In Flames: "Ordinary Story"
teledysk
"Ordinary Story" to teledysk z rodzaju dziewczyny, frytki & rock'n'roll. Takie można by odnieść warażenie po pierwszych ujęciach. Bo czego tu nie ma: piękne kobiety, alkohol lejący się strumieniami (co prawda tylko szampan) no i oczywiście czadowa muzyka w wykonaniu chłopaków z In Flames. Klip wydawać by się mogło płytki, jak basenowy brodzik, lecz to tylko pozory. W trakcie refrenu obserwujemy balujące panienki, szalejących ludzi. Jednak już podczas zwrotki naszym oczom ukazuje się Anders, który w sposób bardzo niekonwencjonalny śpiewa na tle pojawiających się obrazów. Obrazy te stanowią klucz do całości. Mamy tam migawki z wojny, przemówienia ważnych osobistości jak np. Margaret Tatcher, trochę internetu, słowem wszystko to, co wkrótce może stać się przyczyną klęski człowieka. O tym też opowiada tekst utworu: