Czy warto pisać kolejny
przepełniony uczuciem art do AM tylko dlatego,
że coś z nami jest nie
tak :)
Widziałem już w AM teksty,
które namawiały przyszłych autorów do nie pisania kolejnego
tekstu o miłości. O tym
jak jesteście zdenerwowani tym, że ona na was nie patrzy, że was nie
kocha i tak dalej, i
w tym sensie. Nie słuchajcie tych ludzi. Nawet jeżeli nawet Qn`ik wam to
napisze :). Jeżeli wam
to pomoże to piszcie. Stwierdzicie, ze często łatwiej jest się wam
wyrazić na kartce niż
w realu. Dzięki temu możecie sobie uporządkować parę rzeczy. Nawet
przemyśleć swoje uczucia.
A już na pewno trochę się uspokoić. Po prostu skupienie się na
tym w taki sposób spowoduje,
że uspokoicie się i da wam to możliwość np. uniknięcia
zmasakrowania jakiegoś
gościa, który myśli że jest lepszy bo ma dres. Bo takie podejście
można stosować nie tylko
do miłości. Można np. stosować w momencie, gdy pokłóciliście się
z przyjacielem albo coś
w tym stylu. W każdym w którym macie trochę więcej czasu na
przemyślenie i dużo do
stracenia. Nie mówię że macie pisać jakieś epopeje, żeby wyrazić to
co czujecie. Po prostu
spróbujcie to uporządkować. Mi to najlepiej wychodzi gdy to opisze na
kartce tak jak teraz.
Wtedy wszystkie argumenty zapisywane stopniowo pozwolą wam np.
spojrzeć na jakiś temat
choć trochę obiektywnie ( choć w sprawach miłości musicie być
naprawdę nieźli, aby
być obiektywnym. ) Dla was może to być tylko ustawienie sobie listy
powodów dla których możecie
coś zrobić albo nie.
PMG
pmgpmg@wp.pl
PS1. „Ludziom, którzy
cierpią niesprawiedliwie, nie wystarczy sama sprawiedliwość. Chcą,
żeby winowajcy też ucierpieli niesprawiedliwie. To odczują jako sprawiedliwość.”
PS2. „Mała odwaga walczy
z przeciwnymi zamiarami, wielka odwaga walczy z faktami
dokonanymi, z którymi większość ludzi się godzi." - Antoni Słonimski
PS3. „Mit choroby jest
czasem gorszy od samej choroby.” Susan Sontag