| COVER |
 |
| INFORMATIONZ |
Rok wydania : 2002 Ocena : 9/10 Wytwórnia : Nuclear Blast |
| DEVIL RULEZ |
To mnie Abbath zaskoczył podpisując kontrakt z Nuclear Blast, naprawdę się tego niespodziewałem. Na szczęście o żadnym wpływaniu na zespół przez wytwórnię nie może być mowy, gdyż jest to kontrakt na jedną płytę. Całe szczęście, gdyż cały czas się boję o Gorgoroth i mam wielką nadzieję, że nie będę musiał o Immortal. A jaką płytę nagrali synowie północnych ciemności? Lepszą od dwóch poprzednich! "At The Heart Of Winter" to był cholernie nudny gniot a "Damned In Black" mimo tego, ze był rzetelną płytą nie wciągnął mnie na dłużej. "Sons Of Nothern Darkness" jednak to płyta ciekawa. Mimo kiczowatego imejdżu (chociaż w sumie nie wyobrażam sobie inaczej wyglądającego Immortala) Nieśmiertelni stworzyli ciekawą płytę a tu i uwdzie podpatrzyli to i owo u Celtic Frost, choćby najlepszy na płycie - wolny i ciężki "Tyrants". Ogólnie cała płyta jest równa, ale wyróżnił bym utwory "Sons Of Nothern Darkness" (za to, że ma dobry refren, fajny wstęp perkusyjny i ogólnie jest fajny) oraz "Tyrants" (za tempo, pierwszy riff, bas Iscariaha, przerywnik akustyczny i ryk Abbataha : "yeaaaaah!"). "Sons Of Nothern Darkness" jest jedną z ciekawszych black metalowych płyt jakie wyszły w tym roku i napewno pojawi się w różnej maści podsumowaniach, lirycznie jest miła, mimo że Demonaz nie użył ani razu słowa "Blashyrkh", gitarowo jest świetna, gdyż Abbath umie się posłuzyć tym instrumentem, Iscariah szarpie cztery struny zawodowo, a maszyna Horgh, co ma łapy wielkości paletek do ping ponga to jeden z najlepszych perkusistów w Norwegii. Płyta ta na dodatek jest przystępna do słuchania, wydana w ładnym digi packu i poparta solidną promocją, więc o żywot zespołu Immortal jak i o sukces komercyjny tej płyty się nie martwię. Nie od dziś wiadomo, że takie zespoły jak Immortal czy Marduk sprzedają bardzo dużo płyt. Reasumując miła płyta na jesienne wieczory, mimo że wydana pod koniec zimy, a ta chrypka Abbatha może podniecić co wrażliwsze mroczne dziewczynki, hehe.
|