Krótka rozprawa między trzema subkulturami: Skinem, punkiem a dresiarzem

Krótka rozprawa między trzema subkulturami: Skinem, punkiem a dresiarzem

Którzy swe i innych gości przekręty komentują, a także shity i hity współczesnego świata w r.2001

Zenek spod mostu

Ku zaprzyjaźnionym koneserom fioletowej ambrozji

 

Stary, nie masz się z kim upić?

Skichnij "Łzy sołtysa" kupić!

Rozmawia z sobą trojaki stan:

Skin, punk zwykły i dresiarz

Poznaj ich osiedlowe przygody

Skąd przychodzą straży miejskiej szkody

Punk mówi:

Luknij skinie, co się dzieje:

Dres się w żywe oczy śmieje!

Złotym nam łańcuchem dzwoni,

Skejtów, ćpunów, żuli goni

Na każdej lepszej imprezie

Wszędzie z disco polo wlezie

Shazza wrzeszczy, Classic śpiewa

Bayer Full też czasem bywa

Tylko Boysów coś nie słychać-

Sprzęt musiał mu się rozsypać

Odśpiewa mu dicho krowa

Bo po piwku ciąży głowa!

Cztery paski w dresie mają

Jeden w promocji dodają.

Skin

Punki, brudy-wy prostacy

Weźcie lepiej się do pracy

My, skini mamy za zdrowie

Co nam Adolf Hitler powie

Bo gdy skopię punka, glinę

Ze swoim nożem nie zginę

A gdy dam bejzbolem w szczenę

To z nogami w Rzeszy będę

Dres

Zobacz, faszystowski gnacie

Na jakim dresiarz etacie!

Adadosa zaszczyt wdziewać

Warto disco polo śpiewać

I uczęszczać na pakernię

Wspomagając się dożylnie

W dyskotece bramkarz każdy

Potrzebuje koksu zawżdy

Punk

Potrząsasz dresie bicepsem

Aleś tylko wsiockim plebsem

Jesteś w remizie bramkarzem

Bo ci słoma w butach każe

Chcesz by laski były twoje

Lecz na milę capisz gnojem

A dresiarskie ideały

To kult bejzbolowej pały

W klacie mięcho, pusto w głowie

Za to bryka co się zowie

Wio maluchem co niedziela

Jak to widział w Disco Relax

A jeśli mu sterydy dasz

Tydzień luz od dresa masz

Podrzuć hantle frajerowi

Będzie przez miesiąc pakował

Więc Szwarcenegera chwali,

Sylwka co z trzech giwer wali,

A na wsi leje się wóda

Bo w remizie kupa luda

Dres zalany w trupa wrzeszczy

A z głośników dicho trzeszczy

Jeden chłop leci z widłami

Drugi z cepem czy grabiami,

Trzeci, wyciągając szyję

Woła: "Do Leppera piję!"

Dresy wrzeszczą, laski kwiczą

Za stodołą flaszki liczą

Wszyscy tyle uzyskali

Ile się "weselną" schlali!

Skin

Brudów lepiej w mordę lać

Zamiast im na wino dać

Punk na dresa wylatuje

A swym żyłom nie żałuje!

Dres

Popatrz na punkowskie spędy:

Tam są meliniarskie błędy-

Ale co ma jeden dresiarz

Poradzić przy tych kolesiach

Zwłaszcza w dyskotece siedząc

Wódę pijąc, prochy jedząc,

Albo słysząc gdy dilerzy

Do panczurów zęby szczerzą:

"Będzie z LSD naszego

Kupa szmalu zielonego;

Już to trzeci tydzień biorą,

A o grzybki się nie boją.

Bo niejeden punk przybłęda

Kopnie pod mostem w kalendarz"

Psy Hitlera z łysą głową

Co się faszystami zowią

Glanów swoich nie żałują,

Całe osiedle pałują.

Polskie gliny się ich boją

Chociaż się w kałachy zbroją,

Bo policja się raduje

Kiedy gdzieś kopertę czuje.

Wszędzie nazistowski swąd-

Nic nie robi polski rząd.

Gdy faszyzmu nie zniszczymy

Znów Adolfa zobaczymy

Ogolona ta ekipa

Z dresiarzami niech nie fika!

 

 

Skin

Dresie, musisz od nas dostać

Panczur, metal musi się bać

I niech na to dres nie liczy

Że go skin nie będzie ćwiczył

Bijmy punka i Rumuna

Trzeba lać każdego bruda

Skejt, dres, punk, rasta, metal-

Skinhead musi być dla nich pan!

Punk

Skinie, za dalekoś zabrnął

Patrz byś szambem nam nie spłynął

Na niewinnych łamiesz pały

Lecz anarchii nie oddamy!

A kumpli mamy niemałych:

Rastamanów i metali

Miewasz głupi skinie za nic.

Nasze polskie subkultury

Nienawidzą twojej skóry

Ale mówiąc tak po prawdzie

Chamski skin się wszędzie znajdzie!

Dres

Skin musi się z dresem liczyć

Dres uwielbia skina ćwiczyć

Luknijcie na wszystkich nas

Ma przesrane skin, punk, dresiarz-

Cały czas się naparzamy

Kasiory z tego nie mamy

Za to glinom to przystoi

Wszystkich nas policja kroi,

Każdy z nas dla prochów żyje

Fajki pali, wino pije.

Osiedle stoi jak stało

Tylko barów na nim mało!

KONIEC

 

 

by Seemann

Comments? Piszcie:Seemann@poczta.onet.pl