|
|
| ||
|
»teksty »testy »download »linki »Powrót do AM | ![]() | ||
|
| "Odkultawianie" |
Cóż kryje się pod tym angielsko brzmiącym słowem? Otóż
powstało ono dość niedawno w środowisku rowerowym. Jeżeli miałbym podać
definicję, to jest to ogół czynności mających na celu obniżenie atrakcyjności
roweru w oczach potencjalnego złodzieja.
Ostatnio w Poznaniu widziałem rower, którego właściciel tak bał się kradzieży,
że postanowił go oszpecić oklejając ramę taśmą klejącą, bazgrząc markerem po
różnych częściach. W rezultacie owy pojazd wyglądał tragicznie i z pewnością nie
cieszył właściciela. Rower po dobrym odkultowieniu może prezentować się nadal
ładnie, a przy tym nie kusić złodzieja.
Najważniejszą częścią którą powinniśmy poddać przeróbce jest rama. W
dzisiejszych czasach złodzieje edukują się, znają te najlepsze (czyt. najdroższe
na czarnym rynku) marki. Dziwią mnie więc ludzie którzy na swoje rowery
naklejają potężne, seledynowe naklejki czołowych producentów. Jednak co zrobić
kiedy posiadamy rower "chodliwej" firmy i to ona umieściła na nim naklejki ?
Powinniśmy je usunąć. W przypadku naklejek zewnętrznych (nie pokrytych warstwą
lakieru) można spróbować metody termicznej - należy nagrzać naklejkę np.
suszarką do włosów, a następnie plastikową łopatką usunąć ją z ramy. W przypadku
naklejek malowanych, lub ukrytych pod warstwą lakieru konieczne będzie malowanie
całej ramy.
Takie same czynności powinniśmy wykonać z amortyzatorem. Wielkie naklejki na
przedzie naszego roweru kuszą złodzieja, a bez nich amortyzator działa
identycznie... i jest lżejszy.
Odkultawianie to również podejście do zakupów. Kiedy mamy do wyboru Magurę w
kolorze czarnym, a sławnym seledynowym - wybierzmy ten pierwszy. Po co kupować
czerwone opony, skoro są ich czarne odpowiedniki?
Zrezygnujmy z kolorowych ubrań na rower. Nie ubierajmy się w pełen strój kiedy
jedziemy do pobliskiego sklepu po bułki. Ktoś profesjonalnie ubrany to dla
złodzieja sygnał, że i rower jest wart zainteresowania.
Uważam, że odkultawianie to bardzo dobry pomysł, musimy jednak pamiętać by nie
popadać w obłęd i nie zapominać, że rower jest dla nas, a jego wygląd powinien
motywować do jazdy.
©Rogaś