„Vengeance Unlimited” [Mściciel] czyli czarny humor w najlepszym wydaniu

Fabuła
Mr Chapel to tajemniczy jegomość, który w zamian za drobne przysługi pomaga ludziom w potrzebie, w szczególności tym, którzy w wyniku bezsilności albo nieudolności prawa zostali w jakikolwiek sposób zranieni. Wbrew pozorom nie czyni tego siłą, zawsze przygotowywuje odpowiedni plan tak aby swoje ofiary wpędzić w zasadzkę. Jedna z jego klientek postanawia się do niego przyłączyć i w ten oto sposób tworzą bardzo zgrany duet.

Aktorzy
Powiedziałbym – jeden aktor :-) Tzn. spośród tych znanych... Michael Madsen, bo o nim tu mowa, ogrywa swoją rolę w perfekcyjny sposób. Widać, że producenci wzorowali się na kultowym filmie „Rezerwowe Psy” [Rezervoir Dogs] Quentina Tarantino. Tytułowy bohater co chwila rzuca sarkastyczne hasełka, nie brakuje również czarnego humoru. Mnie osobiście najbardziej rozśmieszały sceny, w których w sytuacji gdy każda inna osoba straciłaby panowanie nad sobą on zachowywał się... spokojnie a przy tym nie tracił głowy i skrzętnie kontynuował realizowanie swojego planu. Wracając do czarnego humoru, odcinki wprost kipią od śmiesznych sytuacji.

Odcinki
W sumie było ich szesnaście i to w zasadzie jedyna wada serialu bo chciałoby się ich mieć co najmniej dwa razy więcej. Niektórym może przeszkadzać podobny schemat fabuły. Na początku zawsze mamy wprowadzenie mówiące kto kogo wrobił i co można z tym zrobić, następnie Mr Chapel wraz z asystentką poznają swojego wroga (na różne sposoby!) a pod koniec realizują plan, najczęściej bezbłędnie. Na szczęście są również odcinki oryginalne, np. w jednym ginie osoba, którą Mr Chapel miał chronić. Mnie osobiście to bardzo zdziwiło :-)

Akcja
Zdecydowanie jej nie brakuje aczkolwiek osoby nastawione na wybuchy czy też ciągłe strzelaniny niewiele tu dla siebie znajdą. Ogromnym plusem serialu jest natomiast bardzo sprawnie poprowadzona fabuła każdego z odcinków, widz nigdy się nie nudzi i z zapartym tchem ogląda go do ostatniej minuty.

Tak zwane smaczki
A tych zdecydowanie nie brakuje, w szczególności mam tu na myśli scenki nawiązujące do „Rezerwowych Psów”. Bohater lubi znęcać się nad swoimi ofiarami ale w przeciwieństwie do obrazu Tarantino nie robi nikomu większej krzywdy. Dzięki temu widzowie nadal świetnie się bawią a serial może trafić do szerszej grupki widzów. W jednym z odcinków pojawiają się również Polacy, którzy podczas II wojny światowej byli przetrzymywani w obozie koncentracyjnym a dzięki pomocy Mr Chapela mogą zemścić się na grupce nazistów :-)

3 największe plusy serialu
- Michael Madsen w roli Mr Chapela
- humorystyczne scenki (w szczególności spodobała mi się taka jedna z piłą łańcuchową w jednym z końcowych
odcinków)
- ogólny klimat (główny bohater, fabuła, humor, muzyka)
3 największe minusy serialu
- bardzo zbliżony schemat kolejnych odcinków (poza kilkoma wyjątkami)
- kiepski ostatni odcinek (osobiście liczyłem na coś innego :-))
- tylko 16 odcinków!

Moja ocena: 9/10

Redemptor
redemptor@go2.pl