Sparta
Marek
S
parta to praktycznie druga - zaraz po Atenach -
najważniejsza polis w starożytnej Grecji. Miasto założone zostało w IX wieku p.n.e.
w Lakonii (stąd motyw lakonicznej wypowiedzi) nad rzeką Eurotas, na południowym krańcu Peloponezu.
Podczas gdy w pozostałych polis panowały monarchia, oligarchia czy demoikracja, tak w Sparcie
ustrój wyglądał zgoła inaczej. Był prawdziwą mieszanką kilku systemów naraz. Dlaczego?
Monarchia - ustrój dominujący w Egipcie i krajach Bliskiego Wschodu. Cała władza skupiona była
w rękach jednego władcy, dla przykłady Faraona. W Sparcie panowało natomiast... dwóch królów jednocześnie.
Uzasadnieniem tego jest struktura militarna (o czym szerzej za chwilę) państwa. Gdy jeden król wyruszał na
wojnę, drugi z mniejszą grupką armii zostawał w kraju
Demokracja - prawdziwa demokracja, czyli rządy ludu, narodziła się w Atenach. W Sparcie mieliśmy
do czynienia ze Zgromadzeniem Ludowym. Służyło jednak nie odbywaniu debat, a jedynie przegłosowywaniu
(głos tak lub nie) ustaw .
Oligarchia - mówiąc prościej rządy zawężonej grupki osób, np. arystokracji. Taką grupę stanowiła
w Sparcie Geruzja; można także użyć określenia Rada Starszych, gdyż w jej dożywotnia powoływanych było
przez zgromadzenie 28 obywatelu, którzy skończyli 60. rok życia. Do tego dochodziło dwóch królów,
czyli łącznie trzydzieści osób. To właśnie geruzja przygotowywała projekty do przegłosowania przez
zgromadzenie. W skład "rządu" zaliczało się także pięciu eforów wybieranych przez obywateli na roczną
kadencję. Stanowili władzę wykonawczą i sądowniczą. Kontrolowało ich zgromadzenie ludowe.
Społeczeństwo dzieliło się na trzy grupy: SPartian, helotów i periojków. Ci pierwsi byli pełnoprawnymi
obywatelami, stanowili jednak zaledwie 3-5% całej populacji. Co ciekawe mieli zakaz jakiejkolwiek pracy
zarobkowej. Heloci to niewolnicy przydzielani do ziemi.
Co to właściwie znaczy? Każdy niewolnik musiał pracować na konkretnym polu musieli oddawać część zebranego
pożywienia swojemu panu. Helotów właściciel ziemski otrzymywał wraz z zakupem ziemi i niw mógł go
sprzedać. Tak samo w drugą stronę - sprzedając grunt "dorzucał" niewolnika. Ostatnia grupa to
Periojkowie, co dosłownie znaczy "mieszkający dookoła". Mówiąc prościej populację tę stanowili
mieszkańcy prowincji, podbitych terenów. Cieszyli się wolnością, jednak pozbawieni jakichkolwiek
praw politycznych, podlegali tym samym obowiązkom wobec państwa, co obywatele.
Wychowanie spartańskie to coś, co trudno dziś sobie wyobrazić. Weźmy na początek pod lupę płeć męską
(nie żebym był szowinistą). Noworodek był oceniany przez komisję, a konkretniej radę starszych.
Do siódmego roku życia wychowywani byli przez matkę. Już wtedy otrzymywał ziemię wraz z helotami!
Po upływie tego czasu malec brany był do obozu.
Uczył się tam czytać, pisać, krótko i zwięźle odpowiadać. "Kadet" chodził boso, ćwiczył nago.
Raz na rok otrzymywał jeden nowy płaszcz. Łóżko, tudzież inne posłanie musiał przygotować samemu.
To samo dotyczyło nawet jedzenia. Zdobywać je musiał sam, najczęściej... kradnąc. Wysyłany był "w miasto",
a gdy wpadł, czekała go kara cielesna pod pretekstem nie przygotowania do życia w trudnych warunkach.
Wychowanków uczono także kłamać (cel uświęca środki). Do ważnych obowiązków należała nauka o bohaterach
Sparty, jej historii. Każdy rzołnierz po skończeniu dwudziestu lat, przez następne dziesięc podlegał
"skoszarowaniu", to znaczy przez cały czas przebywali w obozie. Ćwiczyli w grupach, wybierając
najsilniejszego spośród siebie na lidera, którego sluchać każdy miusiał. Gdy wojakowi stuknęła
trzydziestka, powracał na przydzieloną mu w okresie niemowlęctwa ziemię.
brał kobietę za żonę. Jednak skoszarowaniu podlegał aż do.. 60 roku życia! Jednak na te ostatnie
30 lat służby wracał na noc do domu, aby spłodzić następnych chłopaczków zdolnych odbyć służbę
wojskową.
Tak to masakrycznie wręcz przedstawiał się los męskiej części społeczeństwa. A kobiety?
Miały wprawdzie naprawdę wiele praw, ich jedynym obowiązkiem było "robić i rodzić".
Nie było to jednak takie różowe, gdy pomyśli się o ich psychice. Cały dzień w domu bez swego mężczyzny.
Na jej oczach zabijany był syn, który wg. rady starszych nie dostawał się do woja, świadomość, że
jej mężczyzna/syn może już nigdy nie powrócić do domu (co zdarzało się nader często).
Następstwem takiego ustroju był kompletny zanik jakiejkolwiek kultury czy sztuki.
Spartańskie wychowanie zaowocowało zwłaszcza podczas wojny peloponeskiej. Dawni sojusznicy
- Ateny i Sparta - nie mając już wspólnego wroga ze strony Persów, sami wzięli się za łby.
Ateny, przewyższający przeciwnika w sztuce, kulturze czy filozofii, przegrały z kretesem.
|
|