"A IDŹ PAN W CHOLERĘ"
© Copyright by 7-MAŁY-7
         Co tu będę dużo pisał. Ogólnie nie lubię krytykować innych ludzi, ale jak widzę, że inni krytykują innych za to, że napisali dobry tekst, a oni sami nie zostali docenieni krew mnie zalewa. Nie zdziwiłbym się, gdyby robili to starzy czytelnicy i twórcy AM, ale robią to zwykli gówniarze, którzy dorwali się do Worda i po napisaniu pięciu tekstów myślą, że są super. Mowa tutaj o pewnym gościu (taka ksywa), który wyraźnie według mnie, zrobi wszystko, aby zwrócić na siebie uwagę. Zaznaczam, że tekst ten jest tylko paru osób opinią i nie każdy musi się z nim zgadzać.
         Mianowicie pewny gościu - od "więc" się zdania nie zaczyna (tak na marginesie). Jak już niektórzy się domyślają chodzi mi o art pt: "O okładce" z któregoś z poprzednich numerów AM. Autor ww. tekstu znęcał się nad innymi autorami tekstów, których tytuły widniały na okładce AM. Teraz ja poznęcam się nad jego twórczością tylko dlatego, aby zauważył, że nie każdy musi się zgadzać z czyimś gustem itd. ale nie jest to powodem do wspomnianego wcześniej znęcania się. (Ps. Pewien gość jest tak oryginalny, że skopiował layout pasibrzucha i dodał jedną ramkę - nieładnie mój drogi)
         Zacznę od końca. Tekst pod tytułem "Kołysanka". Do tej pory jest dla mnie zagadką, ponieważ nie wiem, dlaczego został napisany. O przepraszam - wiem - został napisany, ponieważ gość chce zabłysnąć. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że tekst ten NIC - dosłownie NIC nie wnosi do tematu o karze śmierci, a jego forma jest skandaliczna. Szczerze mówiąc nie wiem, dlaczego został on zamieszczony w AM (treść jego wypowiedzi stanowi 30% całej pracy - reszta to moje słowa).
         Idąc dalej napotykamy się na np: "Lanie w dupę". Tradycyjnie jak to przystaje ludziom wzorujących się na innych pracach poza listą niepotrzebnych psów gość próbuje idąc za radą Eddiego [Eddie: Zaraz, jaką moją radą? Czy jest coś, o czym nie wiem a powinienem?] znów się wykazać. A jak to robi? Wiadomo - przechwalając się, że jest najlepszy i wszystko, co jest związane z biciem dzieci jest "marginalne", czyli samo w sobie nie warte omawiania. Mam pytanie - skoro jest to tak "marginalne", że nie opłaca się o tym mówić (nie było to napisane dokładnie w ten sposób, ale po syntezie jego zachowania można tak wnioskować) to po co o tym piszesz? A wiecie, co mnie zabiło? "odrobina bicia nie jest zła". To ja ci mogę powiedzieć, że odrobina picia alkoholu, brania narkotyków, kłamania itd. nie jest zła. A czy tak jest naprawdę? Każde zło jest złe - nie ważne, czy używane w idei dobra czy zła.
         Idąc za ideą gościa napomnę tutaj o ostatnim (on też trzy teksty skrytykował) z jego tekstów "Barwne życie pszczółek". Początek tekstu jest zniewalający: "Zdecydowana większość artów traktujących o sprawach męsko-damskich nie była zbyt odkrywcza". Łał ale odkrycie. Co ciekawsze Ty nie możesz być gorszy, dlatego twój tekst też nie jest odkrywczy. Jedno jest tylko w nim ciekawe - "W moim mniemaniu, jeśli w danym kręgu wszyscy się zgadzają z danym poglądem, to nie bardzo jest po co o nim dyskutować". Hmmm. A ja powiem tobie, że w życiu jest troszeczkę na odwrót i daję sobie prawie :) głowę uciąć, że tak nie jest. Do czego zmierzam - według gościa, jeżeli jest pięć osób i wszystkie się zgadzają, co do jakiegoś poglądu to nie ma możliwości wpłynięcia na ich poglądy, ponieważ nie będą chcieli o tym rozmawiać, ponieważ myślą, że mają takie same poglądy (ale zakręcone). Nie wiem, czy wiesz, co to znaczy konformizm? Jeżeli nie to masz problem:), a jak tak to jeszcze większy. Możesz mi powiedzieć (via -email, bo w AM szkoda miejsca na Twoje teksty), w jaki sposób konformista ma wyrazić swoją opinię - nawet, jeżeli ma rację.
         To już koniec czepiania się. Jak widzicie większość moich argumentów jest dość idiotyczna, ponieważ widać, że jest to pisane tylko, dlatego aby się pokazać w AM. Do czego zmierzam? - Mam nadzieję, że po opublikowaniu tego tekstu zobaczycie, jak NIE powinno się pisać - na siłę. A tak, niestety według mojego mniemania robi dużo writterów w AM, a pewien gość stoi na ich czele. Na koniec chcę powiedzieć, że wszystko mi obojętne, czy ten tekst się ukaże, ale jeżeli tak wiedzcie, że nie robiłem tego po to, aby się ukazać Wam z jak najlepszej strony poprzez wyśmiewanie innych ludzi, co niestety często Wy sami robicie, tylko dla idei.
PSy:

Ps. Nie odpowiadam na głupie i idiotyczne maile, czy też teksty, których zawartość w jakikolwiek sposób nie jest zgodna z ogólno przyjętymi zasadami dobrego wychowania.

W razie czego pisz: 7-MAŁY-7 (maly-7@go2.pl)
Strona WWW autora: www.rpgmaker.pl