Max
Payne
"Nowy York, zaszczuty
glina, nic do stracenia" te słowa stały się legenda gier akcji, może jeszcze nie
legendą, ale Max w pełni zasługuje na miano tytułu rewolucyjnego. Jest to gra w
trybie TPP, czyli zza pleców. Największym atutem tej gry jest niewątpliwie
przełomowa i genialna grafika, po prostu palce lizać. Ściany, meble i co tam
jeszcze jest wyglądają niezwykle realistycznie, tak jak by przenieść nasz pokój
na monitor kompa. Kolejną zaletą są krótkie przerywniki filmowe, jeden pokazuje
nam jak Max ugania się za bandziorem przez cały Nowy York, skacze na pociągi,
unika kul niczym Neo z "Matrixa", rozwala helikopter przygniatając go betonową
ścianą, ale zajmijmy się fabułą. Na samym początku gry mamy demko jak Max stoi
na samym szczycie olbrzymiego budynku, wokół budowli jest pełno glina, a Max
wypowiada pamiętne słowa "Musimy cofnąć się 5 lat wstecz", i się przenosimy.
Główny bohater wraca do domu po długim dniu pracy (jest policjantem) i woła żonę
"kochanie wróciłem!!!" Nagle zobaczył na ścianie dziwny znak, wyciąga broń i
idzie dalej. Zaczyna dzwonić telefon, Max odbiera, a tam jakiś ćpun, odkłada
słuchawkę. Idzie schodami na górę i słyszy krzyki żony i dziecka. Gdy wychodzi
na piętro napadają go narkomani, wbiega do pokoju dziecięcego, jego mała
córeczka nie żyje, wchodzi do sypialni, rozwala kolejnego ćpuna i widzi leżącą
na łóżku martwą żonę. Okazało się, że ci narkomani byli pod wpływem nowego
narkotyku o nazwie "Valkir". Max poprzysiągł zemstę. W trakcie dalszej gry ginie
jego przyjaciel i jakaś kobieta, od tej pory Max jest ścigany pod zarzutem
morderstwa i musi walczyć zarówno z policją, jak i narkotykowymi Bossami.
Cały świat Max Payna jest niezwykle podobny do tego, który mogliśmy oglądać w "Matrixie",
nawet "Bullet Time”, dzięki któremu możemy się rzucać, w którą stronę chcemy w
zwolnionym tempie i tym samym możemy spokojnie wycelować w łepek wroga. W jednej
z dalszych rund możemy posłuchać jak strażnicy rozmawiają o filmie:
"Oglądałem fantastyczny film, tam były ujęcia w zwolnionym tępie "Bullet Time"
tak "Bullet Time" tak to się nazywało!!!" Ci dwaj rozmawiali oczywiście o
Matrixie.
Mówiłem już o grafice i fabule, teraz pora na klimat. To jest chyba jedna z
najważniejszych rzeczy w grach, Max Payne posiada fantastyczny klimat,
przeżywamy to, co Max, strach, bul, nienawiść. Dźwięki po prostu super, nic
więcej nie będę mówił.
No teraz może trochę szerzej o "BULLET TIME" jest to po prostu zwolniony czas
musicie oglądnąć Matrixa lub zagrać w Maxa żeby dowiedzieć się w pełni co to
jest. Gdy gramy z Bullet Time wszystko jest w zwolnionym czasie, widzimy jak
kule przelatują obok nas zostawiając za sobą ślad, widzimy jak odpada strop ze
ścian, po prostu genialny widom, sami musicie to zobaczyć.
W Max Paynie mamy do dyspozycji także spory arsenał, od kijów Bejsbolowych do
granatów i koktailów mołotowa. Są też różne rodzaje pistoletów, strzelb, broni
szybko strzelnej jak np. M16 lub to najlepsze UZI. Po prostu jest, czym
strzelać!!!
Aby Max mógł się uleczyć bierze środki znieczulające (to są chyba narkotyki), w
grze znajdziemy też wiele sekretów jak np. wchodzę przez okno do jakiegoś
pokoju, a tam gostek z wbitym kołkiem w serce leży na podłodze, a obok niego
pisze "Buffy postrach wampirów. Innym chyba tym największym pomysłem jest
umieszczenie w telewizorach "wyciskaczów łez”, czyli telenowel, te teksty ahh...
szkoda gadać !!! Autorzy mieli bardzo dużo pomysłów, wszystkich nie sposób
wymienić, ale dałem wam te trzy przykłady.
W grze spotykamy się z BOSS(ami), czyli tymi wyróżniającymi się czymś ludźmi,
jeden był ze spuszczonymi gaciami. Szkoda, że Max Payn jest taki krótki... ledwo
10 godzin gry. Może jeszcze kilka słów o przeciwnikach. Nieźle zrobieni
graficznie, czasem nawet poruszają twarzą, siedzą na kibla (srają), nie potrafią
się rzucać tak jak my szkoda...
Kilkoam słowami: Max Payne to tytuł rewolucyjny, choćby pod względem graficznym
czy też "Bullet Time", stworzony jest na podstawie komiksu, który dawniej był
wydawany w USA, w grze też zostały stworzone takie komiksowe kartki z życia Maxa,
w jednej rundzie nawet czyta komiks o swoim życiu, a później gra w grę o swoim
życiu to była runda "PIEKŁO" czy jakoś podobnie". Max Payn według mnie powinien
stać się hitem, tak jak niegdyś Duke Nukem czy DOOM. Zapomniałem dodać że Max
Payn został uznany za najlepszą grę roku 2001!!!
WINIX
·
Grafika - 10/10 ·
Dzwięki - 9/10 ·
Grywalność - 9+/10
OCENA
KOŃCOWA - 10-/10
PLUSY -
fenomenalna grafika, bullet time, klimat... wszystko !!!
MINUSY - zbyt krótki, ale to bardzo mały błąd!