Kilka recenzji by Novinha 3


Gabriela Górska
"Piekielny trójkąt"
Nasza rodzima autorka porusza dość "zużyty" temat jakim jest trójkąt bermudzki. Fabuła jest dość przeciętna tzn. jest sobie mały stateczek badawczy, a na tym stateczku główny bohater Ray, który tak naprawdę nie chce być bohaterem i to nie jego wina, że się taki urodził. Główny bohater ma oczywiście za sobą jakąś burzliwą i tragiczną historię, która jak to w książkach, lubi się powtarzać. Autorka patrzy na stworzony przez siebie świat oczyma innego z członków z załogi, który jest narratorem opowieści. Ciekawe są zaś nawiązania do autentycznych wydarzeń w trójkącie. Podobało mi się również zakończenie. Nie chodzi mi o te stworzone przez autorkę tajemnicze istotki, rządzące w trójkącie, ale o problem nieśmiertelności. Pisarka po raz pierwszy uświadomiła mi, że nieśmiertelność to wcale nie taki skarb.

Philip K. Dick
"Trzy stygmaty Palmera Eldritcha"
("The Three Stigmata of Palmer Eldritch" 1964)
Kolejna książka jednego z moich ulubionych pisarzy. Kolejny zwariowany, paranoiczny świat prosto z narkotycznych wizji Dicka. Świat w którym realizm miesza się z koszmarami, a szara codzienność z niezwykłością. Czytający siedzi tylko z rozwartą paszczoszczęką, sam tak naprawdę nie wiedząc, co jest czym i próbując nadążyć za autorem. Po przeczytaniu zakończenia, nadal siedzi z otwartym otworem gębowym, zdziwiony, że coś jednak zrozumiał i skoro tak, to czy na pewno jest z nim wszystko w porządku.
W książce przedstawiono losy dwóch magnatów narkotykowych, a właściwie przejmowanie władzy przez jednego z nich. Główny bohater, z nadmiarem problemów w życiu osobistym (ach, te kobiety…Prawda panowie?), uzależniony od nierealnego świata narkotycznych wizji, próbujący uciec w nich w przeszłość, próbując pomóc szefowi wplątuje się w skomplikowaną intrygę. Polecam, jak zresztą każdą książkę Dicka. Zapewniam, że książki są te na pewno inne niż wszystkie.

J.R.R Tolkien
"Silmarillion"
Chyba najtrudniejsza książka mistrza fantasy. Najtrudniejsza, ale chyba też najbardziej klimatyczna. Pełna magii, inspirowana mitologią opowieść o początkach świata, przedstawionego dalej w słynnej trylogii. Jeśli ktoś lubi mitologię będzie czytał z wielką przyjemnością. Nie polecam jednak osobą, które z trudem i poświęceniem przeczytały trylogię, tylko ze względu na klasyczność tego utworu, czy też film. Nie polecam także tym, którzy po raz pierwszy biorą do ręki Tolkiena, bo mogą go nie zrozumieć. Dla nich łatwiejszy i przyjemniejszy będzie "Hobbit, czyli tam i z powrotem", którego także polecam. W świecie "Silmarillionu" trzeba się głęboko zanurzyć, żeby go poczuć i zrozumieć. Wtedy pokocha się tę książkę.

Miało być więcej recenzji, ale moi kochani i drodzy nauczyciele, tak ostro zagnali nas do roboty, że mi czasu na robienie tego, co lubię nie starcza :( Zlitujcie się proszę drogie ciało pedagogicznie i dajcie biednej młodzieży rozwijać zainteresowania. Ładnie proszę.

Novinha