| COVER |
 |
| INFORMATIONZ |
Erik Rutan - gitara, wokale Dog Cerrito - gitara Tim "The Missile" Yeung - perkusja Jared Andersson - gitara basowa i chórki Rok wydania : 1999 Ocena : 9/10 Wytwórnia : Earache www.hateeternal.com |
| DEVIL RULEZ |
Teraz, gdy piszę te słowa dostępna jest już druga płyta tego zespołu nazwana nie bez przyczyny "King Of All Kings", lecz ja, jako biedny chłopczyk, któremu ledwo na chleb wystarcza pieniędzy jej jeszcze nie mam, choć słyszałem ją na wyrywki i muszę przyznać, że robi wrażenie, zrecenzuję debiutancką płytę tego zespołu, wydaną w 1999 roku przez Earache - "Conquering The Throne". Na poczatku chyba wszyscy myśleli, że Rutan gra w Hate Eternal, jako projekcie-odskoczni poza Morbid Angel, teraz juz wiadomo, że rzucił bogów death metalu, dla tej kapeli. W głowie się to nie mieści, ale tak jest! A co gra w tym zespole o jednej z najlepszych nazw na poletku death metalowym? Jeszcze szybszy i brutalniejszy death metal niż w Morbid Angel. Hate Eternal to jeden wielki tajfun - niesamowicie szybkie i ostre riffy, stopki zapieprzają w ekstremalnie szybkim tempie a na dodatek przez cały czas trwania (około 33 minuty) słychać blasty, Erik growluje, Jared robi mu chórki, tu i ówdzie mozna znaleźć fantastyczne, wirtuozerskie solówki. Rutan moim zdaniem nie jest aż tak fenomenalnym gitarzystą jak Trey Azagthoth, ale także gra niesamowicie. Takich płyt, jak ta powinno być więcej (i jest, posłuchajcie "Book Of Lambs" Internecine) a death metal będzie przeżywał prawdziwy renesans. Teraz jest moda na death metal, ale nie dziwię się, gdyż zacna to muzyka. Hate Eternal jest personifikacja tego, co w amerykańskim death metalu najlepsze, niesamowita szybkość, cudowna sekcja, nienaganna technika, wirtuozerska technika i spory ładunek nienawiści. Erik Rutan, Jared Andersson i spółka na pewno prochu nie wymyślili, ale nagrali fantastyczny tajfun i to się święci. Kurwa no, zeby każdy debiutant prezentował taki poziom jak Hate Eternal, to smutnych kolesi w szerokich spodniach, jarających blanty pośród blokowisk nie było by w ogóle. Mus dla fanów death metalu!
|