KĄCIK HISTORYCZNY

ANCIENT ZONE nr 10

Gwiazdy
Khufu

S tarożytni wiele czasu spędzali nad obserwacją gwiazd. Prawie wszystkie cywilizacje dopatrywały się swojej przyszłości w gwiazdach. Dziś postaram się wyjaśnić tajemnice tej dziwnej zagadki.

Może zaczniemy od wymienienia paru cywilizacji które patrzyły w gwiazdy:
Majowie - jedni z najsłynniejszych astrologów. Ich obliczenia, wierzenia i religia były oparte na ruchu gwiazd. Co bardzo dziwne, z gwiazd wyczytali bardzo dużo informacji, które później w większości się spełniły. Opisali zagładę imperium, koniec świata (ma to nastąpić gdzieś w grudniu 2012 roku), śmierć swoich władców... Byli również uzdolnieni matematycznie, potrafili wykonywać obliczenia na miliardach!

Aztekowie - mimo iż wojowniczy lud, także wpatrywali się w gwiazdy. Zapisali oni bardzo dokładne położenia gwiazd za swoich czasów. Starali się chyba ujrzeć też swojego boga, bo podobno ich bóstwo Huitzpochtliti (nie wiem, czy dobrze napisałem, bo piszę z pamięci) symbolizujący słońce walczył z księżycem. Zawsze wygrywał, ale był strasznie wyczerpany, więc potrzebował krwi poddanych.

Egipcjanie - potężne imperium, które znajomością astrologii mogło dorównać Majom (na dodatek żyło setki lat wcześniej). Starali się też odwzorować za pomocą piramid położenie gwiazd (patrz "Plan Giza i konstelacja Oriona" by Marek; Nil symbolizował Drogę Mleczną).

Inkowie - też ostro zajmowali sie gwiazdami, ale nie poczynili wielkich odkryć. Z tego co wiem, mieli wiele obserwatoriów.

Sumerowie - jako pierwsi odkryli, że Ziemia kręci się wokół Słońca. Wprawdzie zapisy były pełne błędów, ale za niezwykłe można uznać sam fakt, że jako pierwsi odkryli to, co po wielu latach uznano za prawdę oficjalną. Ponadto to im przypisuje się wynalezienie koła, zbudowanie skośnych żagli i inne nic nie znaczące w tym arcie wynalazki.

Ponadto byli jeszcze Celtowie, Mezopotamijczycy, Chińczycy, Hindusi i inne małe imperia.

Ale zastanówmy się nad faktem, dlaczego patrzyli w gwiazdy?

Oto moja teoria: Otóż powszechna teoria geocentryczna (znana była na całym świecie, mimo iż ogłosił to jakiś Grek, czy ktoś tam, nie mający kontaktu z innymi imperiami) głosiła, że Ziemia była w centrum wszczechświata. A może było więcej takich "Ziem"? Albo co w takim razie jest na innych planetach, dlaczego wokół nich nie krążą inne? A może są jednak inne, może trzeba poszukać? A może wypratrywali przybyszów z kosmosu (w tym numerze powiniem się ukazać art pt. "Rozważania na temat Starożytności" {był w zeszłym miesiącu - Marek}, czy jak to naczelny nazwie, w każdym razie o powiązaniu kosmitów ze starożytnymi). Moim zdaniem wyszukiwali przybyszów z kosmosu, jak i ich rodzinnych planet. W każdym razie pomijam to, że wypatrywali znaków od boga. Kilkudziesięciu ludzi nie wypatrywało chyba jednego znaku. Wystarczyłoby góra kilkunastu. Mimo to, astrologowie z miast Majów, Egipcjan, Sumerów, Azteków [w wymienionych imperiach jedno miasto posiadało setki astrologów (w przypadku Azteków byli to astrolodzy-kapłani )!!!] całą noc patrzyli w błyszczące plamki na niebie. Jeśli cały czas siedzieli przy gwiazdach, to pewnie też był podział: jedni na boga, drudzy na kosmitów.

P.S: jak chcesz więcej, mail muaddib007@wp.pl [To już jest reguła].