GRAHAM MASTERTON: "WYKLĘTY"


Salem - mekka czarownic, magii i innych tego typu rzeczy. Właśnie tutaj mieszka John Trenton. Jego żona zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Jakiś czas po jej śmierci w domu Johna zaczynają dziać się dziwne rzeczy: ciche szepty, szmery, tajemnicze napisy. Jak się później okazuje, dom nawiedza duch zmarłej żony. Zachowuje się jednak zupełnie inaczej niż za życia. John z początku myśli, że to wszystko sobie zmyślił, że jest to spowodowane depresją, szokiem po śmierci bardzo bliskiej osoby. Jednak gdy w okolicy zaczyna dochodzić do serii brutalnych mordów, John zaczyna podejrzewać, że duch nie jest wytworem jego wyobraźni, a istnieje naprawdę...

Myślałem, że "Głód" to książka, która posiada wszystkie elementy książki doskonałej. Zdawało mi się, że będzie moją ulubioną pozycją przez długi czas i nic nie będzie w stanie jej zagrozić. Jednak po przeczytaniu "Wyklętego" swoje zdanie zmieniłem diametralnie.

Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie. Książka opowiada historię Johna Trentona. I właściwie jego właśnie postać jest jedną z zalet książki. Gdy czytamy o tym, jak bardzo cierpi po stracie żony, gdy dowiadujemy się o tym, że była w ciąży, gdy wypowiada imiona swoich nienarodzonych dzieci wzbiera w nas autentyczny żal i smutek. Czytając natomiast o jego związku z Gilly, cieszymy się razem z nim, że może się na kimś podeprzeć w chwilach wyjątkowo dla niego ciężkich. Gdy Constance - matka zmarłej żony Johna - zarzuca mu, że jest winny jej śmierci, wściekamy się i źle jej życzymy, że tak delikatnie się wyrażę. Książka wywołuje wszystkie uczucia na które stać człowieka.

Dużą rolę odgrywa także klimat. Na początku mamy skrzypienie huśtawki która zazwyczaj nie skrzypi. Końcówka natomiast prezentuje wizję świata pod wpływami ludzi umarłych. Demony, żywe trupy, mrok, krew, biegający tu i ówdzie, a chwilę później rozrywani na strzępy niedobitki żywych ludzi. Słowem: wszystko wygląda jak piekło.

Podsumowując wszystko, co do tej pory napisałem chciałbym gorąco polecić "Wyklętego", bo to książka wręcz fenomenalna. Klimat od niej bijący nie pozwoli Ci się od niej oderwać, zapewniam.

Jeśli nie przeczytasz tej książki, nie podawaj mi ręki - z reguły nie noszę rękawiczek.

devil, Łódź
(ok_devil@wp.pl)