoły w podarty butach i myśli jak tu wrócić do domu i coś zjeść. Myśli czy jego matka lub ojciec znów się dzisiaj upije. Niestety ludzie już nie widzą sposobu na przyszłe życie. Tylko alkohol, później komuś wpieprzyć, zabrać mu kasę i tak w kółko. Dla bogatych z dnia na dzień jest coraz lepiej, a biednym jest coraz gorzej. Jednak nie ma, co żałować, trzeba się cieszyć z tego, co się ma. Bo i tak niektórzy mają gorzej i nie trzeba patrzeć daleko. Wyjrzyj za okno może u sąsiada jest gorzej. Ja tam nie narzekam na swoje życie jednak, gdy patrzę na biednych ludzi to mi się naprawdę przykro robi. A taki polityk mówi, że nie jest tak źle, że w Polsce dzieje się coraz lepiej. Niech sobie przyjedzie do zwykłych starych kamienic i zobaczy jak jest dobrze. Tak niestety się zdarza ludzie nie mają jedzenia oraz pieniędzy, więc nie widzą widoków na przyszłość. Tak to już jest i tak będzie zawsze. Niestety.

 

caleb18@poczta.fm

np. Paktofonika - Nowiny   Czesław Nieme - Klecząc przed tobą.

Caleb

Idę grać Blair Witch. Lubię horrory.