Więc opadł na pole bitwy i rozsiał strach,
mężni zwątpili, silni osłabli, na nogach
pozostał tylko jeden wojownik - patrzył
z odrazą w potworów parę, o sławie marzył.
Potwór w czerni, z koroną nad niewidzialną
głową, pewien siebie, iż niepokonany
będzie przez męża struchlał, zaskoczony.
Mężnym wojownikiem była kobieta piękna.
Wraz z nią do walki stanął ludek mały,
hobbit stworek zaciekły, wojownik nieśmiały.
Jego miecz z Kurhanów zadał ból straszliwy
potwór ponownie zaskoczony, wydobył głos łamliwy.
Odszedł, poganiając wierzchowca swojego,
pozostał mężny hobbit i równie mężna kobieta,
walczący o życie z klątwą ciemności byłego
armii dowódcy. Zginął on, a oni czekali na..
.. ręce co mają leczyć - jedynego króla
Splatch
|