|
Christian Jacq - "Egipski sędzia" |
|
Drobny urzędnik trafia przypadkiem na dziwne akta. Zwykła formalność - wystarczy je podpisać, ale Pazer postanawia najpierw wszystko dokładnie sprawdzić. Tak trafia na ślad zbrodni... Nie jest to zwykłe morderstwo. Szybko zauważa, że bliżej nieokreśleni spiskowcy chcę przejąć władzę.... Napisano już wiele powieści kryminalnych, ale trylogia Christiana Jacq jest wyjątkowa. Jej akcja toczy się w starożytnym Egipcie! Czytelnik może dowiedzieć się wiele o tym kraju, zwłaszcza, że autor powieści jest egiptologiem. To trochę inna wiedza niż ta zdobywana na lekcjach historii czy podczas lektury podręczników. Możemy poznać realia życia w tamtych czasach. Muszę przyznać, że przeżyłam coś w rodzaju szoku, gdy zrozumiałam, że tamci ludzie byli bardzo podobni do nas - również mieli swoje problemy, zasady - i to jakże podobne do dzisiejszych. Trylogię "Egipski sędzia" czyta się jednym tchem. Pod względem formalnym przypomina klasyczny kryminał - wraz z bohaterem zdobywamy kolejne kawałki układanki i tak naprawdę do końca nie wiemy, kto jest tym "złym", a wiele z naszych sądów może być bardzo mylących. Ciekawie zbudowane są kreacje bohaterów, choć kilka postaci jest dość stereotypowych. Poruszony został też watek miłosny. Pojawiają się dowcipne sytuacje - reakcje ludzi, gdy Pazer mówi, że... a zresztą, nie będę zdradzać zakończenia. W każdym razie - polecam. Zapomniałabym - do tej książki warto zabrać się, gdy mamy dużo wolnego czasu, bo po prostu nie można się od niej oderwać. Jak już wspomniałam, przeczytałam ją jednym tchem i nadal, co rzadkie według mnie przy kryminałach, wracam do ulubionych fragmentów. Tawananna |
|