| "Tropem szpiegów" Henryka Piecucha
Chciałem wszystkim przedstawić dość starą, ale bardzo dobrą książkę pt.: "Tropem szpiegów" autorstwa Henryka Piecucha.
Muszę przyznać, że fabuła tej książki jest bardzo ciekawa, bo opisywane w niej wydarzenia działy się na terenach polskich w latach pohitlerowskich, a dokładniej po 1946 roku. Ściślej mówiąc wszystko dzieje się w okolicach górskiej granicy Polsko-Niemieckiej.
Książka zaczyna się dość tajemniczo - morderstwem polskiego żołnierza, a na dodatek nie ma żadnych śladów, które mogłyby zaprowadzić do sprawców tego czynu. Jak się później okazuje morderstwo to było tylko czubkiem góry lodowej, a za tym wszystkim kryją się Niemcy, ich tajne badania na terenach polskich nad rakietami V1 i V2, podziemne sztolnie (o których mowa była w Strfie51), tajemnicza kradzież sejfów z Jeleniej Góry, w których to były plany ulepszonej broni jądrowej. Do tego dochodzi jeszcze AK, Komitet Obrony Narodowej, Anglicy, Amerykanie, Rosjanie i oczywiście Wojsko Polskie, więc na nudę nie będziecie mogli narzekać.
Głównym bohaterem jest Józio, który próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa wpadając po drodze w kłopoty. Gra na wszystkie fronty, co nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, ale dzięki temu... tego już Wam nie zdradzę.
Wiedzcie to, że książka ta jest bardzo tajemnicza. Możecie poznać niezły odcinek Polskiej historii i zobaczyć, co mogłoby się stać, gdyby wojna potrwała jeszcze pół roku dłużej. A jaki ma to związek z kryminałem? Przekonajcie się sami.
|