Wstępniak
Wasze wiersze
Inne wiersze
Haiku
Redakcja
Kontakt
Powrót do AM

Optymalna rozdzielczość: 800x600 lub wyższa

BLACK AND WHITE

Biel i Czerń to na pozór ważne kolory,
Życie posiada, przecież swoje wady i walory.
Z nich rodzi się jedyny prawdziwy - Szary,
Nawiedzający po nocach twe najgorsze koszmary.
Bezimienna otchłań szarości jest nieskończona,
Nikt nigdy jej wpław nie zdoła pokonać.
Tej barwy nikt nigdy nie zwycięży,
Co tak mocno ludzkie serca ciemięży.
Kolor objawiający się tylko nielicznym,
Lecz nigdy nie nazywany przez widomych ślicznym.
Rozglądając się dookoła, spoglądając na jednobarwnych ludzi,
Wciąż tak bardzo pragniesz z tego snu się obudzić.
Więc choćbyś bardzo chciał, w życiu nie ujrzysz niczego innego,
Prócz szarości: dnia, nocy i tego pośrodku, drogi kolego.
I chociaż serca ludzi wokoło krwawią, trute przez szary cierń,
Ludzie ci w swych umysłach widzą wciąż tylko Biel i Czerń.

Keyboard


CZŁOWIEK

Nie zważaj na postępowanie złe. Mimo, iż świat jest często
Wielce negatywny, oni zmieniają się dla dóbr materialnych, TY
Bądź człowiekiem, albowiem to wielki zaszczyt. Choć coraz
Trudniej zaistnieć na wielką skalę, bez krztyny mroku, TY
Bądź człowiekiem, który jest wielki. Wciąż dla uwagi, jeden za drugim
Pędzą na nikłe szczyty, jeden nie zważa, drugi nie zważa na jakiekolwiek
Zaszczyty. Mimo, iż kontrowersje szerzą się i kłębią, TY bądź człowiekiem,
Który jest potęgą. Bowiem TY wolną wolę masz ! Wykorzystaj ją dla dóbr: wszelki czas.

Wannim


KOLUMBIE RATUJ!!!

Wśród szarej monotonii rodzą się nowi ludzie.
"Tik - Tak" biją ich zegary, a oni się nie zmieniają.
Pogrążają się w pracy, pogrążają się w nudzie.
W wyścigu szczurów na chwilę się nie zatrzymają.

Nam potrzeba Kolumba, ze swoim galeonem!
My będziemy załogą, a on mężnym dowódcą.
Mknąć oceanem natchnieni marzeń milionem
Chcemy, by dać nauczkę ślepym głupcom.

W erze satelitów znajdziemy małą wysepkę.
Na niej znajdziemy ludzi o złotych sercach,
I twarzach roześmianych, nadziej kolebkę.
I szczęście przełamie naszych rozumów strach.

Buniol

ZŁOŚLIWA MUZA

O Muzo, po cóż mnie zwodzisz jeśli chcesz opuścić?
Czy nie mogłabyś na innych swoich sideł spuścić?
Czemuż to mnie dręczysz, czemu prześladujesz?
Jaką to uciechę w tej zabawie znajdujesz?

A jeśli nie ja jeden jestem tak dręczony?
Czy każdy ze światłych wieszczy bywał tak zwodzony?
Jeśli ku marnej uciesze zsyłasz nam natchnienie
Podaj także i rymy, wierszokletów zbawienie!

Gdy wiedziesz mnie ponownie w bezrymowe światy
Pozwól chociaż spojrzeć na ten w rymy bogaty.
A i ty się nie dziwuj młody poeto,
Żeś został zwiedziony - Muza jest kobietą!

Buniol