|
.: Gloria victis :. |
|
Hehe ;) zbereźnicy myśleliście o? o czym? przyznać mi się! No więc nie będę się rozwodził nad konwencjonalną, standartową, opowiadaniową, wymyślną, trudną, długą, obszerną, wyczerpującą, zachęcającą do lektury moją recenzją :). Tym razem normalnie. Jest las, jest wiatr, który przyleciał po pięćdziesięciu latach na Polesie litewskie, ciekaw co się dzieje w tym krańcu świata. Jego uwagę przykuwa wzgórze, którego nie było wcześniej. Pyta się drzew, co to jest, a one że mogiła! O tutaj wiatr się zaciekawił bardzo, zachciało mu się opowieści o grobie, co i jak i po co i z kim, ja nie wiem po co? ;). A Drzewa szumiały mu o wszystkim, rozmowa się dłużyła i dłużyła, drzewa mówiły i mówiły. No i..? przyszedł drwal i je ściął! ;). A zresztą jak to czytałem to byłem zmęczony i tyle, że to przeczytałem, zresztą cały taki tydzień - za to z uśmiechem! :). No więc powiem tak: A w ogóle to mi się podobało i może się przydać piszącym opowiadania, bo bardzo fajnie drzewka sobie szumią i klną jak drwal je skubie :). Hm, czy polecać czy nie? W końcu to lekt'ó'ra [wyjątek! :], ale powiedzmy dostanie solidną piąteczkę i plusa, bo mi się podobała ;). ocena szkolna 5+ Łukasz 'Splatch' Dywicki |
|