Gazed into the visions of the night John Ronald Reuel Tolkien- największy pisarz fantasy XX wieku? Pytanie to było zapewne zadawane już setki razy i prawdopodobnie tyle samo razy padała odpowiedz na nie, ale ja zadam je jeszcze raz. Zadam je jeszcze raz ze względu na to, że jestem w trakcie czytania kolejnej powieści tego, nie ulega wątpliwości, jednego z największych pisarzy XX wieku. Powieść ta, a właściwie zbiór opowiadań, to "Księga Zaginionych Opowieści". Czytając te książkę nasunęła mi się refleksja, która opowiedziana moimi słowami brzmi mniej więcej tak: "Skoro jest tyle nie opublikowanych opowiadań J. R. R.. Tolkiena, to, czemu tak mało nowych powieści tego autora pojawia się na polskim rynku (pomijając fakt, że J. R. R. nie żyje). Może dlatego, że jest mały popyt na tego typu powieści? Ależ nie, przecież powieść fantasy to obecnie jeden z najpopularniejszych gatunków literackich. Wiec czemu? Może dlatego, że nie ma kto przeredagować i wydać tych kilkunastu/dziesięciu zeszytów? Nie, przecież syn J. R. R., Christopher przeredagował już kilkadziesiąt takich zeszytów i wydal je drukiem." Pytanie czemu pozostawiam bez odpowiedzi. Jeżeli ja znacie to kliknijcie TUTAJ i prześlijcie do mojego kolegi. Ale nie o tym miałem rozprawiać. Teraz zajmę się odpowiedzią na pytanie z nagłówka. Otóż ja mam mieszane uczucia, co do tego, kto jest największym pisarzem fantasy XX wieku gdyż oprócz 8 książek J. R. R. Tolkiena mam na swoim kacie 14 powieści R. A. Salvatore z serii "Forgotten Realms" (zachęcam do przeczytania przynajmniej jednej z Jego książek z tej serii) i twierdze, że obaj pisarze są znakomici. Jednak czytając "Zaginione Opowieści" mam wrażenie, może niesłusznie, że książka ta jest napisana znacznie trudniejszym i nieco mniej dostępnym językiem niż książki R. A. W ogóle większość powieści J. R. R., które miałem okazje przeczytać jest napisana dość trudnym w odbiorze językiem. Jednak te ostatnio wydane epopeje są naszpikowane przypisami i komentarzami Christophera Reuela Tolkiena, które są niezbyt łatwe do zrozumienia bez szerszej znajomości literatury jego ojca. Jest jeszcze jedna rzecz, która zdecydowanie odróżnia książki Tolkiena od książek Salvatora, to duża ilość wyrazów z języków "obcych" (queneyski, sindarinski, numenorejski) w powieściach J. R. R. w tym wypadku R. A. jest zupełnie innym pisarzem. Nie używa zbyt wielu "obcych" wyrazów, a jeżeli już to bardzo rzadko. Ogólnie rzecz biorąc trudno jest ocenić, który z autorów jest najlepszym pisarzem fantasy XX wieku, ale jedno jest pewne John Ronald Reuel Tolkien powinien znaleźć się w czołówce tej listy. OLORIN :) |
|