h.p. lovecraft

w poszukiwaniu nieznanego kadath: kraina snów


Do tej pory nigdy nie miałem styczności z twórczością Mistrza Horroru, H.P. Lovecraftem, jedynie czytałem opinie o jego książkach w kąciku Książki. Do tej pory... Bo właśnie teraz miałem możliwość przeczytać jedną z jego powieści, będącą częścią pięciotomowego, nienazwanego cyklu. Jest nią tom III o głównym tytule - "W poszukiwaniu nieznanego Kadath" i podtytule "Kraina Snów", którą to zajmuje się ta właśnie książka.
Całość podzielona jest na 14 części, a raczej opowiadań, które specjalnie wiele nie mają ze sobą wspólnego, jednak później okazuje się, że w pewnym stopniu łączą się z głównym motywem powieści, którym jest tytułowe opowiadanie - "W poszukiwaniu nieznanego Kadath", będące zarazem jednym z najlepszych w całej książce, do których zaliczam także kolejno: "Poza murem snu", w którym po raz pierwszy ludzie dowiadują się, że jest coś takiego jak Kraina Snów; "Grobowiec" o niespotykanym dotąd przeze mnie klimacie; "Obcy" z jeszcze mroczniejszym klimatem niż wypisane obok opowiadanie; "Biały statek" z pięknymi opisami krajobrazów oraz "Srebrny klucz", będący wprowadzeniem do tytułowego, najdłuższego opowiadania, podzielony na dwie części, a druga znowóż na osiem. No i na samym końcu nic innego jak "W poszukiwaniu nieznanego Kadath". ^_^
Wszystkie te opowiadania, jak i całą książkę cechuje
niesamowity wręcz klimat, ciągle podsycany dozą tajemniczości, mroku i poznania. Całość zaś jest oparta na świetnej narracji, prawie zero dialogów, ale jakie Lovecraft potrafi pisać barwne i fantazyjne opisy, to po prostu szczęka opada. Seryjnie. Pod koniec ostatniego opowiadania to co napisał sprawiało, że robiło mi się niedobrze, choć większość zdjęć z rotten.com wcale na mnie nie działa. Opisywane przez Mistrza rzeczy były tak odrażające i odrzucające, że prawie zbierało mi się na wymioty, co według mnie świadczy o geniuszu tego autora. Mimo to nie potrafiłem się oderwać od czytania. Mimo to...
Co do samego tematu przedstawionego w "Krainie Snów" i fabule, to trzeba powiedzieć, że Lovecraft trafił bardzo dobrze. Wszystko stanowi pozornie odrębne twory, jednak dopiero po przeczytaniu całości można stwierdzić jak silne są pomiędzy nimi powiązania. No i sam temat jest tak tajemniczy i nieziemski, że wciągnął mnie na całego, nie ma co. Przecież sam kilka dni, a raczej nocy, temu zagłębiłem się w Krainę Snów i odkryłem bardzo interesujące miejsca. Może nie tak ciekawe i zachwycające, jak u Lovecrafta, może i o nie tak fantazyjnych nazwach, ale i tak świetne. Przypominają mi jednak to co widziałem współcześnie, co niewymownie świadczy o tym, że moja dusza i umysł są już zbyt skażone, by móc zwiedzić coś piękniejszego. Ale ja tam nie żałuję, tylko cieszę się z tego co mi się udaje zobaczyć gdy śpię. Wam też życzę byście mogli doświadczyć tego uczucia, kiedy zwiedza się Krainę Snów, no i przeczytania opisywanej powyżej książki. ^_^

[MetFan]

© Copyright by MetFan
www.metfan.rapnet.pl