Piractwo dyskusja
Najbardziej denerwujące gry wszechczasów
Przesycenie grami
Wpływ gier na człowieka
Wywiad - Winix
Wywiad - Kriis
WPŁYW KONSOLI/PC NA CZŁOWIEKA
Uzależnienie towarzyszyło nam od zarania dziejów. Uzależnienie od koki, amfy...
Że to niby ma właściwości lecznicze... Ale teraz pojawiło się nowe uzależnienie
- konsole/PC. Plan dnia młodego człowieka: powrót z pracy/szkoły do domu,
przegryźć coś, grać. I tak człowiek może się uzależnić - grając po np. 3
godziny. Nigdzie nie wychodzi, nie gra np. w piłkę - to traci kumpli. Już z
nikim nie wychodzi na piwo, spacer... Została mu już tylko rodzina, bo on ciągle
gra! Jednak ciągłe granie wywołuje agresję (i impotencję:) - zaczyna wrzeszczeć
na rodziców, że teraz nie może wynieść śmieci, bo musi przejść poziom X. Staje
się coraz bardziej opryskliwy, wredny... Aby więcej grać przestaje się uczyć -
po prostu stacza się... Zarywa kilka nocek, przez kilka dni nie idzie do budy -
co robi? Nie! Nie zabawia panienki! GRA! Obgryzione paznokcie, nieuczesane
włosy, wory pod oczami... Tiaaa - właśnie przeszedł ciężką misję... A co do tych
panienek - wraz z wiekiem coraz bardziej myśli o kobietach ale... nie wie jak
się do nich zabrać. Nieśmiały... No a do konsoli/PC w zasadzie można się
przytulić, pocałować, ale sprzęt raczej uczuć nie odwzajemni... Z kobietą można
robić też inne rzeczy, typu... nooo, sam wiesz:). "Bara bara":). Z kompem byłoby
ciężko...
Latka lecą, a on ciągle gra. Stał się już prawie dorosły - skończył już
gimnazjum czy inną budę - trza iść do wyższej. Ale, ale - z takimi ocenami do
wyższej szkoły?!? Człowieku - trzeba było się uczyć, a nie grać. No i komu
możesz teraz pokazać, jak wykonujesz jakiegoś ciężkiego juggle'a, którego
szlifowałeś zamiast się uczyć. Kumplom?!? Ty nie miałeś dla nich czasu, to teraz
oni nie mają czasu dla ciebie! Wolą chodzić ze swoimi dziewczynami po parku,
wzdłuż morza... Chyba zostało ci już tylko wojsko... nie martw się, tak zrobią z
ciebie prawdziwego chłopa. No a jak już wrócisz z tego "woja", z podwójnym
zaangażowaniem przycinasz w gry... Rodzice mówią: "Czy ty kiedyś wydoroślejesz z
tych gier? Jesteś już na to za stary!". Lecz ty nie słuchasz - wolisz grać.
Starzy harują jak woły, aby opłacić prąd, wodę, czynsz, a ty grasz - i tylko
bęben rośnie od piwa... Aż wreszcie rodzice wyjeżdżają z textem: "Albo pójdziesz
do roboty, albo wypad". Zabili ci klina, no nie? Jaką skończyłeś szkołę? Aaaa -
zawodówkę. Jest dużo ofert, nawet z taką skończoną szkołą. Architekt (ustawianie
chodników), stolarz, murarz, tynkarz - do wybory do koloru... Ogólnie to masz
doła. No i ta samotność - ciągle ci doskwiera, że zaczynasz szukać kobiety.
Konsola/PC idą w odstawkę. Jeśli już jakąś znajdziesz, możesz być dumny. Masz
dziewczynę, pracę - miodzio. A jak już grasz, to na imprezach lub z dziewczyną.
No i tak się "normalnieje". Rodzina, która zawsze ci kupowała gry, sprzęt itp,
teraz mówi, żebyś sam sobie kupił, bo przecież masz pracę - zaczynasz szanować
kasę. Dziewczyna która zawsze cię pocieszy. Praca, a w niej kumple... Nie masz
już czasu grać - prowadzisz NORMALNE życie!!
Devil, Łódź
(ok_devil@wp.pl)
|
|
.::Wstępniak
.::Recenzje
.::Stare, ale jare
.::Małe gierki
.::THPS2&3 Center
.::Gta3 Center
.::Konsole Center
.::Gadanie
.::TNT
.::Stuff
.::Redakcja
.::Listy
.::Wyjście
|