Pierwsza płyta panów z Poznania jest według mnie jednym z najlepszych debiutów na polskiej scenie rockowej/metalowej. Zaprezentowana muzyka mimo upływu lat wciąż trzyma się nieźle. Piosenki takie jak Barmy Army czy I Fuck The Violence są wciąż szlagierami koncertowymi kwasożłopów.
Utwory na płycie są zróżnicowane, jest nawet ballada o niebanalnym zresztą tytule Woman With The Dirty Feet. Jednak jej końcówka nie ustępuje szybkością innym utworom.
Warto wyróżnić również I Am The Mystic z Litzą na wokalu, który śpiewem przypomina mi Hetfielda z Metalliki. Resztę wyśpiewał Titus w języku Szekspira, ale wychodzi mu to naturalnie, bez obciachu. Nie słychać polskiego akcentu w stylu Dzer is madzer in dze dzor jak mawiała moja nauczycielka angola w podstawówce.
Płytę wyróżniają szybkie kompozycje z szybkimi solówkami i okrzykami w refrenach. Są one melodyjne i łatwo wpadają w ucho. Jedynym mankamentem jest dość słaba jakość nagrań, mimo że posiadam reedycję z 1994 roku, to są one w systemie AAD.
Ocena: 8/10
I mean - acid, do ya like it?!
Skład:
Titus - bass, wokal
Litza - gitara, wokal
Popcorn - gitara
Ślimak - bębny