Jezioro marzeń - absurd

Chyba jest wśród was kilka osób, które zetknęło się kiedyś z serialem jakim jest "Jezioro marzeń". Ostatnio natknąłem się na jeden odcinek. Wcześniej oglądałem to przez jakiś czas, więc wiedziałem mniej więcej o co biega. Otóż jest grupka przyjaciół, lecz ja przedstawię tylko tych, którzy uczestniczyli w sprawie, którą chcę opisać.

Główne postacie wątku to: Dawson, Pacey i Joey (dziewczyna). Sprawa wygląda tak: Dawson i Joey chodzili ze sobą przez wiele lat, lecz ze sobą zerwali. Pacey jest ich przyjacielem. Akcja toczy się rok po zerwaniu wspomnianej wcześniej pary. Pacey kocha Joey i pewnego razu całuje ją, dziewczyna jest oburzona. Po kilku dniach dzieje się to samo, tyle że ze wzajemnością. Oboje postanawiają zostać parą. Gdy Dawson się o tym dowiaduję, robi awanturę parze kochanków. Lecą teksty w stylu: "Jak mój najlepszy przyjaciel może kręcić z moją byłą dziewczyną". Dawson biegnie do swego pokoju. Za nim udaje się Joey. Jej były chłopak mówi: "Albo ja, albo on!". Joey idzie do Pacey'a i mówi mu, że to koniec.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego przybliżyłem Wam tę historię. Otóż owe zdarzenie trochę mnie zdziwiło. Jakim cudem jej były chłopak może decydować o tym, z kim ona może sie spotykać!? Co on ma do tego? Dlaczego ona zgodziła się na to rozwiązanie?

Może nie przedstawiłem zbyt wielu argumentów (były jakieś?), lecz według mnie jest to temat godny do poruszenia. Może wiele z Was sądzi, że to tylko bohaterowie serialu, ale któś pisząc scenariusz musiał oprzeć się na jakichś doświadczeniach, dowodach, itp. Jeśli macie jakieś ciekawe poglądy na ten temat, piszcie na adres: amlove@poczta.fm.


{A ja namawiam do pisania na ten temat pod adres kącika :). Zachęcam też do przedstawiania innych problemów psychologicznych i społecznych, które swe odzwierciedlenie znalazły w serialach i filmach. Może telewizja stanie się tu pretekstem tudzież inspiracją do snucia całkiem poważnych rozważań? - red. nacz.}