Wyszukiwarka artykułów

    wg autorów
    wg tytułów


 ..:: AM~34 ::.. 


(c)@nna

Ave!

Zima w pełni, u niektórych sesja, u innych ferie świąteczne. A u mnie? Święta Bożego Narodzenia za kilka dni - nie sposób w takiej chwili nie zachowywać optymizmu. Nie chcąc jednak nikogo dołować moim dobrym samopoczuciem, czym prędzej przejdę do spraw formalnych. Wcześniej jednak jeszcze dopuszczę do głosu Eddiego.

Qniowi obiecałem, że tym razem będzie konkretnie - i będzie, nawet jeśli będę później za to bluzgi ze skrzynki zbierał. A skoro tak ma być, to jedziemy.

Rzecz pierwsza, to forma Waszych tekstów (od razu zaznaczam, że uwaga ta nie tyczy się wszystkich autorów) - czasami płakać mi się chce, gdy widzę tekst, w którym przecinki są zjawiskiem równie rzadkim, co uśmiech Polaka podczas wypełniania zeznania podatkowego (wierzcie mi, są tacy, którzy właśnie wtedy najszerzej się uśmiechają). A kropki ani ze świecą, ani nawet z lampą halogenową doszukać się nie można.

Rzecz druga - rozumiem, że podczas pisania ponosi Was ambicja artystyczna i chcecie maksymalnie się wykazać. Biję brawo i życzę powodzenia, ale niech ambicja Wasza nie ogranicza się tylko do zrobienia kolorowej ramki w Wordzie, bo to i tak syzyfowa robota. Teksty napisane w Wordzie przerabiamy na html, więc niepotrzebnie męczycie się z dodatkowymi ozdobnikami. Przy okazji chciałbym przypomnieć, że MS-Word nie jest edytorem html (to dla tych, którzy z uporem maniaka robią html'e używając właśnie tego programu).

Rzecz trzecia, związana z formą - czytajcie swoje teksty po napisaniu, ale jeszcze przed wysłaniem do AM. Gwarantuję Wam, że znacznie może to podnieść prawdopodobieństwo ukazania się owoców Waszej pracy na łamach magazynu. Niektórzy mają do mnie o to pretensje, ale ja do upadłego będę czepiał się popełnianych w tekstach błędów, zarówno ortograficznych, jak i interpunkcyjnych. Podczas przeglądania materiałów do tego numeru AM doszedłem do wniosku, że niektórzy z Was są gorzej, niż leniwi. Sławy i rozgłosu, to by się chciało, ale popracować nad tym już nie łaska. W związku z tym uprzedzam, że wszystkie teksty, w których ilość błędów, niedbałość o pisownię, formę i czytelność będzie raziła mnie po oczach zostaną przeze mnie automatycznie odrzucone. Koniec z niedbalstwem i lenistwem moi drodzy. I żeby nie było wątpliwości, eliminował będę również teskty, w których znajdę pisownię typu 'jush', 'joosh', 'boshe', 'qmple', itd. Slangiem możecie miotać w necie a tutaj piszecie dla Polaków i w języku polskim, więc szanujcie do cholery jego pisownię.

Czas coś polecić, a naprawdę jest co. Przede wszystkim "Zmiany" - tekst, który jest złą wiadomością dla AM. "Dzień z życia świata", to krótkie spojrzenie na rzeczy, których w życiu codziennym często nie zauważamy. Jest też "Prawda o prawdzie", tekst, do którego będziecie musieli "dotrzeć", ale nie zdradzę jak. "A mogło być tak pięknie" powinien nam uświadomić jak ogromną ceną jest cierpienie zwierząt, które zdobią nasze plecy, tapicerkę w samochodzie, czy nawet meble i podłogi. W ostatniej chwili dotarł do mnie też tekst Małego-7, "Zwątpienie", który mnie bardzo zaskoczył, ale dał też trochę większe pojęcie o autorze.

To są tylko niektóre z tekstów wartych przeczytania. Wierzę, że do reszty dotrzecie sami - przecież czytacie AM od deski, do deski ;)

Eddie "Bad Cop" ;)

Wróciłem. :) Co ode mnie? Jak widać - tekstów w tym numerze jest wyraźnie mniej, niż w poprzednich - bo "zaledwie" 109. Nie jest to oczywiście liczba, której należałoby się wstydzić - wręcz przeciwnie. Tekstów jak zwykle do AM przyszło sporo, ale również sito selekcji było w tym miesiącu nieubłagane - odpadło mnóstwo tekstów. A wszystko po to, by AM był coraz łatwiejszy i przyjemniejszy w czytaniu. W tym miesiacu ze swojej strony szczególnie polecam dwa rewelacyjne teksty Mavry ("List" i "Rozmowa z..."), kolejne znakomite arty Smutnego Wędrowca ("Dlaczego...", "Obrazy") oraz jak zwykle ciepły i znakomity (utrzymany w nieco prześmiewczym tonie) tekst Donalda ("Plagiator"). Wyliczankę mógłbym jeszcze kontynuować, ale nie ma to sensu. Nie będę Wam zajmował czasu, który możecie spożytkować na czytanie tekstów.

Zanim jednak was puszczę, mam jeszcze jedną, niezwykle dla mnie przyjemną, informację. Po wielu miesiącach powracają "Opowiadania" - tym razem pod wodzą Rainmana. Mam nadzieję, że tym razem kącik będzie miał więcej szczęścia.

A teraz już tylko: do przeczytania za miesiąc!

Qn`ik

http://www.actionmag.psychodelic.org